Perfumy na pogrzeb | perfumy i opinie
  • Perfumy na pogrzeb


Wybór perfum na pogrzeb nie może być przypadkowy. To dzień szczególny i wymagający wielkiego taktu.


Stanisław Krajski pisze na łamach Tygodnika Katolickiego Niedziela, że kobieta nie powinna używać perfum podczas pogrzebu. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam. Uważam, że nawet najbliższa rodzina zmarłego ma prawo, a nawet powinna pachnieć!

Warto jednak zauważyć, że w Polsce perfumy często są traktowane jako luksus i zbytek, i jako takie kojarzą się z zabawą, przyjęciami, hulankami, seksem. To powód, dla którego perfumowanie się miało być nietaktem na pogrzebie. Myślę, że w ciągu 25 lat od upadku żelaznej kurtyny nasz naród dokonał dużego kroku w przód w kwestiach światopoglądowych i wyżej wymieniony pogląd na temat perfum powoli zanika. Na pewno tak się dzieje w dużych miastach.

Słowo klucz w przypadku używania perfum na pogrzeb to "umiarkowanie". Jeśli jednak miałbym wskazać pewne ostre reguły to stwierdzam, że są dwie:

1. Na pogrzeb nie używamy woni owocowych, morskich i powszechnie uznanych za "wesołe".
2. Na pogrzeb nie używamy woni specyficznych, zbyt niszowych, trudnych.

W dobrym guście będzie skropienie się odrobiną perfum kwiatowo-orientalnych lub drzewnych. Myślę, że dopuszczalne będą bardziej świeże wonie kwiatowe (zwłaszcza oparte na lilii).Trzeba jednak pamiętać, że na pogrzeb perfumujemy się bardzo subtelnie i znacznie oszczędniej niż na co dzień.

Perfumy na pogrzeb


Większość z powyższych zapachów to wonie dystyngowane, szlachetne, zadumane, ale o wielkiej mocy. Używając tych perfum TRZEBA pamiętać o umiarze.

Armani Prive Eclat de Jasmin
Bottega Veneta EdP
Chanel No.19
Dior Poison
Penhaligon's Artemisia
Sisley Eau du Soir
Cartier Baiser Vole EdP
Issey Miyake L'Eau d'Issey Pour Femme
Tom Ford Lys Fume

58 komentarzy:

  1. miałam okazję uczestniczyć na takim pogrzebie gdzie wszyscy zatykali nos i byli bliscy omdlenia i to nie za sprawą zwłok :/ a pewnej Pani, która wypsikała się potężnie Tesori Mirra. Całe szczęście była to zima. Nasunęłam swój szalik na buzie i wdychałam swoje Chanel coco noir. Ta kropla pryśnięta na szaliku uratowała mnie od omdlenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kadzidło tak. Skóra też, ale bardziej dla mężczyzn. I należy pamiętać, żeby nie było zbyt "zmysłowo". Nuta skórzana potrafi kojarzyć się naturalistycznymi obrazami, pożądaniem...

      Słońce się przyda. U nas go mało dzisiaj.

      Usuń
  3. Zdecydowanie pasuja tez Houbigant Quelques Fleurs i L'Occitane Eau d'Iparie (tej juz chyba niestety nie produkuja).
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślę, że wolałabym nie używać żadnych perfum w tym dniu tylko z jednego powodu, że gdy będę ich używała ponownie będą kojarzyły mi się z tą smutną uroczystością. Jak byłam w szpitalu kilka dni to wzięłam ze sobą taki perfumowany dezodorant , po wyjściu już nigdy go nie użyłam bo kojarzył mi się tylko ze szpitalem, i jak go gdzieś poczuje to zaraz przypomina mi się pobyt w szpitalu. W ogóle zauważyłam, że zapachy i muzyka przywołują we mnie wspomnienia, ale chyba wiele osób tak ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od osoby, ja mam podobnie, ale na etapie, kiedy zapach/piosenkę dopiero poznaje i nie mam z nim/nią żadnych wczesniejszych konotacji bardziej zakorzenionych. Jeśli jest to zapach/piosenka nowy/a to mam podobnie jak Ty.

