Aquolina Black Sugar i Gold Sugar | perfumy i opinie
  • Aquolina Black Sugar i Gold Sugar


Aquolina pod koniec roku 2013 zaprezentowała dwie, bardzo ciekawe nowości: Black Sugar i Gold Sugar. Oba zapachy zostały skomponowane przez Shyamalę Maisondieu - mistrzynię wersji Pink.


Aquolina Black Sugar


Po raz pierwszy w kolekcji włoskiej marki pojawia się agar. Jest nieco apteczny, ale też bardzo, bardzo słodki. Pod tym względem nie przypomina mi żadnych popularnych perfum z nutą oud. Odnotowuję jednak podobne wrażenia do mało znanego Sensual Aoud, choć to kompozycja niedostępna w Polsce.

Black Sugar jest też dymny, miękki i tłusty. Przypomina nieco obraz kobiet Rubensa szkicowanych węglem oraz rozmazanych niedbale palcem. Przychodzi mi też do głowy określenie "lepki" i skojarzenie z syropem malinowym, i przybrudzonymi rękami kobiety, która go robiła. Pod względem mnogości doznania Black Sugar może równać do niszowców. Szczerze mi się podoba i traktuję go jako uniseks.


Nuty: oud, skóra, mirra, wanilia, malina

Aquolina Gold Sugar


Gold Sugar jest natomiast tak pyszny, że mógłbym go zjeść. Jest iskrząco waniliowy i przypomina smak cytrynowej bezy. Nie mogę się opędzić od porównania go do sandałowego Tam Dao oraz wielkiego klasyka niszy - Anne Pliska Eau de Parfum. Przy tym wszystkim trzeba jednak pamiętać, że Gold Sugar to mainstreamowa interpretacja tamtych klimatów. Dla fanem słodkości to jednak produkt jak bardziej godny rekomendacji.


Nuty: creme brulee, beza, drewno sandałowe, kokos, neroli, pomarańcza, mandarynka, akord kwiatowy, piżmo


18 komentarzy:

  1. Uwielbiam creme brulee, ale tylko w jadalnej postaci. Black Sugar brzmi trochę lepiej, ale wolę jednak unikać słodyczy. Nie służą mi:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi dobrze. A jak z intensywnością i trwałością?

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intensywność na 5. Trwałośc trochę gorzej, chociaż nie ma tragedii. Po tym względem to po prostu średniacy. Ale same zapachy są naprawdę dobre.

      Usuń
  3. Aquolina Pink to genialna pozycja i mam z nią wiele pozytywnych wspomnień, choć swojego własnego flakonu nie posiadam. O czarnej wersji pierwsze słyszę [bo o Goldach i Sensuellach już czytałam] i mam wrażenie, że Black będzie pasowało mi najbardziej. Muszę, muszę gdzieś ich spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się wydaje, że Black będzie Ci pasowało najbardziej. Z nim jest taki kłopot, że nie ma go nawet na oficjalnej stronie Aquoliny.

      Usuń
  4. uwielbiam PINK SUGAR

    OdpowiedzUsuń
  5. wersji Pink nienawidze... jest dla mnie zbyt ostra, nachalna i tandetna...
    ciekawi mnie za to Gold.. tez jest tak ostry w swojej slodkosci? bo w sumie szukam czegos ciepłego, puchatego w stylu Hypnose Lancome, ale jeeszcze bardziej podrasowanego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, on nie jest w stylu Lancome. Nie ma nim nuty budyniowej, ale można powiedzieć, że jest ostry.

      Usuń
  6. Dostałam cukrzycy od samego czytania...;D Jak maja pazura to się skurzę, jak są na jedną modłę podziękuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają, nawet kilka tych pazurów. A zwłaszcza Black Sugar. :)

      Usuń
  7. Gold jest wspaniały :) Black nie miałam jeszcze okazji testować, ale jak tylko będzie taka możliwość to się na niego rzucę :) Z Twojego opisu wnioskuję, że mi się spodoba. Aquolina trzyma poziom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom słodkości trzyma. Mnie ciekawi jeszcze Stalowy Cukier, ale pewnie go nie poznam nigdy. Szkoda, że tej marki nie ma oficjalnie w PL.

      Usuń
  8. Obydwa warte testowania.Ja jednak wybrałbym Golda.W tym drugim coś mi uwierało.Chyba nie przepadam za łączeniem słodyczy i oudu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam golda skusil mnie bo bardzo lubie pink - moje odczucie MUSZE GO KOMUS ODDAĆ! nie czuje tam slodkosci raczej szafa starej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  10. Black Sugar wywołał niesamowity ból zębów, głowy, ogólnie przytłoczył mnie brr Na moim mężczyźnie jeszcze gorzej go zniosłam. Podobał mi się jedynie na ubraniach i to po 2 dobach :) Gold Sugar za to skradł moje serce! Kupuję.
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).