Valentino Uomo — orzechy, kawa, czekolada... | perfumy i opinie
  • Valentino Uomo — orzechy, kawa, czekolada...

Pierwsze męskie perfumy Valentino od niemal 10 lat to Valentino Uomo.


Orzechy laskowe, kawa, czekolada... To zapowiedź naprawdę wielkich doznań zapachowych. Oceniają sam spis nut można powiedzieć, że nowe perfumy nie mogą nie być wirtuozerią perfumerii.

Jak pachną perfumy Valentino Uomo?


Valentino Uomo spełnia pokładane w nim nadzieje tylko częściowo. Nie jest typowym zapachem z rodziny gourmand-smakowitej. Prawdę mówią, nie jest nim w ogóle. Nuty spożywcze, choć wyczuwalne, są pozbawione mocy i przykryte filtrem nadającym kompozycji eleganckiego, zachowawczego sznytu.


Pierwsze słowo jakie przyszło mi do głowy po powąchaniu tego zapachu to: "solidny". To pojęcie-klucz. Valentino nie zapewnia jakichś niesamowitych, niszowych doznań. Nie jest też masowy, wtórny i nudny. Balansuje gdzieś pomiędzy i myślę, że w tym tkwi siła tej kompozycji. Myślę, że ewentualne pojawienie się na półkach polskich perfumerii spowoduje wejście do pierwszej 10-tki bestsellerów.

Nutą główną na przestrzeni całego czasu jest cedr, a dopiero później owoce leszczyny. To drewno cedrowe trzyma wszystkie inne nuty w ryzach, choć samo może przez to wydawać się tłem. Czekolada i kawa są dodatkiem. Kto oczekuje wrażeń a'la Thierry Mugler Amen będzie musiał szukać ich dalej. Jeśli już miałbym porównywać samą nutę kakao, to chyba CK Street Edition będzie lepszym wzorcem (choć wciąż dalekim).


Komu pasują perfumy Valentino Uomo?


W jednym zdaniu powiem zaś tak: "kostka czekolady z orzechami roztopiona w kieszeni marynarki gentlemana". To ten rodzaj słodyczy, która przystoi nawet w biznesowych stylizacjach. Uomo jest jednak zapachem uniwersalnym. Sprawdzi się w sytuacjach nieformalnych, intymnych. Jedynie na siłowni go nie widzę... I do tego ta rewelacyjna trwałość.

Docenią go zwłaszcza mężczyźni używający tylko jednego zapachu. To naprawdę solidne i uniwersalne pachnidło, ale NIE dla fanów niszowych doznań i osób traktujących perfumy jako sztukę.


Nuty: orzechy laskowe, czekolada, skóra, drewno cedrowe, kawa, mirt
Rok premiery: 2014
Twórca: Olivier Polge
Cena, dostępność, linia: zapach oficjalnie jeszcze nie jest dostępny w Polsce; 50 i 100 mL
Trwałość: fenomenalna, ponad 12 godzin

16 komentarzy:

  1. Mimo wszystko narobiłeś mi smaku . Zwrócę na niego uwagę . Jak będzie z jego ceną ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm już czuję mojego męża w tym zapachu :) Wygląda zjawiskowo i jestem strasznie ciekawa zapachu - na pewno sprawdzę bo opis brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co tam męża, ja tam siebie czuję w tym zapachu;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest w Superpharmie za 199 złotych i są testerki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma "testerków" Valentino Uomo - w tym w SP w Galerii Katowickiej. Są tylko testy ciążowe.

      Usuń
    2. W SP w Galerii Mokotów jest.

      Usuń
  5. Zastanawia mnie kto takie perfumy kupuje? To chyba fajnie kupić komuś na prezent. Ani to wybitnie nie pachnie, ani tanie nie jest.
    http://zycienienabogato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Po chemicznej Valentinie to miła odmiana. Zapach kojarzy mi się z biblioteką wyłożoną egzotycznym drewnem i starymi wolumenami - ich pożółkłe, zakurzone stronice potrafią wydzielać podobny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezły zapach. Słodki. Podoba mi sie chodz nie czuje ani kawy ani czekolady. Cena dość spora ale w końcu to nowość 330zł 100ml w perfumerii internetowej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Flakon moze spowodowac ze kupimy perfumy w ciemno,bo jesli takie cudenko przyciagnelo nasza uwage to wnetrze powinno byc rownie rozkoszne. I tu rozczarowanie ,jakze ogromne,ja nie wyczulam zadnych cieplych nut,tylko ten okropny cedr,kojarzyl mi sie z niedzielnymi mszami kiedy mialam tego pecha i stanelam obok pana po zakrapianej imprezie sobotniej jeszcze z nieswiezym oddechem suto skropionego woda kolonska, Tania woda kolonska to jedno co przychodzi mi na mysl jeszcze je czuje ,wiec trwalosc na szostke. Zalecam wczesniejsze niuchniecie,bo cena jest dosyc wysoka zeby ryzykowac zakup w ciemno

    OdpowiedzUsuń
  9. Od Valentino jedynie Rock and Roses zrobil na mnie mile wrazenie,ani Valentina,ostatnio tez czarna jej wersja,pamietam moj pierwszy flakon zakupiony w Rzymie,Wlosi jarali sie tym zapachem ,mnie sie nie podobal i tak juz zostalo do dzis. Uomo rowniez uwazam za totalnego gniota, Flakon przeciwnie-piekny

    OdpowiedzUsuń
  10. niemalze identyczny jak DIOR HOMME''';]

    OdpowiedzUsuń
  11. stosowałem dużo perfum o podobnej kompozycji zapachowej ale .... valentino uomo uważam za- nember one ekskluzywne , bardzo eleganckie

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podobny do Michael Kors edp.Przynajmniej na mojej skórze.Jestem mężczyzną i uważna że Michael Kors edp jest równie męski co Valentino Uomo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam, Panie Marcinie,
    Czy możemy się spodziewać recenzji nowego Valentino Uomo Intense?

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).