Karl Lagerfeld For Her — porażka | perfumy i opinie
  • Karl Lagerfeld For Her — porażka


I już w Polsce są nowe perfumy o nazwie Karl Lagerfeld for Her.


Zapach jest bez historii. Lekki, nijaki, wtórny i totalnie rozłożony na łopatki. Nijak się ma do samego Lagerfelda, ani do jego poprzednich kreacji perfumeryjnych.

Perfumy Karl Lagerfeld for Her


Perfumy należą do grupy totalnie niezobowiązujących świeżych kwieciuchów z ledwie wyczuwalną lekko słodką nutą owocową. Rozwój kompozycji zapachowej polega na stopniowym spadku poziomu odczuwania masowej nuty kwiatowo-owocowej. Jej kosztem kreuje się chemiczna i piżmowa nuta czystości i plastiku.

Więcej o Karl Lagerfeld for Her powiedzieć nie można. Perfumy te trzeba rozpatrywać w kontekście klęski światowej sztuki perfumeryjnej i totalnego dyshonoru dla jednego z największych wizjonerów mody na świecie.


Nuty: brzoskwinia, cytryna, róża, magnolia, frangipani, piżmo, akordy drzewne, ambra
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 45 i 85 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 8 godzin

18 komentarzy:

  1. a co myślisz o Karleidoscope, jest w bardzo dobrej cenie i ktoś porównał że jest w klimatach Lutensa Feminite, którego bardzo lubię???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karleidoscope był świetny. Moja dokładna recenzja jest w spisie, ale podobieństw do Feminite du Bois bym się nie doszukiwał. Choć oba są drzewne i kobiece.

      Usuń
  2. Ocena miażdżąca. Również nie lubię zapachów Lagerfelda :/

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahaha! no to byliśmy zgodni, wczoraj już napisałem, że porażka :) pozdrawiam, ten od whisky :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Katarzyna Sobótka21 marca 2014 11:12

    Po co się robi takie faux pas? Czy to zbytnie przekonanie że odpowiednie logo na butelce wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety to wszystko prawda. Aż żal Karla, że wdał się w tak mierny projekt. Męski jest równie słaby o ile nie gorszy - pseudo świeżość, mainstreamowa nuta metaliczna, niby-pieprzność i to okropne jabłko!

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej cóż za nota- no i dzięki za recenzje. Ja jestem wzrokowcem i buteleczka zachęciła mnie do powąchania tych perfum ale po takiej recenzji na pewno już sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zawiodłam się całkiem na tym Karlu

    OdpowiedzUsuń
  8. I jak na ironie swietna trwalosc !!! :) cala kasa poszla pewnie w projekt butelki / a opakowanie to znaczna czesc kosztów w produkcji perfum / wiec na zapach z klasa już nie starczylo ! to masakra kiedy perfumy sa kiepskie i na dodatek trwale .....

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pamietam juz jak pachnialy, zupelnie nie wpadają w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Flakony podobają mi się, ale najważniejsza jest przecież zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z czystej ciekawości na pewno zapoznam się z zapachem... Czytając jedną z angielskich stron gdzie jest recenzja tych perfum w wydaniu dla kobiet i mężczyzn .Spotkałam się z taką myślą projektanta ""Fragrance is fashion for the nose"—Karl Lagerfeld"...Brzmi ciekawie hmmm ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Flakony piękne, ale Twoja niska ocena zniechęci co niektórych do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z kolei uwielbiam ten zapach! Kwestia gustu i upodobania;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie rozumiem takiej niskiej oceny - jak dla mnie jest naprawdę świetny zapach, nie za słodki, da się wyczuć osobno wszystkie składniki. I jest całkiem trwały ;]
    Mówię o damskiej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem zachwycona, mam te perfumy od 2 miesięcy i już w tym krótkim czasie kilka osób mnie zapytało czym tak ładnie pachnę?

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo piękny zapach. Opakowanie i falkon przepiękne również. Niemniej moim ostatnim zakochaniem jest Guerlain La petite Robe noire

    pzdr. Lukas.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).