Pierwsza, męska kolekcja perfum - Rafała | perfumy i opinie
  • Pierwsza, męska kolekcja perfum - Rafała



Dziś na Nez de Luxe debiutuje pierwsza, męska kolekcja perfum.


Kolekcja jest tak duża, że pozwolicie na niewypisywanie wszystkich zapachów. A teraz zapraszam do cieszenia oczu. Fani zapachów drzewnych i przyprawowych znajdą tu na pewno coś dla siebie.

Przypominam, że wszystkie kolekcje znajdziecie w naszym "kolekcjonerskim" wątku: Kolekcje perfum 

Jeśli chcecie pochwalić się swoją kolekcją, to zachęcam do słania maili: kontakt@nezdeluxe.pl










77 komentarzy:

  1. Robi wrażenie :) . Cóż to za flaszka leżąca obok cartier declaration i YSL ? Właściciel trzeba przyznać ma bardzo dobry gust . Wreszcie mężczyzna sie odwazył pokazac co ma :) . To poniekąd złamanie stereotypu Polskiego faceta jako miłosnika jedynie mydła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie Rafał, ale pozwolę sobie odpowiedzieć. To mała butelka perfum Hermes Eau des Merveilles (lub Elixir, bo światło zamazało początek napisu).

      Usuń
    2. To 15ml L'Ambre des Merveilles Hermesa i chyba na tej pojemności pozostanę ;)
      Raf

      Usuń
    3. Czyli byłem blisko. :) :)

      Usuń
  2. Mała sugestia : perfumy skierowane są w stronę okna . To zwiększa drastycznie szanse na ich zepsucie się . Proponuję odwrócić szafeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafka zwykle stoi tyłem do okna. Przestawiłem ją tylko na potrzeby sesji. I zwykle skrywa płyty CD :)
      Raf

      Usuń
  3. Nie wiem jakiej orientacji seksualnej jest Rafał, ale jeśli jego wybranką będzie/jest kobieta, to nie będzie się pewnie musiała tłumaczyć z kolejnego kupionego flakonu - on to zrozumie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi kupować. Dostaje perfumy ode mnie :)
      Raf

      Usuń
  4. opus,gucci,szafka;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A na drugiej szafce,obok-Rien,Complex,Epic,Kingdom,Fumidus,Sulphur i Secret Magn.;-)
    A tak poważnie,świetna,drzewna,klasyczna kompilacja,
    Panie Łukaszu gratuluje gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. na mojej półce tylko kastoreum,cywet,piżma i skóry;miło popatrzec,że ludzie jeszcze kochają klasycznie;-)
    Faun:-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolekcja imponująca. Od ilości można dostać oczopląsu. Francja- elegancja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę mężowi pokazać niech patrzy i się uczy. Gratuluje świetna kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypowiedzi Rafała stworzyły w mojej głowie obraz niezwykle interesującego faceta. Ta kolekcja utwierdziła mnie w tym, że nie jest to jedynie imaginacja 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. brawo Rafał! bogata i spójna kolekcja - doliczyłem się 11 podobieństw do własnej, ale w mojej jednak zbyt często rządzi przypadek

    pzdr/Wojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypadek?? wyjeżdżaj ze swoją szafą. I mapą przy okazji ;)

      troy

      Usuń
    2. Ciekawy jestem tych 11 podobienstw, Wojtek! Które to? A najlepiej pokaż całą kolekcję ;)

      Raf

      Usuń
    3. Pewnie kiedyś się zdecyduję ;) Tymczasem: Fendi, Allure, Egoiste, Opus 1870, Zirh Ikon, C.Declaration, oba YSL, Iceberg, G.Insense i Gucci. Eisenbergi też, ale nie wiem, który jest u Ciebie. Zaciekawiłeś mnie bardzo Lalique - nie poznałem jeszcze i podobnie rzecz się ma z Clarins.

      Wojtek

      Usuń
    4. Givenchy Insense to chyba najbardziej odjechany zapach w mojej kolekcji. Mam go już nie wiele. Przywiozłem z Paryża pod koniec lat 90-tych. Teraz chyba trudno go dostać. To piękne męskie .. kwiaty ;) Lalique Equus bardzo lubię - piękny cedr. Ale juz np Lew mi nie podchodzi. Eisenberg to Le Peche - prezent od NezDeLuxe :) Bardzo lubię! A Clarins Eau Dynamisante zawsze był w moim zbiorze zapachów - lubię go nosić w weekend, kiedy nie robię nic szczególnego.

      Raf

      Usuń
    5. Le Peche świetny! Z Lalique znam tylko Encre Noir, z pozostałymi się nie złożyło - Equus zapisałem - dzięki.
      Insense dostałem dość dawno i jak dotąd leżą prawie nietknięte...nie bardzo się w nich odnajduję ;) Jeszcze parę lat temu widziałem je w butiku Givenchy, ale ginął pośród nowszych odsłon.

