Opal — duma Australii | perfumy i opinie
  • Opal — duma Australii


Opal to bardzo szczególny kamień szlachetny, i to pod wieloma względami.



Wśród najdroższych klejnotów jest jedynym, który nie należy do grupy minerałów. Opal to mineraloid. To znaczy, że nie ma zachowanej konkretnej budowy krystalicznej. W uproszczeniu można powiedzieć, że jest zbudowany z przypadkowo połączonych ze sobą cegiełek. Co nie przeszkadza w fakcie samej jego szlachetności.

Kamień ten jest najbardziej niesamowity i niezwykły również z innych przyczyn. Na jego powierzchni zachodzi zjawisko opalizacji i iryzacji (znane fanom perfum Amouage Fate). Pisałem o tym już kiedyś, więc nie będę się powtarzał. Oprócz tego opale wykazują szereg cech znanych w przypadku innych kamieni szlachetnych, np. asteryzm, o którym również pisałem już.

Oczywiście opale dzielimy na te szlachetne i nieszlachetne. Tylko pierwsze mają wartość jubilerską i tylko one osiągają przyprawiające o apopleksję ceny. Z opalami jest jednak problem. W przeciwieństwie do diamentów, rubinów i spółki, nie polecam traktowania ich jako środka inwestycyjnego. Naturalny opal jest bowiem uwodnioną krzemionką. Po wydobyciu i obróbce klejnoty mogą "wysychać" i pękać. A to niesie obniżenie wartości. Z tego też powodu najcenniejsze opale świata przechowuje się w specjalnych klimatyzowanych komorach o określonych parametrach.

Największym i najcenniejszym opalem świata jest Olympic Australis. Ważąca 17 000 karatów bestia nie została w ogóle oszlifowana i jest przechowywana jako eksponat muzealny w całości. Wartość surowego i "brzydkiego" kamienia oszacowano na prawie 3 miliony dolarów. Można go podziwiać w showroomie Altmann & Cherny w Melbourne. Grafika również nie powala na kolana, ale w rzeczywistości Olympic Australis ponoć zachwyca.



Ciąg dalszy niebawem



Na zdjęciu tytułowym kolczyki z kolekcji Sunrise Opal Mines (białe złoto, opale, diamenty); cena 3500 zł (komplet)

11 komentarzy:

  1. [z FB] Joasia S.27 lutego 2014 11:16

    Piękne...tylko...ta cena....:(:)

    OdpowiedzUsuń
  2. [z FB] Anna S.27 lutego 2014 11:17

    Może coś o moim ukochanym tanzanicie będzie niedługo

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz talent do pisania i wychwytywania tego co szlachetne :)
    Kamienie piękne, kocham niebieską barwę w biżuterii. Takie kolczyli z lubością nosiłabym do moich sukienek :)

    Magdalena Cecylia M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.

      Tobie w ogóle niebieskie pasuje. :)

      Usuń
  4. Jeden z piękniejszych kamieni, podobają mi się zwłaszcza opale ogniste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bestia wygląda pięknie i niech sobie będzie tym eksponatem

    czarna :)
    fb Karola M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko ktoś jej nie ukradł, bo kamienie szlachetne lubią być celem ataków, a później przerobu na drobnicę...

      Usuń
  6. czy tylko opale australijskie to OPALE? a co afrykańskimi, na przykład z Etiopii? a opal dendrytowy/drzewny? czy to ma w ogóle coś wspólnego z opalem- a jeśli tak to co?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).