Chanel Bois des Iles | perfumy i opinie
  • Chanel Bois des Iles


Znacie historię Bois des Iles? Chanel powiedziała o nich: "Pierwsze drzewne perfumy dla kobiet".



Historia Bois des Iles


Pierwowzór Bois des Iles powstał w 1926 roku - pięć lat po legendarnej 5-tce. Podczas prac nad nowymi pefumami Gabrielle Chanel wciąż była pod wielkim urokiem aldehydów, które w niedalekiej przeszłości dały jej świetne No.5. Tym razem przed Ernestem Beauxem (na zdjęciu poniżej) postawiła zadanie z pozoru łatwiejsze. Kompozycja nowych perfum miała wzorować się na wodach kolońskich, które wówczas bardzo często były opierane nie na cedrze (co jest i było standardem), ale na drewnie sandałowym. Coco poszła jednak dalej i powiedziała, że zapach ma być nie tylko drzewny, ale też ma przypominać las o świcie. Po świecie krąży plotka, że Beaux komponował te perfumy słuchając Damy Pikowej w wykonaniu Czajkowskiego. Gabrielle Chanel była zachwycona rezultatem prac i z dumą włączyła Bois des Iles do swojej kolekcji.


Wersji pachnidła z 1926 roku nie znam, lecz obecnie Bois des Iles zostało zaprezentowane w składzie najbardziej luksusowej linii perfum Chanel - Les Exclusifs de Chanel i jest dostępne w butikach tej marki (jednak nie wszystkich).

Jak pachną perfumy Chanel Bois des Iles?


Zapach jest wyjątkowy. Czuć w nim historię, ale z tym lasem to jednak pewna przesada. Bois des Iles to drzewa jasne, iskrzące. Promienie słońca w wersji teraźniejszej zdają się sięgać samego runa i mile smagać nawet rosnący na jego dnie wilgotny mech. Początek jest nasycony energią kwaśnych cytrusów, ale od razu dają się też poznać metaliczne aldehydy. Wtóruje im jasny ylang i pół kropli olejku różanego. Ta niewielka, naprawdę mała ilość aromatu róży może nasuwać na myśl szalenie szlachetny i szalenie lekki szypr. Skojarzenie jest o tyle możliwe, że w piramidzie nut wiele osób postuluje obecność wetiweru i irysa. Nie muszę chyba mówić, że obecnie skład i nuty Bois des Iles nie są udostępniane szerokiej publiczności.

Jeszcze bardziej niezwykła, jeszcze bardziej ciepła i jeszcze bardziej szlachetna jest baza tych perfum. Drewno sandałowe nie popada w niej w prosto maślane akordy, ale przywodzi na myśl zapach wnętrza starego zegara. Wciąż w tle pobrzmiewają ślady aldehydów, lecz Bois des Iles nabiera również erotycznej i niszowej aury. Może to ambra? Może bób tonka? Kojarzy mi się z jedwabną pościelą na wielkim, drewnianym łożu...



Kleopatra uwiodła Marka Antoniusza i Juliusza Cezara w sypialni wyłożonej drewnem sandałowym. Myślę, że gdyby żyła w XX lub XXI wieku to mogłaby sięgnąć po Bois des Iles. Zaznaczam jednak, że to nie jest też woń typowo kobieca, bo jednak powstała w męskich fundamentach i ten pierwiastek jest w niej wyczuwalny.


Nuty: drewno sandałowe, ambra, aldehydy, ylang ylang, irys, jaśmin, róża, wetiwer, bób tonka, benzoin, opoponaks, brzoskiwnia, neroli, wanilia, kolendra, bergamotka, mandarynka
Twórca: Ernest Beaux (pierwowzór)/ Jacques Polge (wersja obecna)
Rok premiery: 1926
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny w formie ekstraktu perfum i wody toaletowej; wyłącznie w wybranych butikach Chanel
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin

19 komentarzy:

  1. Ale Ty masz dar! Nigdy nie miałam własnego flakonika ale znam zapach z odlewki, jest wspaniały!!! Teraz mi o nim przypomniałeś tą piękną recenzją i wpisuję go na listę perfum do kupienia przed wszystkimi innymi :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powoli dojrzewam do Chanel, więc z pewną nieśmiałością poszukam na początek próbki tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle się naczytałam o tych perfum a tu poznam pewnie dopiero w lecie bo widzę te zapachy w Pescarze

    OdpowiedzUsuń
  4. No to trzeba będzie ogarnąć butik Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny tekst,muszę poznać ten zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno już nie czytałam tak pięknej , zapachowej opowieści - brawo Marcinie :) Zapach znam od niedawna jako edt ale ciekawa jestem mocy ekstraktu ;) Jak dla mnie zdecydowanie najpiękniejsze ze wszystkich perfum Chanel.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, pięknie nam Marcin to zrecenzował :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Marcinie, wydaje mi sie, ze na zdjeciu jest nie perfumer Ernest Bo, tylko ksiaze Dmitrij Pawlowicz Romanow. Tak patrzec na siebie, moga tylko kochankowie...a legenda glosi, ze to na prosbe ksiecia flakon perfum Chanel N 5 ma ksztalt prostej, zolnierskiej flaszki do wodki.
    - K z Moskwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, masz rację. Zdjęcie źle było podpisane w oryginale stąd moje pomyłka (i z niewiedzy historycznej trochę też). Już poprawiam. :)

      Usuń
    2. Eeee...trzeba bylo ksiecia zostawic - przystojniejszy :)
      - K
      ps. u nas sniezyyycaa!!!!

      Usuń
  9. i COCO w czasach świetności urody:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy tekst. Zachęcił mnie do przetestowania zapachu. Może kiedyś nadarzy się okazja... Póki co z kolekcji butikowej udalo mi się zdobyć tylko Coromandela.

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  11. [O zapachu]
    Oto on w mojej kolejcji kiedyś zagości, tak oto niczym Książe wśród Księżniczek i to już w maju dostąpie tego gaju drzewnego. Zapach jest to bowiem intymny i elegancki. Taki, że słowa stają się zbędnę :)

    [Do Raf] Jak trochę przystopuję z Panem Guerlainem to mi napisz jakie próbki Cię interesują, bo jak przyjdą fiolki na Calle Jose Ortega y Gasset 17 w Madrycie to Pani mi obiecała zrobić próbki tego czego będę chciała :)


    Madzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie, Magda! Ale z czego można wybierać? Bardzo dziękuję za pamięć! :)

      Raf

      Usuń
    2. Look na linię ekskluzywna, maja tu wszystko + mam trochę Guerlainow exclusive. Pomyśl i daj znać. Bede tu tez wracac na staż, wiec okazji nie zabraknie :-)

      Usuń
  12. "słuchając Damy Pikowej w wykonaniu Czajkowskiego"?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa recenzja, ale perfumy Chanel nie należą do moich ulubionych.Dostaję próbki i jeszcze żadnego zapachu nie pokochałam.

    czarna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam do licytacji,taka okazja moze juz sie nie powtórzyć :) http://allegro.pl/chanel-bois-des-iles-200ml-unikat-i4183754524.html

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda, że ta legenda jest bardzo zbliżona zapachem do Egoiste?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).