Perfumy boga miłości — EROSA | perfumy i opinie
  • Perfumy boga miłości — EROSA


Motym Erosa w sztuce perfumeryjnej pojawia się często. Obrazy jakie serwują nam perfumiarze są jednak tak różnorodne, że aż trudne do połączenie z mitologicznymi wyobrażeniami tego boga. A czy są to perfumy erotyczne?


Kim jest Eros?


Bóg miłości i seksu w starożytnej Grecji. Jego genealogia i zmiany wyglądu są zagmatwane. Umówmy się więc, że był on synem Afrodyty i Aresa, i że był pięknym młodzieńcem ze skrzydłami. Jego atrybuty to łuk i dwie strzały: jedna niszczyła życie, druga dawała miłość. Jego rzymskim odpowiednikiem był Kupidyn.

Perfumy inspirowane bogiem miłości...


Uomo Parfums x Didier Calvo Heros


Na pierwszym miejscu trzeba wymienić Heros marki Uomo Parfums. Nazwa powstała przez połączenie dwóch słów: "Eros" oraz "Hero". Zapach powstał w 1994 roku jako efekt współpracy Didiera Calvo - francuskiego przedsiębiorcy prowadzącego luksusowe butiki we Francji - i Uomo Parfums. Nutą główną tego zapachu uczyniono kadzidło frankońskie. Całość zapakowano we flakon w kształcie męskiego ciała. Perfumy zaraz po swojej premierze wywołały skandal i zakazano ich sprzedaży w wielu państwach. Powodem był penis ujęty w kształcie butelki. Po tej aferze powstała również wersja bez członka, gdzie na dole mamy skałę, a mężczyzna wyłania się dopiero od pasa.


Versace Eros


Erosa nie mogło zabraknąć w ofercie marki Versace, która nawet swoje logo oparła na dorobku mitologii - jest nim Meduza. Samego zapachu chyba nie muszę przedstawiać. To drzewno-cytrusowa kompozycja w klimacie zbliżonym do bardziej ambitnych kompozycji typu sport. Ogólnie rzecz ujmując są to udane perfumy, o których pisałem już w 2012 roku: Versace Eros.


Peccato Originale Eros


Swojego Eros ma też włoska, niszowa marka Peccato Originale. To chyba perfumy, które najbardziej ucieleśniają ciepło rozgrzanych ciał, wrzącą krew i świszczące strzały godzące w ludzi. Po względem perfumeryjnym to zaś genialna kompozycja ukuta wokół żywicy drzewa agarowego. Więcej informacji na jej temat znajdziecie tutaj: Peccato Originale Eros.

Corine de Farme: Eros Cool, Fever oraz Hot


Trzy Erosy w swoim portfolio posiada francuska marka ekologiczna Corine de Farme. Tych zapachów, niestety, nie znam. Wyglądają średnio i średnie są też spisy nut:
Eros Cool: grejpfrut, bergamotka, kolendra, cyprys, eukaliptus, kardamon, muszkat, herbata, cedr, piżmo, wetiwer;
Eros Fever: anyż, bergamotka, lawenda, cynamon, kadzidło, drewno sandałowe, bób tonka, wanilia;
Eros Hot: cytrusy, kardamon, fiołek, róża, rozmaryn, jaśmin, piżmo, wanilia, drewno sandałowe


Inne zapachy boga miłości...


W tym miejscu trzeba też wspomnieć o wybitnie niszowych, amerykańskich markach: Black Phoenix Alchemy Lab i Aperotos Eros (mirra, drewno massoia, piżmo, benzoin, galbanum, balsam fir i bergamotka), Artemisia Natural Perfume Eros (irys, fiołek, mech dębowy, wetiwer, róża, akord gleby), Opus Oils Eros (róża, wetiwer, ambra, mandarynka), Dawn Spencer Hurwitz Venus & Cupid (wisteria, figa, neroli, winogrono, drewno sandałowe, czarna porzeczka, jaśmin, hibiskus, róża, mimoza, tuberoza, mech dębowy miód).

A na koniec zostawiam Cupidos Kiss marki Arts&Scents. Pachnie ponoć czekoladą, imbirem, wanilią, różą, narcyzami i neroli.

4 komentarze:

  1. Nie znam żadnych poza Versace, ale wpis bardzo mi się podoba. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie powiem ciekawe te niektóre buteleczki :) Pierwszy raz je widzę :D Versace eros powala siłą :)
    Super wpis bardzo ciekawy i rzeczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujący wpis, ale flakony "troszku małe" ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. a amor amor cacharel??

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).