      Wojtek

      Usuń
    6. Ale mówimy o oryginalnym Insense (żółtym) czy wersji Ultramarine (niebieska), bo z tego co wiem to właśnie Ultramarine była bardziej rynkowa i doczekała się mnóstwa flankerów.

      Raf

      Usuń
    7. Tak - też myślę o żółtym - poszedłem prywatnym skrótem i uproszczeniem, ten jest - widzisz - dla mnie podstawowy a nawet Ultramarine to tylko odsłona. W m-cu, o którym wspominałem widziałem Insense już spory czas po wycofaniu, a kolega - o ile dobrze pamiętam - też tam właśnie dostał któreś z niebieskich, trudno dostępne gdziekolwiek. Swoją drogą skojarzyłem przy okazji, że niebieskiego nigdy nie poznałem.
      W tym roku jednak mamy z Violą w planach gruntownie rozeznać Hermesa, bo oboje słabo się w nim orientujemy :)

      Wojtek

      Usuń
    8. Warto! Sam mam jeszcze dużo do poznania u Hermesa. Marzy mi się kiedyś poznać ich butikową linię Hermessence. Póki co zachorowałem na ogródek śródziemnomorski. A wracając do Insense, wersje Ultramarine kiedyś miałem - to typowa nuta morska/ozonowa, w charakterze very 90ies.

      Raf

      Usuń
    9. Śródziemnomorski to akurat jedyny ogródek, który mamy - czeka na upalne lato. Jedyny - nie licząc strasznego niewypału - na dachu - wspominałem o przypadkowości w zakupach - otóż tu właśnie zadziałała. Do końca życia nie zapomnę wielkich, zielonych oczu po przetestowaniu. Nie zwróciłem uwagi, że pierwsze skrzypce gra tam jabłko!
      Natomiast przez serię, o której wspominasz spóźniłem się kiedyś na kosza ;) Jestem początkujący w świecie perfum, nie wiem ciągle gdzie - co i nie wiedziałem też, że butik Hermesa znajduje się niedaleko hali, na której gram - jechałem inną trasą i przyciągnęła mnie wystawa. Potem wpadłem, ale poznałem pobieżnie; myślałem od Hermessence właśnie rozpocząć testy.
      Jak myślisz Rafał - od czego Ty byś zaczynał?

      Wojtek

      Usuń
    10. Osobiście zacząłbym od Epice Marine z 2013 roku - przyprawy przełamane nuta morską. Ale jestem pewny, że wszystkie warto poznać. Zazdroszczę Ci, że masz je na wyciągnięcie ręki :)

      Raf

      Usuń
    11. Ja mam w planach w ten weekend zajść do Hermesa i jeśli znajdą się 4 zapachy, które skradną mi <3 to zdecyduję się na opcję Coffret Collection Hermenessence http://france.hermes.com/parfums/hermessence/coffret-collection-15806.html świetna sprawa, bo samemu można wybrać swoje 4 zapachy <3

      Usuń
    12. Magdaleno - widzę, że pozostajesz w rozpędzie ;)
      Raf - dzięki! zapisane - nie zawsze jestem świadomy tego, co mam na wyciągnięcie ręki ;) no i czasu brak.

      Usuń
    13. Magda, Wojtek, czekam więc na waszą relację z testowania niszowych hermesów. Tyle mi pozostało ;)

      Raf

      Usuń
    14. Wojtku korzystam póki mogę, bo jak wrócę do Polski to koniec balu oflaktoryczna lalu :D nie będzie i kuniec

      Usuń
    15. Przed nieuchronnym kuńcem należy się koniecznie wyszaleć ;)

      Rafał - wakacje się zbliżają - nie wiadomo, gdzie Cię nos poniesie :)

      Pzdr/Wojtek

      Usuń
  11. Piękna kolekcja, gratuluję zbiorów :) Widzę znajomków, nie rozpoznaję jednak tego, co stoi bokiem pomiędzy Egoiste a YSL, oraz zieloności z czarnym korkiem za Tommy'm i Fau di Fendi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja to nie rozpoznaję większości :-))
      Gośka

      Usuń
    2. Violu, Wojtku witajcie :-) Ten blog rzeczywiście wciąga, komentowanie także :-) Bardzo Was pozdrawiam!!! Buziaki :-**
      Grażyna

      Usuń
    3. Viola, to wąskie na samej górze to L'Eau D'Issey Myiake. Zielona flaszka z czarnym korkiem to Eau d'Orange Verte Hermesa, a na Fendi leży Nemo Cacharela. Cięzko było wszystkie flakony ładnie wyeksponować ;)
      Raf