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mam podobne odczucia, Nie chciałabym aby jakiekolwiek perfumy kojarzyły mi się z tak smutnym wydarzeniem.

      Usuń
    3. Właśnie to samo pomyślałam. Użyłabym na pogrzeb Marni, bo są moim zdaniem odpowiednie i piękne, ale miałabym potem właśnie wspomnieniowy problem. Najlepiej użyć chyba perfum, których wcześniej używało się na różne oficjalne wyjścia,żeby nie kojarzyły tylko z tym jednym wydarzeniem.

      Usuń
  5. Byłabym bym się tej trucizny na pogrzeb :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli juz, to może potraktować sie Muglerami, rzecz jasna z Angelem na czele?
    Przynajmniej byłoby wiadomo o co chodzi...

    OdpowiedzUsuń
  7. AV na pogrzeb :)... pachną jak dom pogrzebowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to po prostu mniej niż zwykle na siebie psikam i nie owocowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, najważniejszy jest umiar.

      Grażyna

      Usuń
  9. Hmm, ciekawe jak pachniała Sophia Loren w filmie Pret-a-Porter, gdy przyszła na pogrzeb w ogromnym, czerwonym kapeluszu : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyszła mi do głowy dawna, czerwona Dolce&Gabbana

      Usuń
  10. Ostatnio użyłam na pogrzeb Elizabeth Arden - 5 th avenue. Delikatny i subtelny. Uznałam, że to dobry wybór. Oczywiście boję się, że perfumy mogą potem kojarzyć się z tą uroczystością, ale nie mam problemu z ich używaniem nawet w tak smutnym dniu. Jak zmarła moja mama specjalnie na tą okazję użyłam Shiseido Zen - i oczywiście kojarzą mi się one z mamą. Używam i lubię się nimi otulać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie idealną opcją na pogrzeb jest Aqua Allegoria Lys Soleia. Absolutnie zapach domu pogrzebowego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, lilie to cenna wskazówka.

      Mnie zawsze zastanawiało, dlaczego Guerlain uczynił taki zapach letnią limitowanką.

      Usuń
    2. Intencje nie są ważne, liczy się, że zapach jest rewelacyjny ;-)

      Usuń
  12. Przede wszystkim polecam na pogrzeb się dobrze umyć i ubrać świeże ubrania, bo z tym sporo ludzi ma problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. RACJA. ŚWIĘTA RACJA!

      Usuń
  13. A co byś polecał z męskich? Nie wybieram się, ale skoro już piszemy.. ;)
    Raf

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w przypadku mężczyzn panuje dowolność. Naprawdę. Zapachy męskie są pozbawione strikte niestosownych nut (maliny, porzeczki...), a nawet jeśli takowe występują to są przesłonięte innymi akordami. Bardziej w tej materii powinny uważać kobiety.

      W przypadku mężczyzn jestem sobie w stanie wyobrazić nawet zapach ze "sport" w nazwie. I pod względem zapachowym nie będzie się to gryzło, bo takie kompozycji są jednak dość stonowane i zachowawcze. Ale równie dobrze może być jakiś ambitny szypr, fougere,,,

      Usuń
  14. A może Funeral Home od Demeter?

    OdpowiedzUsuń
  15. W pewnej książce poświęconej buddyzmowi przeczytałem takie słowa: "Słynny mistrze zen podczas pogrzebu jednego ze swych mnichów przyłączył się do konduktu i oświadczył: "Jaki długi kondukt martwych ciał idzie za jedną żywą osobą."" Zainspirowani tą historią powinniśmy raczej na pogrzeb nakładać zapachy pobudzające do życia, nieprawdaż Marcinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak nie działa. Człowiek jest tylko człowiekiem. Jeśli ktoś umiera to zawsze wywołuje to smutek. I z tym nie należy walczyć, a już na pewno nie perfumami.

