Estee Lauder Modern Muse — krótko: jest źle | perfumy i opinie
  • Estee Lauder Modern Muse — krótko: jest źle


Najnowsze perfumy Estee Lauder o nazwie Modern Muse właśnie pojawiają się na półkach perfumerii. To duża i ważna premiera amerykańskiej marki, lecz lansowanie tego typu kompozycji zapachowych trudno uznać za sukces sztuki perfumeryjnej.


Modern Muse to zapach lekki, świeży, kwiatowy i nijaki. Nutą dominującą jest hedionowy jaśmin w wersji biurowej. Perfumy nie są drapieżne, ostre. Nie są też naturalne. Boli to tym bardziej, że marka Estee Lauder pokazała umiejętności w kreacji genialnych, lekkich i świeżych kompozycji. Pleasures niech będą świetnym tego przykładem.

Tutaj zaś mamy typowe pójście na łatwiznę. Konstrukcja Modern Muse jest prosta, choć po dwóch, trzech godzinach nuty bazowe wydobywają jakieś echa jaśminowej zwierzęcości. To jednak za mało, żeby powiedzieć o nowych perfumach Lauder dobre słowa. Jest źle, ale nie tak źle jak było. Po tragicznym Very Estee nastąpiło więc niewielkie odbicie. Zauważam jednak, że poziom, do którego przyzwyczaiła nas ta marka, wciąż nie jest osiągany. Swoją drogą trzeba też powiedzieć, że Modern Muse to kompozycja bardzo zbliżona do Very Estee i zakładam, że wywodzi się bezpośrednio z niej.

Jeśli jednak ktoś uwielbia perfumy Estee Lauder, to zamiast Modern Muse polecam testy Pleasures.


Nuty: jaśmin, kapryfolium, lilia, tuberoza, mandarynka, wanilia, piżmo, ambra, paczula, akord drzewny
Rok premiery: 2013
Twórca: Harry Fremont
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy 460 zł

46 komentarzy:

  1. Mi się nie spodobały w ogóle jakieś takie słabiutkie. Bez serc bez ducha jakby litewski wieszcz rzekł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wąchałem go wczoraj w przelocie - taki banał, że już nawet nie pamiętam jak pachniał. Generalnie żaden zapach EL, ani damski ani męski, nigdy nie rzucił mnie na kolana. Moja mama używała kiedyś Beautiful, więc oprócz ślubów naturalnie kojarzy mi się z .. mamą ;) Aaaa kiedyś dawno temu wąchałem Spellbound (jeszcze jak mieli wypasiony salon przy Nowym Świecie). Ten to miał charakter i moc!

    Raf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyki EL to w ogóle bajka. Szkoda, że ludzie się odwrócili od nich...

      Usuń
  3. więc mniejszy żal że nie wygrałam;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda 😞 Ładny flakon, obiecująca nazwa, a w środku takie bele co 😞

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ponoć można to sprawdzić w perfumeriach. Testy polecam. Może akurat...

      Usuń
  5. Flakon prezentuje się dość przyzwoicie...Zapach po wpisie z czystej ciekawości pozwoliłam sobie poznać...Nic ciekawego, to nie mój klimat ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Flakon udany, a zapach.... szkoda słów.

      Usuń
  6. flakon w rzeczywistości nie zachwyca, na zdjęciu wyglada ładniej ( moim zdaniem) zapach nic nadzwyczajnego, zgadzam się, że jest słaby i jeszcze ta cena.......

    czarna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosunek cena/jakość również nie wypada najkorzystniej. Ale fankom perfum Estee Lauder i tego typu zapachów polecam i będę polecał genialne (i chyba ciut tańsze) Pleasures. :)

      Usuń
  7. sprawdzić pewnie sprawdzę, ale faktycznie nudno brzmi i podejrzewam, że podzielę Twoją opinię. zwłaszcza, że lekkie, świeże zapachy muszą naprawdę mieć w sobie 'coś' by mnie zachwycić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wypadną testy. :) Ale jestem niemal pewien, że nie będzie Ci się podobał.

