Van Cleef & Arpels Reve Elixir — eliksir rozwodnienia | perfumy i opinie
  • Van Cleef & Arpels Reve Elixir — eliksir rozwodnienia



 Niby wzmocniona wersja klasycznych perfum Van Cleef & Arpels Reve o nazwie Elixir pojawiła się już na rynku. Niestety, nie pachnie dobrze.


Według mnie jest to premiera całkowicie zbędna i ginąca w tle, wzorowana na Dior J'adore. Miałka do bólu i na mój nos niemal identyczna jak klasyczne Reve. Mamy więc perfumy rozwodnione, delikatne, owocowo-kwiatowe i pozbawione wyrazu. Nie dzieję się w nich nic. Tu właśnie umarła sztuka perfumeryjna przytłoczona wyliczeniami księgowych. Bo trzeba uczciwie przyznać, że Reve Elixir jest bardzo bezpieczną kompozycją. Łatwo będzie ją wcisnąć w perfumeriach panom szukającym perfum "na prezent".

Jeśli zaś chodzi o szczegóły zapachu to mógłbym odsyłam do recenzji Reve. Tym razem marka Van Cleef & Arpels zaserwowała nam porażkę.


Nuty: neroli, gruszka, kwiat brzoskwini, osmantus, lilia, frangipani, irys, drewno cedrowe, drewno sandałowe, ambra
Rok premiery: 2014
Twórca: Nathalie Feisthauer
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL 
Trwałość: średnia, około 5 godzin

14 komentarzy:

  1. Dodaj ...w mej opinii ! Bo moje zdanie jest zgoła inne .

    OdpowiedzUsuń
  2. lipa, kolejny " jabolek" na półkach:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Marcinie a ja z innej półki testowałeś już w sklepach Yves Rocher nowa warjację Moment? W zielonej butelce połączenie róży stulsitnej z jabłkiem i cedrem, mi się podba na lato extra ale czoekam na twoja ocenę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale na razie pobieżnie. Niebawem będzie recenzja. :)

      Usuń
  4. Tak słabiutko? Szkoda... Fajną mają serię Collection Extraordinaire- tam jest bardzo ciekawy zapach Orchidee Vanille <3 i Cologne Noire, też piękny. Ten pierwszy widnieje na mojej liście zakupów :-) O! I bardzo ciekawy jest jeszcze Zanzibar- niezwykle męski zapach, uwielbiam. Znajomy używa czasem, sama sobie kiedyś zlałam nadgarstek i nie mogłam się od niego oderwać ;-) Z innymi nie miałam okazji się poznać, ale na podstawie tych trzech wyrobiłam sobie dość dobre zdanie na temat marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawne, stare zapachy VCA to arcydzieła. Dzisiaj to już tylko cień dawnej, zapachowe potęgi...

      Usuń
  5. Nie zgadzam się z opinią .

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również się nie zgadzam. Nie jest to zapach 10/10 ale na pewno nie porażka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś ci się nosek popsuł ostatnio bo kiepskie perfumy chwalisz , a dobre krytykujesz . Katar ? czy starzenie sie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie rozdwojenie, przepraszam - roztrojenie, jaźni. :) :) Pozdrawiam.

      Usuń
  8. A ja się zakochałam w Elfie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu tak mało, i chciałoby się zapytać - i kto tu nie ma nosa? Ci co tworzą czy Ci co oceniają?

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzis w Sephorze wachalam ten zapach/ bo spodobal mi sie flakon/ i nawet go nie pamietam . Tak ,czasy perfumowej swietnosci ta firma ma za soba .

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam okazję wypróbować go wczoraj w Sephorze i faktycznie zginął w pamięci po kilku minutach. Od typowa, popularna mieszanka, ze słodkim otwarciem która szybko ulatuje. Trwałość kiepska na mojej skórze. Mogli stworzyć ciekawszy zapach ale niestety stworzyli nijaki.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).