      Usuń
  16. Donna Karan Gold

    OdpowiedzUsuń
  17. No tak, perfumy na pogrzeb, nigdy bym na to nie wpadł :) . W testamecie muszę to zapisac na wypadek gdyby był to mój pogrzeb :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozumiem jaki miałeś cel tworząc ten wpis, ale szczerze- zamieszczanie go na Nez de Luxe uważam za niestosowne...Niedługo będzie następny: jak i czy powinna pachnieć bliska osoba, którą przygotowujemy do pochówku? Idąc na pogrzeb myślimy chyba o innych kwestiach...ponadto każdy, rozsądny człowiek uzna sytuację za tak delikatną, że nie będzie chciał ranić ludzi wokół zapachem, a nierozsądnych i tak tym wpisem nie wychowasz Marcinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobne odczucia.

      Usuń
    2. Marto, rozumiem Twoją opinię. I nawet zgadzam się z nią w części. Nie doszukiwałbym się jednak niestosowności w tym poście.

      Uwierz mi, że znam jedną osobę, która chowała własną matkę i poświęciła trochę myśli to, jakimi perfumami ją skropić przed pogrzebem. Dodam, że mama tej osoby była wielką fanką perfum. Nie widzę w tym nic złego. Dla ludzi lubiących perfumy, zapach pozostaje ważnym aspektem również w obszarach, w których jest bez znaczenia dla innych.

      Usuń
    3. Dziękuję za wyrozumiałość ale jak dla mnie post jest niestosowny na Nez de Luxe.
      Jeśli bliska, zmarła osoba jest fanką perfum , nie widzę niczego złego w tym, aby ją perfumować na moment pożegnania. Mówię o czymś zupełnie innym. Niestosowne wydaje mi się rozstrzyganie- w niektórych komentarzach żartobliwe lub pobłażliwe- podobnych kwestii. Mnie to zwyczajnie uraziło i zniechęciło do zaglądania na bloga, który lubię odwiedzać. Sama jestem fanką perfum, ale w momencie straty bliskich nie miałam głowy do zastanawiania się jakich perfum użyję w chwili ich pogrzebu, dodam, że nie miałam do tego głowy także wiele tygodni później.
      Właściwie nie mam już ochoty tego dłużej objaśniać. Jeśli ktoś chce zrozumie, dla innych będzie to bezsensowne gadanie, skoro temat owszem jest delikatny, ale w sumie jak każdy inny, więc niby czemu nie poruszyć kwestii doboru perfum na perfumeryjnym blogu...

      Usuń
    4. Dokładnie tak samo uważam że to bardzo niestosowny post!
      Też jestem fanką perfum ale w tak trudnych chwilach nigdy nie pomyślałabym o perfumowaniu się .Pochowałam całą bliską rodzinę,musiałabym na łeb upaść żeby się poperfumować na pogrzeb ojca który mi zmarł na rękach.Otulona żalem myślałam raczej jak dam radę się ubrać sama ...Brak słów na te rozważania jaki perfumik na pogrzeb,aż mi niedobrze że taka znieczulica panuje i w ten sposób rozważa się pogrzeb . Dla mnie pogrzeby moich rodziców to tragedia życiowa,ciągle cierpię i odczuwam smutek! Wstydz się człowieku.

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż...Jeśli świat pójdzie w tym kierunku, w jakim zmierza to niedługo w zakładach pogrzebowych będą nam doradzać dobór zapachów na pogrzeb, w ramach kompleksowej usługi:-/ Nie będę się odnosić do tematu wpisu, z propozycją Dior Poison nie zgadzam się, zapach jest zbyt intensywny na taką okazję jak pogrzeb. Natomiast zupełnie nie podobają mi się niektóre komentarze, pogrzeb wiąże się ze stratą, bardzo często kogoś z najbliższego otoczenia, raczej niczego śmiesznego w tym nie widzę. Żartobliwe pytania, co autor bloga poleca na taką okazję uważam za żenujące.
    Czytam bloga od około roku, zazwyczaj z wielką przyjemnością, chociaż komentarze, zwłaszcza te anonimowe nie zawsze są kulturalne, ale nigdy po lekturze wpisu nie byłam tak zniesmaczona jak dziś.
    Grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie usługi są już oferowane, nawet w Polsce. Wiele osób chce, żeby ich bliscy pięknie pachnieli podczas ostatniego pożegnania. Rozumiem, że to trudny temat, ale nie widzę powodu, dla którego nie można byłoby go poruszać w kontekście perfum.