      Usuń
    4. Grażynko! Miło Cię tutaj spotkać - pozdrawiamy serdecznie :)

      Usuń
    5. Rafale - ekspozycja jest bardzo w porządku - po prostu zupełnie nie znam tych perfum, a więc i flakonów i nie miałam punktu zaczepienia - dziękuję :)

      Usuń
    6. Violuniu, jestem dla własnej przyjemności i Marka muszę trochę pilnować, bo chce popadać w szaleństwo kolekcjonerskie a tym sposobem oddalają się ode mnie moje ukochane muglerowskie kompozycje ;-))
      Graża

      Usuń
    7. Ach, to Ty jesteś Grażyna chodząca w ekstrakcie Angel??? :) :) :)

      Usuń
    8. Tak :-)) To ja! Kocham wszystko, co wyszło spod znaku T.Muglera tak samo mocno, jak prawie całe moje najukochańsze i najbliższe otoczenie, z mężem na czele, nie może tego znieść. Mam pecha po prostu, a siła ekstraktu jest wielka i muszę się bardzo pilnować :-)

      Pozdrawiam.
      Grażyna

      Usuń
    9. Grażko kochana! Obiecuję, że już nigdy, nawet drgnieniem powieki nie dam Ci odczuć, że nie lubię perfum Angela :-*
      Ale ekstrakt to już naprawdę jest ponad moje siły ;-))

      Usuń
    10. Oczywiście powinno być "perfum Angel" :D Ja przy tym ekstrakcie zupełnie głupieję ;-)

      Angela alias Marta ;-)

      Usuń
  12. Wow!!!!!!!!!!!!! Dużo tego, Chanel i YSL kojarzę, bo mój ojciec używa :-)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała kolekcja która robi wrażenie! :) jest tu kilka perełek które miałem w swojej ( Zirh Ikon, Ceruti Si, Guccci pour homme)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeoczyłem na górnej półce Issey Miyake. Piękny!

      Usuń
    2. Dziękuję, Jaroslav! Przetarłem szlak. Może tez nam pokażesz swój zbiór. Jestem bardzo ciekawy :)
      Raf

      Usuń
  14. Przebogata kolekcja, widać że pan Rafał jest miłośnikiem perfum. Mój mąż posiada w swojej 5 zapachów, m.in. trzy z Pańskiej i ciągle pyta ironicznie po co mu aż tyle:-) Ale chyba też kocha perfumy, bo to on pokazał mi tego bloga.
    Gratuluję kolekcji, ciekawa jestem jak będzie ona wyglądała za rok, albo czy się bardzo zmieniła od tej, którą Pan posiadał wcześniej.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rafał jestem ;)
      Kolekcja się rozrasta i kurczy, są pewne pozycje, które powracają (np. Allure). Teraz chciałbym zastopować jednak i zdobyć trzy niszowe cuda. Daje sobie na to czas do końca roku :)
      Raf

      Usuń
    2. To BLACK CdG, Hotel Costes RED i 34 Blvd Saint Germain Diptyque'a ;)
      No i może jeszcze jakiegoś świeżaka na lato. Marzy mi się Bigarade Concentree Frederic Malle, ale trochę za drogi więc pewnie skończy się na Nimfeo Mio A. Goutal lub Philosykos. A może Cedrat z kolekcji Bleu CdG... No tak, a miały być trzy :D

      Raf

      Usuń
    3. Miło mi Rafale, dziękuję za odpowiedź :-)
      Grażyna

      Usuń
  15. Ciekawa, duża kolekcja.

    ....co możesz powiedzieć o zapachu PENHALIGON'S Opus 1870 ? -bo w swoim składzie ma Yuzu- a nie miałem jeszcze okazji go testować.

    za to testowałem zapach Caron - Yuzu Man i wydał mi się ciekawy.


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Opus 1870 to yuzowe uderzenie. Zapach przez to jest bardzo świeży, aczkolwiek w niebanalny sposób, ale to nie wszystko. W sercu zapachu jest róża otoczona czarnym pieprzem, a wszystko to siedzi na delikatnym kadzidle. Dla mnie majstersztyk na dzien. Łatwo zrobic arcydzielo na wieczor, ktore wszystkich powali na kolana, ale na dzien juz trudniej. Ogolnie zapach radosny, swiezy ale z podtekstem, bardzo ciekawym podtekstem. Polecam!