      Usuń
  8. zapach jest piekny i kobiecy.

    OdpowiedzUsuń
  9. wachalam niedawno w Sephorze i nawet nie potrafiłam go opisac , Jest nijaki -taki nie szkodzący nikomu ,ale -będę zlosliwa - na pewno wielu fanow u nas znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Materiał na bestseller dla mas... :)

      Usuń
  10. Testowałam zapach wczoraj i nie jest taki zły. Delikatny, kobiecy. Wąchałam o wiele gorsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chwycił Twój nos. Ja też wąchałem gorsze, dlatego Modern Muse ma AŻ 2,5, a nie 0,5 lub 1. :)

      Usuń
  11. Panie prowadzacy blog widze ze latwo panukrytykowac zapachy ale to nieladnie z pana strony.jak pan jest taki madry i wszechwidzacy o zapachach prosze wymyslic i stworzyc jakis zapach i ja go zrecenzuje!!!! Prosze nie byc tak jednostronny bo to bardzo zenujace..kadzy nowy perfum ktory pan recenzuje jest zly niwarty dno itd ..skoro panu nieodpowiadato niech pan to zatrzyma dla siebie a niwyglaszac tandetne recenzje typu "jest zle" widze ze jest pan osoba niekompetentna recenzowac tak zacne marki ja EL.radze panu opisywac i recenzowac podrobki tureckie albo wody kolonskie z kiosku i wtedy moze pan napisac zle dno itd.prosze zmienic swoje nastawienie bo jak patrze na pana blog to pachnie mi tu okropna TANDETA!!!!!!!!! I niech pan sie juz nieosmiesza!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podoba sie to nie odwiedzaj bloga. Widze ze jakis znawca sie odezwal.... no coz. Kazdy ma prawo do swojej opinii i az musze stanac w obronie autora bloga. Po 1. nie 'perfum' a perfumy :) po 2. to prawda ze wiekszosc nowych zapachow jest beznadziejna, nijaka, bez konkretnego pomyslu na zapach lub jest marna kopia innego. Zacna marka EL.... oczywiscie ;) Radzilabym wziac pod uwage ze ceny zacnych marek sa bardzo zawyzone ( bo zapewne dlatego uzyles swojego okreslenia). Tutaj nie bierze sie pod uwage marke i jej wieloletnie dokonania, produkty, ale 1 konkretny ! Nie widze tez tutaj zadnej tandety....nie ma zadnych glitterow, dziwnych gifow wiec nie wiem w czym mozna ja dostrzec. Tandetne wypowiedzi? tez nie rozumiem. Mozna tu znalezc recenzje jak i ciekawe artykuly. Czytam bloga od chyba 3 lat, czasem komentuje, czasem nie, zaleznie od tematu. Temat mi nie pasuje? To nie czytam i nie komentuje :) Nie znam zapachu i nie jest w moim zasiegu aby go poznac? Nie wypowiadam sie. Komentujac bloga ktory Ci nie odpowiada w tak prymitywny sposob pokazujesz wlasna 'klase'. Ale jezeli takie wysokie progi u Ciebie to czytaj cos bardziej prestizowego, albo najlepiej sam napisz bloga :) Jestem pewna ze bedzie profesjonalny biorac pod uwage Twoje wypowiedzi.


      Z wyrazami szacunku,

      Pozdrawiam normalnych ;]

      Usuń
    2. Anonimowy. Bardzo dziękuję za opinię, ale nie zgadzam się z nią. Argumentował nie będę, ponieważ nie tracę czasu na anonimowe komentarze.

      Usuń
    3. ThePrincezz. Dziękuję za parę dobrych słów. Wypowiedź Anonima mi umknęła, ale myślę, że nie warto polemizować na takim poziomie.