      Usuń
    2. Nie powiedziałam przecież, że nie można go poruszać. Chodzi mi raczej o styl i wrażliwość niektórych komentujących, krótko mówiąc o kulturę osobistą. Widzę teraz, że sporo osób poczuło się dotkniętych i nie dziwi mnie to wcale. Wpisy na temat doboru perfum na inne okazje na pewno nie wzbudzają aż tylu emocji, jednak temat pogrzebu do nich nie należy i trzeba się tu liczyć z uczuciami, o których we wcześniej wymienionych sytuacjach nie ma mowy. Panie Marcinie, jak można tego nie rozumieć.
      Grażyna

      Usuń
  21. Udając się na pogrzeb ważnym jest by być czystym i skromnym . Perfumy jako takie nie są skromne . To kunsztowne kompozycje . Nie idę jak większość na pokaz mody , a oddać ostatni hołd zamarłemu . Temat jest mocno dyskusyjny , bo nie widzę nic zdrożnego w używaniu perfum na tą uroczystość , lecz ostatnią myślą byłoby zastanawianie się czy pachnieć diorem czy panią Walewską . Sama myśl o takich rozważaniach wydaje mi się niesmaczna . Stąd : perfumujmy się , lecz nie traktujmy tego zagadnienia jakby to było w ogóle warte rozważania . Wzięcie flakonu w ręce powinno być machinalne i automatyczne bez krzty rozważania czy aby zapach będzie właściwy . Całymi myślami skupmy się na osobie zmarłej a nie na sobie .

    OdpowiedzUsuń
  22. Marcinie ... gdy umrze Ci rodzic zrozumiesz o czym mówię . Ostatnią rzeczą o jakiej pomyślisz będzie dobór zapachu . No chyba ,ze jesteś niewyobrażalnym egoistą i próżniakiem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ludzie, czytam te komentarze i się zastanawiam o co wam chodzi. Na większość pogrzebów chodzi się do ludzi spoza rodziny lub do ludzi z bardzo dalekiej rodziny z którą nie mamy zażyłych stosunków (bo bliska rodzina jest jednak mniejsza) a nawet do ludzi ze świata kultury, sztuki, polityki. Myślę, że oto właśnie chodziło w tym wpisie przede wszystkim a nie o to czym pachnie na pogrzebie dziadka, babci, matki ojca, bo w tym wypadku człowiek naprawdę myśli o czym innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie segreguję ludzi na mniej ważnych . Idąc na pogrzeb oddaję szacunek zmarłemu niezależnie czy był mi bardziej czy mniej bliski . Wyjaśniłam kwestię użycia perfum na tą okoliczność . Osoby mądre i doświadczone życiowo nie dumają nad kwestią wyboru zapachu `` na tą okazje `` .

      Usuń
    2. Myślę, że tu nie chodzi o szacunek (na ten zasługuje każdy), ale o emocje. Po prostu w przypadku pogrzebu dalszej osoby odczuwamy mniejsze emocje i mamy zdolność do myślenia o perfumach. W przypadku osoby bliskiej sięgamy instynktownie po flakon i nie zastanawiamy się nad tym.

      Po drugie, wydaje mi się, że fani perfum naprawdę nigdy nie sięgają po flakon bez zastanowienie. Selekcja zawsze jest. Choćby trwała pół sekundy.

