Armani Prive Myrrhe Imperiale | perfumy i opinie
  • Armani Prive Myrrhe Imperiale

Perfumy marki Armani znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl



Najnowszy zapach z Kolekcji Tysiąca i Jednej Nocy marki Armani Prive to Myrrhe Imperiale. W rolach głównych występują mirra oraz benzoin.


Woń mirry  jest specyficzna, lekko skórzasta, dymna, słodka. W formie naturalnej trudno odmówić jej niszowego wyrazu. W perfumach Armani Prive odnalazłem ją nie tylko w towarzystwie żywicy benzoinowej, ale też wanilii. Rola innych ingrediencji nie jest duża...

Sama mirra jest podana w pięknej, nieco surowej formie. Inne składniki nie wchodzą jej w paradę, choć benzoin w tle gra wyraźnie. Mam jednak wrażenie, że jego rola ogranicza się do podkreślenia skórzanych, zwierzęcych niuansów samej mirry. Z tego też powodu perfumy na pewno będą warte rozważanie dla koneserów typowego, nieco dymnego akordu słodkiej skóry.


Niestety, zapach, choć niewątpliwie udany, całościowo wypada gorzej niż Oud Royal, Rose d'Arabie i Ambre d'Orient, a nawet Cuir Noir. Jego wadę jest niezmienność. Myrrhe Imperiale przypomina po prostu placka rzuconego na płaską powierzchnię, a przecież nie tego oczekują fani żywicznych nut. Zabrakło mi tu pomysłu, podkręcenia, zagadki. Jeśli do tego dodam fakt, że zapach znika ze skóry w ciągu 3 godzin, to wystawieniu mu dobrej oceny będzie niemożliwe. 

Chciałbym jednak zaznaczyć, że orientalne zapachy są kapryśne. Na innej skórze jest szansa, że Myrrhe Imperiale ruszy do przodu i zaprezentuje się ciekawiej niż przede mną. 


Nuty: mirra, benzoin, wanilia, szafran, ambra, czerwony pieprz
Rok premiery: 2013
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: za 100 mL wody perfumowanej zapłacimy około 800 zł
Trwałość: słaba, około 3 godzin

24 komentarze:

  1. Przy teście bloterowym mnie uwiódł, ale dobrze wiedzieć o jego mankamentach. Tak czy inaczej kiedyś zaopatrzę się w próbkę do testów globalnych. Kiedyś, bo teraz mam już dość smolistych, gęstych, tajemniczych, aksamitnych, skórzastych, dymnych niszowców :D Na wiosnę szukam czegoś prostego, mokrego, wilgotnego i absolutnie niesłodkiego :)

    Raf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle wydaje mi się, że na blotterze wypada ten zapach dużo, dużo lepiej. Bo ja tylko na podstawie testów bloterowych uznałem, że trzeba testować dalej. A "dalej" był zawód.

      Usuń
  2. I zapewne jak poprzednicy nieziemsko drogi:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi, drogi. To w końcu najbardziej luksusowa linia Armaniego.

      Usuń
    2. drogi, luksusowy, ale trwałość ma kiepską

      czarna :)

      Usuń
  3. @Raf: czy mógłbyś polecić cokolwiek ze zdefiniowanej przez Ciebie półeczki na wiosnę. Preferencje zdaje się mam zbieżne, ale w świecie perfum jestem absolutnym nowicjuszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze znanych mi niesłodkich, zielonych, soczystych zapachów mogę polecić Herba Fresca Guerlain, Eau de Campagne Sisley, Eau de 34 Diptyque, Nuit Etoilee i Ninfeo Mio Annick Goutal, Declaration Cologne Cartier, Balmain Vent Verte, Marc Jacobs Splash Grass, Historiae - Hameau de la Reine (zielony pomidor). Te znam, uzywałem lub testowałem. Ale szukam czegoś nowego, mokrego, i z nuta morską, słoną. Plaża w marcu, mokry piach, kawałki mokrego drewna i mokry biegający po plaży pies :D

      Raf

      Usuń
    2. Widzę Marcinie Twoją ocenę 5/10 i trwałość tylko 3 godziny więc 800 zł za 100 ml - to dużo ;)

      Usuń
    3. Raf Twój opis utwierdza mnie w przkeonaniiu, że masz zadatki na blogera perfumeryjnego :D

      Magdalena Cecylia M.

      Usuń
    4. Magda. Poszukaj tekstów Rafała na ROStyle&Life. :)

      Usuń
    5. Dzięki Raf, sprawdzam wszystko. Kłaniam sie.

      Karol

      Usuń
    6. No problem. Daj znać co przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  4. Dla mnie z tej serii istnieje tylko Rose d'Arabie i Cuir Noir.

    OdpowiedzUsuń
  5. 3 h za 800 zł??? Powariowali:(

    OdpowiedzUsuń
  6. 800 zł płacić za coś co utrzymuje się tylko 3 godziny... no nei wiem. Za ta cenę są zdecydowanie lepsze perfumy :) Ładniejsze perfumy i na pewno bardziej trwałe od tego przedtsawianego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba, że ktoś lubi mirrę. Ale również uważam, że 800 złotych można inaczej zainwestować.

      Usuń
  7. na podstawie nut czuję potencjał zapachu, który mógłby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję to przetestuje. Może na Tobie będzie bardziej łaskawy.

      Usuń
  8. Czyżby następna wpadka jak z SI ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyżby następna wpadka jak z SI ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si nie było aż taką wpadką, bez przesady. :)

      Usuń
  10. Mnie się dziś ciągle trzyma od 9 rano, może nie projektuje już tak, jak przez pierwsze kilka godzin, ale nadal go czuję przy prawie każdym ruchu głowy. Co za błogość. Jako fanka kadzidlaków i żywiczniaków jestem zachwycona! Nie zmienia się bardzo, to fakt, ale na mnie te nuty grają pięknie! Z Prive znam jeszcze Bois d'Encens i ten zachwyca mnie chyba jeszcze bardziej.. Z radością odkryłam że e-glamour wprowadził Prive do swojego asortymentu, nieco drożej można nabyć na stronie douglasa.

    Pozdrawiam i życzę tym, dla których Armani jest łaskawy, dużo pięknych chwil z kolekcją Prive!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).