      Usuń
    4. Jaka wypowiedź i poprawność słownictwa, którą napisany jest ten beznadziejny komentarz, taka inteligencja tej osoby..Czyli tak naprawdę osoba nic nie reprezentująca sobą..:P...Reasumując "mniej niż zero "

      Usuń
    5. Ewo idealnie podsumowałaś piszącego.
      Pozdr,

      Usuń
  12. Po takiej ocenie i komentarzach chyba już nawet nie powącham tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchać zawsze warto. Może akurat.

      Usuń
  13. Widze ze mamy podobny gust, ale w sumie sie nie dziwie :) Nie mam pojecia skad porownania Modern Muse do Rodriguez'a (na fragrantice), bo ja czuje jakies podobienstwo do Feerie VC&A, ktorego nienawidze. Sa tu jakies liście, gałęzie (lub jak ja wole to okreslac 'badyle' ) czyli dla mnie wielkie nic! Gdzie sie podziala mandarynka, tuberoza i wanilia? Jedna wielka pomylka... przynajmniej flakon im sie udal, jest prosty i estetyczny, chociaz szczerze mowiac gdybym miala kupic taki zapach dla flakonu zdecydowalabym sie na Feerie, wiadomo dlaczego :) Zdecydowanie ladniejszy przycisk do papieru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, flakon się im udał. Bardzo "mój". Natomiast podobieństw do Rodrigueza (przynajmniej do EdP i EdT) nie odnotowałem. Narciso tworzy piękne zapachy. Modern Muse nawet do pięt mu nie urasta...

      Usuń
    2. Coś musi być na rzeczy z tym Rodriguezem, to pewnie kwestia indywidualnego powonienia.

      Her Rodrigueza uwielbiam i to było moje pierwsze skojarzenie: całkiem udane naśladownictwo. Mnie się podobają, choć jak każde - prawie - naśladownictwo, nie są lepsze od pierwowzoru.

      BTW Jestem wielbicielką zapachów niełatwych, dziwi mnie opinia, że są to perfumki banalne. Powiedziałabym, że raczej wymagające... No ale - rzecz gustu i indywidualnej percepcji.

      Usuń
  14. No i klops Pan narobił zapasów żeby może sprzedawać a tu klops pewnie stąd ta złość:)

    OdpowiedzUsuń
  15. byłam ciekawa, jeszcze nie wąchałam, ale po recenzji juz mi sie troche odechcialo... mimo to sprawdze jak bede w sephorze. dzieki recenzji tu na blogu odkrylam sensous i absolutnie uwielbiam, zamierzam kupic jeszcze wersje noir... nie wiem dlaczego, ale sama by po nie nie sięgnela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sensuous i nawet wersja Noir to majstersztyki. Taką Estee Lauder uwielbiam, ale to co prezentuje w Modern Muse to... szkoda słów.

      Usuń
  16. Pięknie pachną! Jestem miłośniczką delikatnych, świeżych i nieskomplikowanych perfum z dominującą nutą jaśminu. Jeśli ktoś ma podobny gust to polecam Modern Muse. Jeśli ktoś lubi mocne, ciężkie zapachy skomentuje, że słabe i nic nadzwyczajnego... Może nie jest to rewolucyjna, zaskakująca kombinacja, ale mi się podoba. W tym zapachu nie drażni mnie żadna nuta. Idealne na lato. Wącham nadgarstek i się uśmiecham. Wiosna idzie... Nuda? ;) pozdrawiam Wasze wyrafinowane, wymagające nosy. Nina

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziś kupiłam; na mojej kapryśnej skórze rozwijają się znakomicie; są delikatne i pachną jaśminem. Nie jest to syntetyczny, mocny akord, raczej lekki, ciepły. Mnie, nie wiem czemu, kojarzy się z deszczem. Jaśmin Michaela Korsa przeszkadza mi- porównywałam zapachy z nadgarstków. Wolę Lauder.
    Pleasures byly moim zapachem ok. 10 lat temu, dziś przeszkadza mi w nich jakaś ostra nuta... Czy wiadomo coś o reformulacji tych perfum? W Beautiful za bardzo czuję "ludzki element" ;) Pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
  18. A mi się bardzo spodobały,,,Danuta

