[NEWS] Penhaligon's x Meadham Kirchhoff Tralala | perfumy i opinie
  • [NEWS] Penhaligon's x Meadham Kirchhoff Tralala

Jesień wg Meadham Kirchhoff

Bardzo dziwna stylistyka marki Meadham Kirchhoff jest znana chyba wszystkim fanom mody. Klimatem haczy bardziej o obszary Etat Libre d'Orange, więc kooperację z arystokratycznym Penhaligon's przyjąłem z pewnym zdziwieniem. Jej owoc to Tralala. 



Perfumy te powstawały przez trzy lata pod nadzorem Bertranda Duchaufoura - jednego z najzdolniejszych współczesnych perfumiarzy. W nutach poczujemy między innymi whisky, skórę, kadzidło i mirrę. Ufam tylko, że nie będzie to pachnidło w stylu Sartoriala. Pewen niepokój budzi też korek od butelki. Można posądzić go o tandetność, która nie przystoi luksusowemu Penhaligon's.

Tralala pewnie trafi do Polski. Światowa premiera przewidziana jest na kwiecień 2014.

22 komentarze:

  1. Stylizacja bardzo specyficzna, jak samo opakowanie perfum...Ciekawa jestem bardzo zapachu...bo opakowanie raczej nie przyciąga. Nazwa z jednej strony perfum intrygująca budząca ciekawość z drugiej strony natomiast chwila zawahania nad prostotą i banalnością nazwy i opakowania..

    OdpowiedzUsuń
  2. [z FB] Karolina S.17 stycznia 2014 19:33

    Faktycznie, przy korku chyba kogoś poniosła fantazja. Zwłaszcza, że butelka prezentuje się dostatnio Wertując pierwsze nuty - oj podchodzą...

    OdpowiedzUsuń
  3. [z FB] Piergeorgia Francesca17 stycznia 2014 19:34

    Lubię takie dziwadła jak na zdjęciu. Usta do połowy umalowane, cienie rozciapciane, zawsze to jakaś alternatywa dla tych wymuskanych, wyfotoszopowanych, nadętych modniś. Taka zabawa kolorami, tkaninami, makijażem. Looknełam na projekty meadham kirchhoff i bardzo mi sie podobają. Jesli zaś chodzi o perfumy to jeśli ich twórcą jest Duś Szafor to ja się nawet nie wypowiadam.

    OdpowiedzUsuń
  4. [z FB] Grażyna J.17 stycznia 2014 19:35

    Nuty, w przeciwieństwie do nazwy interesujące wielce 😊 Kolejny zapach proponuję nazwać Terefere

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nuty są intrygujące. Skóra, whiskey...

      Usuń
    2. wszystkie nuty: whisky, skóra, kadzidło, aldehydy, szafran, fiołek, goździk, mirra, paczula, wetiwer, piżmo oraz wanilia.

      Usuń
  5. [z FB] Monika Monia17 stycznia 2014 19:39

    strach się bać;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Penhaligon's i taka rewolucja? Rzeczywiście nie przystoi... :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie tam się flakon podoba. Trzeba trochę przełamać powagę tych nut:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie ta butelka wygląda fatalnie - jak tanie perfumy z bazaru ... Zapach pewnie będzie subtelny i intrygujący sądząc po czasie jaki poświęcono na stworzenie tych perfum, ale butelka pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tralala ale brzydal- korek jest straszny- wygląda jakby się dziecko z pisakami do niego dobrało

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podoba nazwa i właśnie b. pasuje do strasznie "rozgadanego" Penhaligon'sa. Ich zapachy to istne historyjki...

    OdpowiedzUsuń
  11. [z FB] Wojtek W.17 stycznia 2014 20:30

    zapach ciekawy..stylizacja extra na co dzień dla Pań zatrudnionych w urzędach

    OdpowiedzUsuń
  12. "Tralala"? :) Kirchhoff miała deadline i musiała coś wpisać w rubrykę "NAZWA"? ;))


    Agata Dz ( z FB)

    OdpowiedzUsuń
  13. Okropny jest ten korek, kokardę jeszcze zniosę, ale tę głowę szmacianej lalki już nie [zwłaszcza, ze zawsze mnie takie lalki/kukiełki trochę przerażały! :D ] nuty źle nie brzmią, zobaczymy co wyjdzie z tego dziwactwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nazwa- natychmiastowe skojarzenie ze sztuką dadaistów
    Flakon (korek)- natychmiastowe skojarzenie ze sztuką surrealistów - Joan Miro np.
    Może nie taka głupia ta butelka;)? Może zapach też będzie w jakiś sposób nawiązywał do XX wiecznej awangardy sztuki?

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie podobnie jak Ziu przerażały tego typu lalę, ale po moich voyage'ach perfumeryjno-niszowych przekonałam się, że zrażać się patrząc na butelkę nie ma co. W przypadku zapachu (I am) a Sex Goddes par Neotrantic Fragrances opakowanie również nie przyciąga podobnie jak Manic Love tej samej marki (Manic w wersji damskiej). Ostatnio odkryłam też coś niezobowiązującego świeżego, niby nic ambitnego ale przyjemnego dla nosa- Love par Axis również z kokardą w buteleczce rooshowej gdzie buteleczka miała kształt serdooshka i korek toże :D (przepraszam za tego typu pismo, ale dla opisania buteleczki jedyne adekwatne). Ocenianie perfum po opakowaniu często może nas zaprowadzić na manowce odobnie jak ocenianie ludzi po wyglądzie, a ten zapach poznam chętnie tym bardziej, że od pewnigo czasu zasanawia mnie jak pachnie i smakuje owoc tralala

    Magdalena Cecylia eM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku myślę, że to celowy kontrast. Nuty zapachu zapowiadaj wyborne pachnidło.

      Usuń
  16. butelka swietna. i w s z y s t k o ducha uwielbiam. więc będę czekać

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten korek to przesada... Wygląda jak z amerykańskiego horroru klasy B. Przerażający jest ;)
    A sam zapach zapowiada się ciekawie, z chęcią bym go przetestowała.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).