      Usuń
  24. Pogrzeb śmierć to nadal dla nas trudny i bolesny temat. Jestem osobą wierzącą zatem uważam, że człowiek po śmierci żyje. Śmierć jest częścią życia na Ziemi i pomimo, że rodzi w nas różne uczucia od żalu, smutku, rozpaczy, silnego bólu nie jest niczym złym. Śmieć dotyczy nie tylko naszych bliskich. Śmierć dotyczy każdego z nas. Zmarła mi kochana mama. Ale ciągle żyje. W mojej pamięci. W pamięci tych którzy ją znali. Jest ze mną codziennie. Szacunek należy się zmarłym jak i żyjącym i nie ma co się bulwersować. Nie widzę nic złego w tym wpisie. Pogrzeby są piękną uroczystością i oczywiście należy się szacunek dla zmarłej osoby. Ale to też czas dla nas. Bo my zostajemy nadal. Kiedyś zrozumiałam ze nie płaczemy tak mocno za zmarłym jak nad samym sobą. Wierzę że spotkamy się po drugiej stronie życia. I szacunek dla Marcina za taki kontrowersyjny temat. Tym bardziej ze wielu ludzi nie odróżnia próżności od pasji.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bez przesady- szacunek dla Marcina za kontrowersyjny temat wpisu? Tu nie chodzi o pasję, próżność czy rozważania na temat doboru zapachu tylko o sens popełniania takich wpisów, które siłą rzeczy będą przecież różnie komentowane. Każdy śmierć bliskiej osoby odbierać może inaczej, ale to bolesna sprawa. Tutaj komentują też osoby, które dziwią się reakcjom tych poruszonych tematyką i komentarzami bo najwyraźniej nie odczuły jeszcze bolesnej straty, pytają więc skąd takie reakcje na wpis i bagatelizują cudze odczucia. Nie podoba mi się to, mam prawo również do takiej reakcji. Temat jest delikatny i należy to uszanować- również w komentarzach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie boje się kontrowersyjnych tematów. Wręcz przeciwnie. Uważam że można wiele się nauczyć. Poza tym Marcin jak widzę ma zdrowe i mądre podejście nawet na trudne tematy. I chyba zdaje sobie sprawę ze komentarze mogą być różne. Bo my ludzie jesteśmy różni i każdy ma inne doświadczenia. Im więcej różności tym więcej mądrości. Lubię jak ludzie dyskutują i przedstawiają swój punkt widzenia. Marcin poruszył trudny temat ale jest świetnie przygotowany . Ja go rozumiem. I nie widzę nic złego w tym wpisie. A komentarze czytałam z ciekawością i wiele zrozumiałam i nawet wyciągnęłam swoje wnioski. O których napisałam nie co wyżej.

      Usuń
    2. Eve- Nie mam nic przeciwko dyskusji i różnicom między ludźmi; jak również podejmowaniu we wpisach kontrowersyjnych tematów, ale Marcin poruszył temat więcej niż trudny i nie sądzę - przy całej sympatii dla niego i szacunku do tego, co tworzył dotychczas na blogu- aby był do tego świetnie przygotowany...Swoje zdanie wyraziłam kilka komentarzy wyżej, nie zamierzam się powtarzać.

      Usuń
  26. Lubie perfumy Fracas od Pigueta. Często słyszałam od znajomych, że pachnę kaplicą. Nie wiem, skąd takie skojarzenia, może za sprawą nieco woskowej woni kwiatów?

    OdpowiedzUsuń
  27. Sugeruję dla odmiany lżejszy temat :) . Perfumy na ślub :P , Perfumy na noc poślubną, perfumy do pracy , kościoła , szkoły , uczelni , na dyskoteke , na spotkanie w pubie , na randkę ...wszystko inne byle nie pogrzeb . Albo może kolejną kolekcję perfumek pokażesz :) Uwielbiam patrzeć jak innym sie powodzi w perfumeryjnych toaletkach gdy u mnie posucha :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Zasady savoir - vivre zdecydowanie odradzają perfumowanie się na pogrzeb. Uznawane jest to jako objaw złego smaku i braku szacunku dla zmarłego. Jest taką samą manifestacją złego gustu w tej sytuacji jak ostry makijaż, dekolt, mini spódniczka albo nonszalanckie wytarte dżinsy w towarzystwie niby to eleganckiej marynarki i śledzia pod szyją.
    Perfumy, które zazwyczaj tworzone są z myślą albo o podnoszeniu atrakcyjności noszącego albo o podnoszeniu jego rangi w społeczeństwie na pogrzebie są po prostu nie na miejscu.
    Nie ma to nic wspólnego z dbaniem o siebie czy eleganckim wizerunkiem. Na pogrzeb idziemy do ludzi pogrążonych w żałobie, często zrozpaczonych, czasem jedynie przygnębionych, zasępionych. Taka okazja wymaga wielkiego taktu i odsunięcia na dalszy plan swojego ego.
    Nie ma znaczenia, czy zmarł ktoś dla nas bliski czy daleki. Obowiązuje szacunek dla emocji żałobników. Perfumy w tej sytuacji są zawsze ryzykowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Pani/Pana opinia jest doskonałym podsumowaniem tematu.
      Grażyna

