Guerlain L'Art et la Matiere Cuir Beluga | perfumy i opinie
  • Guerlain L'Art et la Matiere Cuir Beluga


Cuir Beluga należy do trio (obok Angelique Noire i Rose Barbare), które rozpoczęło najbardziej niesamowitą kolekcję Guerlain - L'Art et la Matiere. Powstałe w 2005 roku perfumy to czysta awangarda.


Choć to woń nie do końca skórzana. Więcej w niej żywicznego ciepła i miękkiej paczuli. Osoby, które odnalazły się w innych kompozycjach tej linii, doskonale powinny wiedzieć, o czym piszę. Zapach jest upojny, słodki, dymny. Bucha rozgrzanym powietrzem. Jest suchy, ale niesie niesamowite uczucie komfortu. No cóż, stwierdzenie, że Cuir Beluga kreuje wokół noszącego aurę kokonu nie będzie błędem.

Im dalej w ten rozkoszny świat, tym perfumy coraz bardziej przypominają woń słodkiej, rozgrzanej skóry. Ale, paradoksalnie, nie skóry galanteryjnej. Kojarzą się z ludzką skórą i ciepłym mlekiem. Jest w nich coś nieuchwytnego. Dziwnego. Może to przez ten niesamowicie powabny heliotrop, który ma moc kreacji pudrowych i seksownych akordów. Przy pierwszym, drugim i trzecim dniu noszenia Cuir Beluga nie byłem tego pewien, ale po dłuższym czasie mogę jasno stwierdzić, że to właśnie heliotrop nadaje kompozycji sznytu absolutnej wyjątkowości. Jeśli nie kojarzycie tej nuty, to powąchajcie Love, Chloe lub Karleidoscope. Tam jest bardzo silnie wyeksponowana.


A typowo skórzany, zamszowy w zasadzie, staje się ten zapach dopiero w bazie. To cały czas nuta miękka i przełamana puchatą manierą paczulowanilii. Dziś takie zakończenia to nic nadzwyczajnego, ale domyślam się, że w 2005 roku Cuir Beluga musiało powodować absolutny zachwyt. Z niszowych kompozycji trochę przypomina Cuir Ottoman, ale Guerlain nie ma w sobie nic ze słoniowatej ociężałości niszowych mononutowców. Olivier Polge zaczarował swój zapach i nadał mu kunsztownej lekkości. Dla mnie L'Art et la Matiere to czysta magia. Mam nadzieję, że niebawem cała kolekcja będzie w moich rękach...


Nuty: paczula, zamsz, heliotrop, ambra, mandarynka, kocanka, aldehydy
Rok premiery: 2005
Twórca: Olivier Polge
Cena, dostępność, linia: zapach niedostępny w Polsce
Trwałość: bardzo dobra, około 9-10 godzin

19 komentarzy:

  1. Marcinie czy mógłbyś zrecenzować Guerlain, Insolence EDT oraz Guerlain, Insolence EDP jestem bardzo ciekawa Twojego zdania czy będziesz miał takie same odczucia jak ja.? pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że się uda. :)

      Usuń
    2. Ja mam większe wyzwania jesli juz mamy dzień dziecka: z Guerlaina oba z linii Les Parisiennes: 1. Mon Precieux Nectar 2. L'heure bleu :P

      Usuń
    3. i jeszcze 3. Jardins de Bagatelle i 4. L'heure de Nuit

      Usuń
    4. Nie slyszalam o L"heure de Nuit " tylko o Vol de Nuit. musze uzupelnic pewnie braki :)

      Usuń
    5. http://www.fragrantica.com/perfume/Guerlain/L-Heure-de-Nuit-16990.html w mojej ocenie bardzo udany zapach + pięky flakon

      Usuń
  2. Brzmi bardzo luksusowo zresztą wygląda też:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to numer 1 z tej kolekcji. Poezja <3

    OdpowiedzUsuń
  4. coś dziwnego ostatnio dzieje się z moim nosem - nie lubię słodkich akcentów w perfumach ale Cuir Beluga <3 czysta magia

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie nr 2 po Tonka Impériale. Kocham! Czekam na odpowiedni moment, zeby otworzyc mój flakon <3 koncowka jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam!!! Pokochałam od pierwszego kontaktu! Raczę się nim jak na razie tylko z odlewki, ale już niedługo zakupię własny flakonik. Jeden z moich faworytów w ogóle :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam serię tylko z recenzji i marzę. Może kiedyś się spełni :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pokochałam ogólnie markę Guerlain..A Guerlain L'Art et la Matiere Cuir Beluga bede chciała stac sie posiadaczką , jak tylko będzie to mozliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A gdzie zginęła ta kolekcja co była rano ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam, ale czuje, ze mi sie spodoba. I nazwa przywoluje wspomnienia, bo mialam kiedys Eau de Beluga Regine's i pamietam, ze strasznie przyjemnie bylo skropic sie tym z rana.
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ahhh! Koniecznie muszę przetestować... Piękna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Guerlain mam w planach :) Może ten też będzie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Recenzja zachęca do poznania i posiadania tych perfum, ale póki co mogę mieć tylko nadzieję....

    czarna :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).