[NEWS] Etat Libre d'Orange Rien Intense Incense | perfumy i opinie
  • [NEWS] Etat Libre d'Orange Rien Intense Incense


Etat Libre d'Orange Rien Intense Incense

Znacie klasyczne perfumy Rien? 


Już wersja podstawowa jest mocnym hardkorem i jedną z najbardziej charakterystycznych pozycji w portfolio marki. Rien Intense Incense to zaś coś, czego zupełnie nie mogę sobie wyobrazić.

W nutach znajdziemy aldehydy, kumin, czarny pieprz, róża, ambra, irys, labdanum, paczula, mech dębowy i tony, tony kadzidła. 

Od długiego czasu brakowało mi zapachu Etat Libre d'Orange, który potrafiłby urwać %$#. Ich premiery ostatnio przypominały kpinę w niszy, ale mam nadzieję, że w Rien Intense Incense znów zacznie się coś dziać.

9 komentarzy:

  1. Żeby to rzeczywiście nie było rien... Labandum zniechęca, zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja labdanum uwielbiam i cieszę się, że jest tu też róża. Niepokoi natomiast irys i tony kadzidła. Niespecjalnie lubię być chodzącą katedrą Notre Dame ;) Ale przetestować na pewno przetestuję. W kategorii czarnych pachnideł uwiódł mnie już ostatnio inny zapach i chyba nie będzie łatwo go zdetronizować ... A swoją drogą nie spodziewałem się po ELd'O, że pójdzie drogą mainstreamowych marek i będzie wypuszczał flankery..

    Raf

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  3. ....które, co by potrafiły urwać ? ;-) Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  4. To musiał szyfrem ??? :-P ;-) hehe E. M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie sprecyzowałam czy chodzi o głowę czy o główkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. JAK ALDEHYDY TO JUŻ NIE DLA MNIE:(

    OdpowiedzUsuń
  7. żadnych nie znam i muszę poznać, ciekawa jestem tych ton, ton kadzidła


    czarna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szyfrem, bo ani nie o głowę, ani nie o główkę się rozchodzi ;) Marcin tak trochę bardziej otwarcie mówiąc, o niczym innych, jak o pośladkach tutaj napomina :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).