Kute w krysztale górskim flakony Amouage | perfumy i opinie
  • Kute w krysztale górskim flakony Amouage


Marki Amouage nikomu chyba nie muszę przedstawiać. To jedne z najbardziej szlachetnych, luksusowych perfum na świecie. Duma Omanu.


Dziś chciałem Wam jednak pokazać coś, co z pewnością przyćmi inne jej osiągnięcia. To oszałamiająco piękne flakony, które zostały wykute w litym krysztale górskim. Żeby uzmysłowić Wam z jak niezwykłą rzeczą mamy do czynienia powiem, że powstały jedynie dwa komplety tych dzieł sztuki. Jeden jest zdeponowany w skarbcu Sułtana Omanu. Drugi trafił już zapewne w ręce prywatnego inwestora.


Nie wiem, czy mieliście kiedyś okazję oglądać naturalny kryształ górski. To bardzo niejednorodna substancja. Znalezienie okazów mogących tworzyć flakony pewnie było bardzo trudne. Każdy z czterech flakonów jest więc inny i posiada odmienny układ tych zaburzeń sieci krystalicznej. Trudno uważać to za wadę, bo potwierdza naturalny i ekskluzywny charakter butelek.

Dodatkowo, korki zostały wykonane ze specyficznego szkliwa. W wersji męskie wysadzono je niebieskim chalcedonem, w wersji damskiej różowych kwarcem i diamentami. Logo oraz metalowe wykończenia są zaś czystym 18-karatowym złotem. 

Każdy z flakonów może być napełniony dowolnym zapachem i po zużyciu może być ponownie zregenerowany. Cóż powiedzieć... To jedne z piękniejszych flakonów na naszej planecie, jeśli nie najpiękniejsze.

11 komentarzy:

  1. Piękne.

    Uśmiechnąłem się przeczytawszy to:

    "Denerwują mnie nieco artykuły pana Budzyka i posty pod nimi. Temat sam w sobie przemiły, świetnie, że sa takie blogi i tacy pasjonaci. Ale trochę w tym wszystkim wyczuwam pogardę „koneserów”
    dla tłuszczy, co to kupuje „świeżaki” w Sephorze, „te wszystkie Bossy, Chanele, Lacosty, Kleiny”. Wiem, że zapachy to temat wysoce subiektywny, ale bez przesady. Większość ludzi w tym kraju nie stać na tę odrobinę luksusu, a tutaj niszowe marki, zapachy asfaltu, marmuru… Trochę to wyabstrahowane. Wydasz 350 zł na coś co lubisz, a „znafca” powie, że pachniesz jak na imprezie w remizie (to cytat). Oj, chyba dawno nie był w remizie."

    źródło: mrvintage.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu komentarzu trafiłem ze strony mr vintage na ten blog.

      Usuń
  2. Panie Łukaszu.W każdej dziedzinie są znawcy i laicy i zawsze znawcy trochę podśmiewają sie z laików ale w taki niegroźny sposób,to moim zdaniem naturalne.Pan tez pewnie jest w czymś dobry i dziwi pana potoczne podejście.

    OdpowiedzUsuń
  3. te flakony to prawdziwe dziela sztuki

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwe arcydzieła! ciekawi mnie jakim sposobem udało im się wyrzeźbić puste wnętrze? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne piękno samo w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Katarzyna Sobótka11 marca 2014 15:59

    Luksus poza sferą wyobrażenia sobie jego skali :D

    OdpowiedzUsuń
  7. pachnieć jak asfalt mrrrr to może być super:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Flakony Amouage nie są moimi ulubionymi, podobnie jak same zapachy. Ale przyznaję, te wyglądają pięknie, a wyglądałyby jeszcze piękniej bez tych fantazyjnych korków ;) Mam jakiś nieuzasadniony dystans do kreacji Amouage, jakiś trudny do wyjaśnienia brak sympatii. Wśród tych zapachów, które miałem okazje wąchać wszystkie za bardzo krzyczały, i w całym swoim pięknie robiły na mnie wrażenie nutowej kakofonii. Czy też tak macie, że do niektórych marek (całościowo) po prostu nie możecie się przekonać?

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście, koreczki nie dorównują flakonom... damski ładniejszy w mym odczuciu. Patrząc na flakony, pomyślałam o macicy perłowej....

    OdpowiedzUsuń
  10. Swoją drogą flakony są piękne, bajkowe jak z tysiąca i jednej nocy...cena jednak nieziemska...No cóż samo życie :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).