YSL Manifesto L'Eclat — rozkoszne przyjemności | perfumy i opinie
  • YSL Manifesto L'Eclat — rozkoszne przyjemności

YSL Manifesto L'Eclat znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Rzadko się zdarza, żeby sequele były lepsze od pierwowzoru, ale w przypadku Manifesto trudno się z tym nie zgodzić. Wersja L'Eclat naprawdę mi się podoba.


Cóż więc tu mamy? Jest wanilia. To ona sprawia, że kompozycja jest słodka, nieco ulepna, ale też kobieca. Puchatą nutę zestawiono z nieco ostrzejszym, świeżym i zielonym akcentem. Nie jest on jednak na tyle wyraźny, aby rozstrzygnąć czy to zielona herbata, czy bardziej liście czarnej porzeczki (obie nuty są wymieniane oficjalnie). Istotne jest jednak to, że zabieg ożywił kompozycję, rozhuśtał na boki i nadał pędu. Manifesto L'Eclat żyje.

Słodycz wanilii, choć dominantą jest bezsprzeczną, nie jest elementem jedynym w tle kompozycji. Pojawia się też rozkosznie cielesna, sandałowo-jaśminowa nuta, którą poznaliśmy w odsłonie L'Elixir i perfumach innych marek (choćby Bronze Goddess Capri 2012). L'Eclat wzbogaca ją o jeszcze bardziej maślane, miękkie akcenty. Początkowa ostrość zieleni zostaje zaś zastąpiona przez nieliczne, ale jednak wyczuwalne drzazgi. W nutach serca mamy co prawda różę, frezję i kwiat pomarańczy, lecz na mojej skórze ich obecność nie jest oczywista. Manifesto L'Eclat jest przede wszystkim wonią waniliowo-drzewną z jaśminem. Reszta to dodatek.


Nuty: wanilia, jaśmin, drewno sandałowe, zielona herbata, liście czarnej porzeczki, neroli, róża, frezja, cashmeran, bób tonka
Rok premiery: 2014
Twórca: Anne Flipo, Loc Dong
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa o pojemności 30, 50 i 90 mL
Trwałość: genialna, około 12 godzin i więcej

Na drugim zdjęciu: pierścionek Mauboussin Desirez l'Amour (białe złote, diamenty, ametyst); cena 3200 złotych

36 komentarzy:

  1. To żeś mnie zaskoczył. Wczoraj testowałam l'eclat, co prawda tylko na blotterze, i wydał mi się zbyt łagodny, jakiś taki niezdecydowany [jakież idiotyczne określenie zapachu, ale czułam, że taki właśnie jest ;)]. Spróbuję raz jeszcze sprawdzić go na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łagodny jest, ale dla mnie to ambitna łagodność. Wiem jednak, że dla Ciebie może być za "łatwy".

      Usuń
    2. Nie wiem czy tu o 'łatwość' chodzi, prędzej dla mnie o pójście na łatwiznę ze strony perfumiarzy, ale oczywiście to tylko moje subiektywne odczucia. Uważam, że wersja l'elixir jest o wiele lepsza, jest 'jakaś' po prostu. Ale ostateczny wyrok zapadnie po testach na skórze, bo jak wiadomo - blotter umie nas nieźle oszukać ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Jestem ciekawa tej wersji. Pierwowzór mnie jednak nie urzekł, zbyt płytki,zbyt banalny...

      Usuń
  2. Pierwsze dwie wersje zapachu mnie nie urzekły, ale na myśl o waniliowo- drzewnej kompozycji nabrałam ochoty na testy :)
    Joanna S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli L'Elixir Cię nie urzekł to ta wersja pewnie też nie. Ale testować zawsze warto. :)

      Usuń
  3. waniliowo - drzewne? raczej nie dla mnie, choć drzewne nuty są znośne, to nie wiem czy z wanilią tutaj mnie nie przytłoczą.. trzeba sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sprawdzić, ale w bazie faktyczni jest bardzo mocno waniliowy, puchaty i drzewny. To drewno to jednak sandał, więc jest też sucho i trochę maślanie.

