Luksusowe prezenty pod choinkę w różnorodnych cenach... | perfumy i opinie
  • Luksusowe prezenty pod choinkę w różnorodnych cenach...


Szał zakupów dopiero przed nami, więc jeszcze czas, aby zaproponować Wam  świąteczne prezenty. Nie tylko perfumeryjne...



Gdyby ktoś z Was chciał mi kiedyś zrobić prezent (i nie miał pieniążków na flakon Imperial Majesty za 550 000 funtów), to może kupić zagraniczne wydanie jednego z czterech magazynów: Vogue, Harper's Bazaar, Elle czy GQ (podtytuły też mogę być, czyli np. Elle Decoration lub Vogue Homme). A na poważnie - według mnie to naprawdę dobry pomysł. Koszt pojedynczego egzemplarza wynosi od 30 do ponad 100 złotych.


Payot Elixir z wyciągiem z mirry i amyrisu. Mój pielęgnacyjno-zapachowy numer jeden w ostatnim czasie. Świetnie sprawdzi się jako dodatek do nocnej pielęgnacji. Ja stosuję go razem z kremem do twarzy i samodzielnie na szyję. Świetnie zmiękcza skórę dłoni. Można go też stosować do włosów i ciała. Kosztuje w granicach 100-130 złotych.



Panom polecam kupno na prezent dla kobiet serum Estee Lauder Advanced Night Repair. Obecnie lansowana wersja ma bogatszą i bardziej dopracowaną formułę. Serum działa przeciwstarzeniowo, nawiliżająco i tonująco. Nadaje się do każdego rodzaju cery. Kosztuje około 300 złotych.


 Żeby było po równo, Panie mogą kupić swoim mężczyznom serum Kyoku. Naprawia skórę, zwęża pory, nawilża i pielęgnuje męska skórę. Kosztuje 169 złotych na menspace.pl

Jeśli prezent świąteczny ma wprowadzić kogoś w świat zapachowej niszy to warto rozważyć zakup perfum marki Vibrational. Zapachy są już niszowe, ale jeszcze łatwe do zaakceptowania dla osób, które chcą po prostu ładnie pachnieć. Polecam zwłaszcza Rose Quartz. Do kupienia na vibrational.pl za 250 złotych.
Krem pielęgnacyjny do ciała z Sisley Sisleya jest produktem wartym rozważenia, gdyż pomaga walczyć z procesami starzenie na całym ciele. Modeluje sylwetkę i wygładza skórę. Na pewno ucieszy niejedną kobietę. Cena kremu to około 1300-1400 złotych.


Dla Panów warto rozważyć zakup najnowszych perfum marki Tom Ford - Tobacco Oud. Są ciepłe, trochę zwierzęce i bezsprzecznie męskie. Niestety, dostaniemy je jedynie w kilku perfumeriach Douglas w Polsce. Za 50 mL zapłacimy około 700-800 złotych.

Zaklinając wiosnę można sprawić Paniom po choinkę nowe perfumy Kenzo - Flower in the Air. Lżejsze, bardziej iskrzące i przyjazne od klasyka. Tym razem w formule użyto nuty maliny, co pozwala zniwelować pudrowość kompozycji, a nadać dodatkowego, lekko słodkiego zabarwienia. Za 30 mL zapłacimy 240 złotych.


Dla mężczyzn, którzy lubią klasykę i dobrze skontruowane perfumy polecam Azzaro Chrome United. Świetnie sprawdzą się i do jeansów, i do garnituru, i na wszelki niemal okazję. Przy tym posiadają zachęcającą cenę. Za 100 mL zapłacimy 219 złotych.

16 komentarzy:

  1. Fajny ten Payot i uniwersalny. Dobra propozycja:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra. Chyba o nim napiszę, bo sprawdza się znakomicie...

      Usuń
  2. moja przyjaciółka też zbiera zagraniczne wydania Vogue'a, może się kiedyś doczekacie i Polskiego numeru w kolekcji ;)
    Bardzo bym chciała przetestować tego Toma Forda - Tobacco Oud, ale w moich Douglasach go niestety nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że już całkiem niedługo. :)

      Usuń
    2. Z tego, co wiem Private Blendy są tylko w Warszawie, Gdyni, Bielsku-Białej i Katowicach.

      Usuń
  3. Z prezentowanych poproszę produkty pielęgnacyjne marki Estee:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja Estee jest naprawdę dobra. Na pewno lepsza niż większość jeszcze droższych produktów.

      Usuń
  4. Toma Forda miewa też sklep korporacyjny Estee Lauder przy ul. Poleczki w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie wiem, czy tę serię. Podstawowa seria Toma Forda jest dostępna w 20 Douglasach w Polsce.

      Usuń
  5. Dlaczego Tom Ford dla panów?

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcinie jakieś 2 lata temu przyjaciółce na urodziny kupiłam własnie Vogue British ed. i była przeszczęsliwa. Innym razem innej modowej fance z wakacji w Hiszpanii przywiozłam specjalną edycję hiszpańskiego Elle z dodatkiem (400 stronicowym!) o modzie :)
    Czas prezentów zbliża się, więc oczekuj czegoś miłego i daj się dorwać gdzieś w stolicy ;)
    Magdalena Cecylia M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAA, wcięło mi cały komentarz, a tyle się napisałem o HB, V i E.

      To wg mnie baaardzo fajny prezent. Sam mógłbym dostawać takie bez przerwy. :)

      Odezwę się na priv w przyszłym tygodniu. :)

      Usuń
  7. Abstrahując od prezentów gwiazdkowych - ponad rok temu znajoma przywiozła mi pamiątkę ze swojego pobytu w Stanach...był to właśnie Vogue. Z radości o mało nie oszalałam, był to pierwszy Vogue w moim życiu i do dziś gości na moje półce, pomiędzy innymi zagranicznymi magazynami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Private Blend ( i nie tylko bo inne zapachy Toma Forda również) dotarły już do Douglas'a w Galerii Łódzkiej ... owszem tego nowego jeszcze nie mamy ale będę się dopominać kierownictwa :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybieram roczną prenumeratę brytyjskiego GQ ;-)

    Raf

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).