      Usuń
  29. Myślę, że rozważanie czym spryskać się na pogrzeb jest niepotrzebne. Ktoś, kto ma wyczucie i takt wie czego użyć i czy w ogóle użyć. Inni, niekumaci zrobią co zechcą. Osobiście wolałabym niczym nie pachnieć, aby nie mieć potem skojarzeń z bardzo przykrym wydarzeniem, jakim jest właśnie pogrzeb i wszystko jedno, czy bliskiej czy nie osoby. Mam pamięć do zapachów i kojarzę je często z konkretnym wydarzeniem lub miejscem, porą roku czy nawet konkretną osobą. Marcinie, wymieniając m.in. Bottegę, jako zapach adekwatny do pogrzebu zniszczyłeś wizerunek zapachu. Uwielbiam go, ale teraz, kiedy patrzę na flakon, chcąc po niego sięgnąć, patrzę na niego przez pryzmat pogrzebu, łez i czarnej rozpaczy. Twój tekst na ten temat w moim odczuciu był szkodliwy. Monika.

    OdpowiedzUsuń
  30. To wszystko zależy od osoby. Jeśli miałabym tylko jedne perfumy, ukochane od lat, to wolałabym pójść na pogrzeb bez zapachu. Nie chciałabym żeby ten zapach kojarzył mi się z przykrą sytuacją.
    Ale nie wyobrażam sobie jak można stwierdzić, że perfumy na pogrzebie są czymś złym. To chyba oznaka szacunku dla zmarłego - ubieram się elegancko i dbam o szczegóły. A nie przychodzę jak zapłakany, zaniedbany żałośnik.
    Masz rację - trzeba tylko uważać jaki zapach się wybiera. Kwiatowe są chyba najbardziej bezpieczne. Ja na pogrzeby wykorzystuję próbki zapachów, które mi się podobały, ale nie na tyle by je kupić.

    OdpowiedzUsuń
  31. Krytykujacym ten wpis radze jedno- czytanie jest czynnoscia dobrowolna tak wiec komu nie pasuje to zegnam...zasady savoir-vivre tez podlegaja zmianom- to nie jest betonowe 10 przykazan; perfumy sa moim skladnikiem ubioru tak jak buty czy torebka, jestem dorosla i odpowiedzialna wiec na pogrzebie nie bede pachniec zapachem frywolnym czy ekscentrycznym( to nie czas i miejsce) ale na bank czyms pachniec chce.
    Smierc jest czescia naszego bytowania, dla ludzi wierzacych nie jest ostatecznym pozegnaniem tylko chwilowym rozstaniem- przeciez kazdego z nas to czeka, w wielu krajach pogrzeby sa powodem do radosci ze jedno z nas jest juz w tym, mam nadzieje, lepszym swiecie, do ktorego przeciez wszyscy dojdziemy. Nie demonizujmy tego bolesnego rozstania jakim jest pogrzeb bo przeciez powinna mu tez towarzyszyc nadzieja na ponowne spotkanie.
    Pozdrawiam- Iwona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komu nie pasuje to żegnam? Dziewczyno spuść z tonu. Wpis moim zdaniem niepotrzebny.
      Maria

      Usuń
    2. Mysle ze to sprawa indywidualna, kazdy moze uzywac w ramach rozsadku nawet woni owocowych Marcinie:) Nadrzedna sprawa jest wlasnie umiar - za ciezkie perfumy w drzewnym, orientalnym stylu moga totalnie byc nie na miejscu dla otocczenia.

      Usuń
    3. Kenneth Cole- Black byłby odpowiedni :)

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).