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dostała w prezencie i uzywam zeby nie sprawic przykrosci mezowi. Pachnie dla mnie bardzo tanio

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ ten zapach dostał baty!!!:-)) tak czytam różne o nim recenzje i widzę, że nie zbiera pochlebnych recenzji (nie tylko u Ciebie Marcinie). Dla mnie to nie jest zły zapach, może nie powala niczym specjalnym, ale nazwała bym go poprawnym i dość eleganckim. Czasem szukamy Bóg wie czego w perfumach, tak jakby nam się "w pewnym miejscu" poprzewracało:-)) a tu chodzi o zgranie się z ciałem, wszak to MY jesteśmy w perfumach ważniejsi a nie same perfumy, to MY je nosimy, a nie one nas...
    Poza tym, ilekroć go użyłam w perfumerii trwał na mnie bardzo długo i bardzo ładnie, bardziej mi przypominał zapach kwiatowo-szyprowy niż kwiatowo-drzewno-piżmowy, blotter pachnie od niedzieli a jest wtorek :-)
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie mam go na sobie. Od godziny 8.00. rano kiedy to w pośpiechu wybiegłam do pracy. Potem dzieci ze szkoły i przedszkola, obiad, lekkie sprzątanie. Jest 20.30. a mój mąż siadając obok mówi: "Apetycznie pachniesz kochanie". Więc chyba jeśli chodzi o trwałość nie jest źle jak piszecie. Zapach urzekł mnie swoim otwarciem. Środek nie jest zły. Ale zakończenie fajne.... jak widać po reakcji mojej drugiej połowy. Myślę, że to nie jest napompowany i przekonany o swojej wielkości zapach dla tak samo postrzegających się ludzi. Ja czuję w nim założoną dwoistość natury kobiety. Poza tym jest po prostu przyjazny, nienachalny i nieprzekombinowany. Może nie będzie to moja zapachowa miłość ale sprawdzi się tej wiosny zarówno w dzień jak i poradzi sobie na wieczornym wyjściu (bez pompy oczywiście). Pozdrawiam. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  22. Hedione (metyl dihydrojasmonat) używany jest w większości czystych kompozycji zapachowych. Powstał już w latach 60. w szwajcarskiej firmie Firmenich. Po raz pierwszy użyto go w 1966 roku w Eu Sauvage Dior’a i stosuje się go do dziś.Zastanawiam się czemu to taki koszmarny minus tych perfum według Ciebie? Na czym polega jego biurowa wersja? Pozdrawiam. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. Good God! Pachną jak perfumy mojej babci , które kupiła będąc na placówce w Libii, trwałość zatrważająco dobra, co kocham w perfumach ale w tym przypadku nie dla mnie, szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  24. Sa super extra bomba !!!!!! Jestem urzeczona! Moze ktos ma katar i tego nie czuje?

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lekkie, ma mnie ich praktycznie nie czuć...

    OdpowiedzUsuń
  26. Powiem tak - jestem mocno zdziwiona opinią, gdyż otrzymałam z drogerii drugą próbkę już 7ml i poważnie zastanawiam się nad kupnem. Zapach bardzo mi się podoba, a moje nozdrza są dość duże i dość wybredne. On został stworzony by podobać się kobietom a nie facetom. To nie jest tak, że zapach ma uwodzić faceta. Moim zdaniem kobieta ma się czuć w zapachu zmysłowo i seksownie - co przekłada się na jej zachowanie i przyciąga facetów. To jest tak, że kobietom bardziej przypada do gustu wino musujące, w wersji droższej szampan, a facetom whisky. Choć i tak znajdą się wyjątki od reguły, Panom jednak polecam komentowanie zapachów dla Panów... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).