[NEWS] Niszowa linia L'Atelier de Givenchy | perfumy i opinie
  • [NEWS] Niszowa linia L'Atelier de Givenchy

Swoją niszową linię lansuje Givenchy. Nazywa się po prostu L'Atelier de Givenchy.




W jej skład wejdzie siedem zapachów. Wszystkie będą uniseksami. Dobrą wieść zawdzięczam Jarkowi, więc dzielę się nią w Wami. Oto cała siódemka:

Ambre Tigré

Nuty: ambra, labdanum oraz wanilia

Cuir Blanc

Nuty: biały pieprz, biała skóra oraz białe piżmo.

Chypre Caresse

Nuty: cytryna, jaśmin oraz paczula.

Bois Martial

Nuty: szałwia, ananas, drewno kokosowe oraz drewno cedrowe.

Néroli Originel

Nuty: neroli, irys oraz nuty waniliowo-piżmowe.

Oud Flamboyant

Nuty: labdanum, skóra oraz drewno agarowe (oud)

Ylang Austral

Nuty: Liście mandarynki, ylang ylang oraz drewno sandałowe.

Każdy z zapachów będzie sprzedawany w pojemności 100 mL jako woda perfumowana. Złe wieści są taki, że kolekcja na razie będzie dostępna jedynie w angielskim Harrod's.

15 komentarzy:

  1. Perełki - dwie buteleczki mogłyby trafić do mnie :) Stawiam na Chypre Caresse i Ylang Austral :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybieram Ylang Austral i Cuir Blanc.Nazwa L'Atelier de Givenchy podoba mi się bardzo. Flakony też są dla mnie do przyjęcia. Nieźle wymyślili te stylizacje sugerujące "typ"odbiorcy. Choć maja to być unisexy, to tylko panie są na rysunkach:-)Jak się z tym czujesz?W każdym razie ja "chciałabym, chciała..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chapnął Ambrę i Oud. :)

      Usuń
    2. Też zwróciłem uwagę, że linia jest reklamowana wyłącznie przez kobiety. Ale w materiałach jest zaznaczone, że to uniseksy. Może wychodzą z założenie, że statystyczny mężczyzna i tak nie sięgnie po coś z etykietą "uniseks".

      Usuń
  3. Będę poszukiwał próbek. Kolekcja mimo iż prezentuje się znakomicie jest niestety okrutnie droga: 140 funtów za 100ml:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej tańszy niż Tom Ford gdzie 50ml kosztuję 705 lub 100ml 1040zł :)

      Stanisław.

      Usuń
    2. Zgadzam się. Jednak dostępne są jedynie na wyłączność Harrodsa i jak mi wiadomo oni nie wysyłają perfum do Unii Europejskiej,więc tu ponosimy dodatkowo niemałe koszta biletów lotniczych (no chyba,że mamy dobrych znajomych lub rodzinę:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam za usunięcia,ale zdublowały mi się komentarze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, nie mniej jednak pewnie pozostaną w sferze marzeń:)Póki co upajam się Givenchy Hot Couture edp i jest malinowo, i bosko...;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w domu Givenchy Play i Very Irresistible L'intense . Nie obraziłabym się, gdybym miała jeszcze ze dwie z nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz już wstyd nie mieć swojej linii butikowej ;) Mam jednak nieodparte wrażenie, że linie te troszeczkę się dublują. No ale nie można w nieskończoność wymyślać nowości. Kryterium wyboru może zatem się stać np flakon. Wtedy zdecydowanie wybrałbym Diora i Armani Prive. A od Givenchy chętnie bym przyjął Ambre Tigre i Cuir Blanc. Bois Martial brzmi też dość frapująco...

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  10. oszaleć można z tymi nowościami !!:) mam wrazenie , ze perfumy mnoza się w szalenczym tempie i rzeczywiście się dublują . Np. Armani Prive z roza arabska w tytule to prawie identyczny odpowiednik Hayati Arabian Oud . A z tych z checia bym poznala Ylang Austral., no a potem reszte .... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Linia Givenchy L'Atelier od kilku dni stoi grzecznie w S. w Arkadii. Nikt tam nie zagląda... Dziwne :(

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).