[lakier do paznokci] [NEWS] Hotel Costes Rouge Costes | perfumy i opinie
  • [lakier do paznokci] [NEWS] Hotel Costes Rouge Costes

O tym, że uwielbiam Hotel Costes pewnie nie wiecie, bo epatowałem tą miłością dawno temu.


Ostatnio jednak w gamie produktów sygnowanych logo słynnego paryskiego hotelu pojawiła się kolejna pozycja, i jest to pierwsza nowość od dobrych kilku lat. Hotel Costes lansuje nowe produkty kosmetyczne tak rzadko, że wspominać o nich po prostu trzeba.

Lakier do paznokci Hotel Costes Costes Rouge


Tą nowością jest lakier do paznokci Costes Rouge o barwie charakterystycznej czerwieni. Kto kojarzy markę, ten kojarzy też ten kolor.

Produkt został opracowany we współpracy z kosmetycznym pionem USLU Airlines i można go dostać wyłącznie w wybranych punktach na świecie (w tym w samym Hotelu Costes). Kosztuje nieco ponad 18 EUR i jest naprawdę piękny!


11 komentarzy:

  1. WOW, pierwszy raz słyszę o tej firmie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się niebawem opisać ich koronny zapach, który można dostać w Polsce i wcale nie kosztuje fortuny. :)

      Usuń
  2. Uwodzić..Emanować seksapilem, być pewną siebie, zawsze elegancką, - po prostu kobiecą. Z czerwienią wszystko to przychodzi samo. To kolor miłości i namiętności. Dlatego tak chętnie sięgamy po czerwony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marki nie kojarzę, nie znam, lakierów w odcieniach czerwieni trochę mam, tak więc aż tak bardzo nie wzdycham...

    czarna :)
    fb Karola M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam czerwony lakier do paznokci ale o firmie tej nie slyszalam jeszcze ,ciekawe czy jest trwaly bo tak naprawdę to każdy się szybko oblupuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marki nie znam. Paznokcie mam zadbane i właśnie lubię czerony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do dzisiaj mam jeszcze parę ml z Twojej rozbiórki Hotel Costes. Zapach naprawdę piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki kolor był rozbierany?

      Raf

      Usuń
    2. Czerwony :P

      Mar

      Usuń
  7. Obecnie cena wzrosła do 22 EUR. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).