      Usuń
  4. Podobnie jak Ziu muszę chyba powtórzyć testy na skórze. Na blotterze wydały mi się nijakie, rozwodnione. A miałem nadzieję odnaleźć tu fajną nutę letniej herbaty. Póki co nadal jestem pod dużym wrażeniem wersji L'Elixir.

    Raf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś określenie "rozwodnione" nie przyszło na myśl. Chyba, że moja skóra jest w kryzysie (albo nos), bo widzę, że ostatnio mój adobiór zapachów jest bardziej zaburzony w stosunku do innych opinii

      Usuń
  5. Jakiś czas temu widziałam zapowiedź tego zapachu i po nutach umyśliłam sobie, że będzie wart zapoznania z moją mamą, która od jakiegoś czasu szuka zapachu dla siebie... a lubi wanilię podaną na "świeżo". Cieszę się, że dostał od Ciebie wysoką ocenę, zachęca mnie to do spróbowania go tym bardziej. :) MR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testować zawsze warto, nawet bez względu na moją ocenę. :)

      Usuń
  6. Wygląda olśniewająco..Złoto w wersji białej jak najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię też w żółtej. Złoto to złoto. :)

      Usuń
  7. [z FB] Dagmara W.27 lutego 2014 11:15

    Ooo, mogłabym taki dostać w prezencie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Może kiedyś marzenie się spełni

      Usuń
  8. Jaśmin, frezja i te kolory - zdecydowanie jestem na tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nic innego nie pozostaje jak poznać zapach. :)

      Usuń
  9. Zapach tych perfum też przypadł mi do gustu, ja tu wyczuwam najbardziej wanilię i jaśmin.Są naprawdę wyjątkowe, świetnie dopasowałeś pierścionek do tych perfum, albo perfumy do pierścionka ;) tworzą piękny duet

    czarna :)
    fb Karola M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) I cieszę się, że się zgadzamy. :)

      Usuń
    2. chciałam je kupić, ale ostatnio dostałam próbki zapachów niszowych i się zakochałam :)

      czarna:
      fb: Karola M.

      Usuń
  10. a jak w porownaniu do wczesniejszych wersji manifesto? tego mi zabraklo w recenzji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej od klasyka i ciut lepiej niż L'Elixir. LEclat jest najbardziej żywą kompozycją z całej trójki

      Usuń
  11. Czy są już dostępne w sephorze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że nie wiem....

      Usuń
    2. [Update] w Promenadzie są (wg stanu na piątek 28.02. br), w Złotych Tarasach niet (stan na 2.3. br)

      Usuń
  12. Ja mam już od kilku tygodni (mąż gdzieś zdobył:) i jestem nim oczarowana tak samo jak tradycyjnym manifesto oraz elixirem :) Mimo iż to edt jest bardzo trwały i przepięknie się rozwija, jest cudownym uzupełnieniem do wiosennej edycji cieni do powiek (przepiękne różowo-złote opakowanie) i rózowego lakieru.
    Cieszę się, że dałeś tak wysoką notę :)
    pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam cienie do powiek, ale zapach uważam za dobry. Cieszę się, że też TObie się podoba. :) Niech się dobrze nosi i pięknie pachnie.

      Usuń
  13. Na ogół się zgadzam z Twymi ocenami i podzielam odbiór zapachu, ale nigdy aż tak zbieżne nie były nasze odczucia. Chciałam napisać coś ładnego, coś dodać, ale zwyczajnie nie mam czego... :)))
    Cieszy mnie, że jednak obawy związane z nowym zapachem YSL pozostały nieuzasadnione :)

    Madzia C. M

    OdpowiedzUsuń
  14. A jak się one mają do innych waniliowych perfum jak Sì lub La vie est belle?

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wiem czemu ale przypominają mi troszę Escada Magnetism

    OdpowiedzUsuń
  16. Panie Marcinie mam czysto praktyczne pytanie dotyczące Pana bloga. Dlaczego niektóre zapachy są punktowane a inne nie? pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, że najstarsze recenzje pochodzą z 2008 roku, a skala ocen pojawiła się jakoś w okolicach 2013.

      Usuń
  17. zapach podobny do Parisian Chic z AVON. pozdrawiam Anna W.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).