      Raf

      Usuń
  16. spora kolekcja - też dostrzegam pewne podobieństwa do własnych upodobań - nawet sporo, ale są też i takie okazy w Twoich zbiorach, których nie znam zupełnie, np. L'occitane czy Clarins, znajomość Hermesa też jest u mnie szczątkowa. Powodzenia w dalszych łowach!

    troy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Właśnie upolowałem dwie flaszki, które się nie załapały na sesję - jedną w torbie z majówki, drugą w lodówce :D

      Raf

      Usuń
  17. Jako minimalista jestem pod ogromnym wrażeniem, ale widzę, że pasjonaci również są pod niemałym. Żona mnie już, jak widzę zdemaskowała - naprawdę posiadam pięć butli i nie widzę potrzeby, by mieć więcej. Najwyraźniej nie załapałem jeszcze bakcyla. Pozdrawiam. Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem minimalistą. Mam bardzo minimalistyczna półkę na perfumy :D
      Marek, wszystko przed Tobą. Fajnie się kolekcjonuje zapachy. A co jest w Twojej "piątce"?

      Raf

      Usuń
    2. Moja żona kolekcjonuje, więc coś o tym wiem ;) I widzę radość u przyjaciół, to jest rzeczywiście wciągająca i fascynująca przygoda.
      A moja 5-ka to jak się okazuje 6-ka. Jeden zwykle trafia do torby: Tom Ford Noir, Armani Code, Allure, Egoiste, YSL La nuit de l'homme i Cube Men Molvizara- niedawny prezent, który wprawił mnie w osłupienie :D I to może być właśnie ojciec mojego perfumeryjnego szaleństwa. Marek

      Usuń
    3. Marku, każdy z tych zapachów mógłbym mieć lub miałem kiedyś. 6-iu wspaniałych. Gratulacje.

      Usuń
    4. To świetny początek, Marek! Code też mam w postaci miniatury. Zapachów Molvizara niestety w ogóle nie znam.

      Raf

      Usuń
    5. Dzięki! Molvizar mnie zaskoczył - arcydzieło pod względem zapachowym i wizerunkowym. Mam właśnie zamiar przyjrzeć się bliżej całej ich linii, skoro już zacząłem; od kolegi dostałem odlewkę Luna Moon dla zapoznania - to jest dopiero coś! Jeśli wszystkie zapachy RM to tak bogate kompozycje - możliwe, że popłynę ;) Marek

      Usuń
    6. ale ceną też zaskakuje.

      Chociaż nie miałem okazji testować, kolejny raz czytam o RM którego perfumy przedstawione są w bardzo pozytywnym świetle.

      Usuń
    7. Prawda - cena to podstawowy minus perfum tej marki. Nie wiem, jak będzie dalej - jak dotąd poznałem tylko 2 męskie i unisex White Goldskin - i wszystkie bardzo interesujące. Marek

      Usuń
  18. Raf, po lekturze tego co piszesz na RO i wgladzie do kolekcji stwierdzam, ze na luzie moglibyscie z Marcinem poprowadzic warsztaty. Widać, ze znasz sie na zapachach à zadna flaszka nie jest dzielem przypadku (przynajmniej tak to wyglada). Az bym z checia wpadla do Ciebie nawachac sie ;-) pieknosci <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to teraz pojechałaś trochę, Magda. Moja wiedza o perfumach przy wiedzy i doświadczeniu Marcina to pikuś. Niemniej jednak dziękuję za dobre słowo o kolekcji :)

      Raf

      Usuń
    2. Takie warsztaty to jest myśl!!! Myślę, że całkiem sporo osób byłoby zainteresowanych :-)

      Usuń
    3. Ja lubię jeździć a latać to to co tygryski lubią najbardziej :D Po primo to wiesz przy wiedzy Marcina może w tym kraju nie wysiada (jeśli juz przy samochodach jesteśmy) może 5-6 osób, więc tak jakby mało. A po secundo doświadczenie to coś co się nabywa więc na rozpęd takie coś mogłoby być całkiem nice. A po tertio imo za nisko cenisz swą wiedzę, a jak wiadomo dobra marka reklamy nie potrzebuje, więc lepiej pomyśl o tym :)

      Usuń
  19. Kolekcja jest bogata i piękna, a do tego zawiera zapachy, na które patrzę z ogromnym sentymentem a należą do nich Egoiste, Allure i Gucci pour Homme :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piekna kolekcja Rafale. Bardzo mi sie podoba "Eau de Bavx" L'Occitane. Kiedys tez mialam mniej wiecej taka ilosc perfum, z tym ze duzo miniaturek, bo w Polsce nie bylo wielu zapachow. Dlatego z przyjemnoscia czytam ten blog (jeszcze jako Niemuzyczna czytalam), ogladam sobie, podziwiam i ucze sie nowych rzeczy.
    Pozdrawiam.
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę ,że to męskie kolekcje najwięcej wzbudzają zainteresowania . Czemu tak ?:) A pod moją było raptem kilka ochów i achów . Ja też chce fanfar hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mam pytanie z innej beczki :D urzekła mnie Twoja szafa :) Jest piękna. Chciałabym dowiedzieć się, gdzie można ją nabyć??:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banalnie, z IKEA ;)

      Raf

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).