[NEWS] Guerlain Shalimar Souffle de Parfum | perfumy i opinie
  • [NEWS] Guerlain Shalimar Souffle de Parfum

Guerlain Shalimar Souffle de Parfum

Guerlain jesienią zaprezentuję nową wersję legendarnych perfum Shalimar o nazwie Souffle de Parfum. 


Tym razem zapach ma być nieco lżejszy i nowocześniejszy. Główną nutą wciąż jest wanilia, a w zasadzie jej dwa absoluty - z Tahiti i z Indii. Lekkość akordom bazy zapewni białe piżmo. W piramidzie nut poczujemy też jaśmin oraz kwiat pomarańczy. Sam szczyt kompozycji będą zaś tworzyć cytrusy z bergamotką i pomarańczą na czele. Przyznam, że bardzo ciekaw tego, co Thierry Wasser - naczelny nos Guerlain - stworzył.

Perfumy Guerlain Souffle de Parfum pojawią się na rynku jesienią. Będzie im towarzyszyła gama produktów dodatkowych a sam zapach będzie dostępny w trzech pojemnościach: 30, 50 i 100 mL, i stężeniu wody perfumowanej.

31 komentarzy:

  1. Jestem wielbicielką perfum Shalimar- czekam więc bardzo niecierpliwie! A gama produktów dodatkowych zawsze dodatkowo cieszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znają Shalimar'y obiawuam sie, że i ten jest cudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znając Shalimar'y obawiam się, że i ten jest cudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. czuję, że mogą mi się spodobać :3 i jestem ciekawa jak wyjdzie połączenie wanilii z cytrusami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie przeraża kolor butelki, jestem wzrokowcem i niestety niebieski już zawsze będzie mi się kojarzył z moja trauma zapachową z lat 90-tych Davidoff Cool Water!!! Oby ten kolor krył piękne nuty a nie przyprawiające o mdłości:) W końcu marka zobowiązuje!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tej kompozycji, poprzednie perfumy Shalimar mnie nie zachwyciły.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny!!! Dobrze, że ukaże się dopiero po wakacjach bo już jestem na niego chora ;-)))
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zacieram ręce na ten zapach :-)! Butelka jest przepiękna, brałbym w ciemno bez większego zastanawiania się...

    OdpowiedzUsuń
  9. zobaczymy co też i jak zmieszali w tym niebieszczaku, bo nuty - jak dla mnie - brzmią trochę niepokojąco ;) ale ponieważ do każdego Shalimara podchodzę z dużym szacunkiem i pcham weń swój nos i z tym będzie nie inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale czy pchanie nosa to jakiś szczególny przejaw szacunku? ;)

      Pozdrawiam Greg

      Usuń
    2. Rozumiem ale jeszcze nie wszystko ;) Dotyczy tylko i wyłącznie Shalimar, czy wszystkich innych też?
      Obiecuję, że to już ostatnie pytanie :)

      Greg

      Usuń
    3. kolego! spytaj może swoją żonę - bliżej Ci do niej zapewne i szybciej zrozumiesz

      choć moja narzeczona jeśli zechce - odpowie

      pzdr/wojtek

      Usuń
    4. Rozumiem, następnym razem będę zaczepiał mniej nachalnie ;) Żartuję oczywiście, czasem lubię a kojarzę Was z bloga. Ale niefortunnie wyszło, przyznaję.
      I gratuluje :) Greg

      Usuń
    5. ok
      za gratulacje - dzięki

      wojtek

      Usuń
  10. Nie trawię żadnego, moja żona twierdzi, że nie dorosłem jeszcze do Shalimara; zobaczymy czy do jesieni uda mi się dorosnąć odpowiednio ;)

    Greg

    OdpowiedzUsuń
  11. Wersja podstawowa jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie rozumiem zachwytów, przecież tego zapachu nie da się znieść, jest ciężki i duszący.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę się doczekać :) Klasyk jeszcze nie dla mnie, ale z lekkimi wersjami się polubiłam. MR.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam klasyka a kolor niebieski to mój ulubiony :) Czekam!
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem tak -rece precz od Shalimar !! To sa szczyty to kombinowanie przy slawnym i ponadczasowym klasyku . Co roku kolejne limitowane wersje waniliowe. To fajnie tak jechac na slawie czegos co ktos wymyslil. moze Thierry Wasser wymysli cos na miare Shalimar zamiast ciagle przy nim majstrowac. no coz , marka Guerlain juz nie nalezy do slawnych perfumiarzy z rodziny Guerlain . Oczywiscie to jest moje zdanie , ktore i tak nie ma w tym biznesie zadnego znaczenia. .

    OdpowiedzUsuń
  15. p.s beznadziejny kolor butelki , zimny neonowy niebieski . To kolor , ktory jest baaaaardzo daleko od tego czym jest zapach Shalimar .

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie się butla podoba, jest piękna! Klasycznego Shalimara używa moja mama, a więc znam i lubię ale niestety nie mogłabym sama tak pachnieć- może jeszcze nie teraz :) Może ta wersja będzie bardziej odpowiednia dla mnie, chętnie poznam.

    Pozdrawiam :) Jolka

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapachy Guerlain sa wspaniale, uzywalam kiedyś Champs Elysees i pachnialy pięknie jak zroszona, pelna kwiatow laka. Nie wachalam jeszcze zadnej wersji Shalimara, ale domyślam się, ze jest zupełnie inny, bardziej orientalny, pudrowy i duszący, co dla niektórych może oznaczac zalete, a dla innych - wade. Mysle, ze to dobrze, ze biora się za nobliwego klasyka, bo trochę go unowoczesnia. Renata

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie muszę je mieć. Niebieski flakonik mnie kusi. Zawartość też będzie piękna , czuję to.
    Wyczytałam, że wycofano Parfum Initial, muszę się zaopatrzyć we flakonik ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycofuje się tylko jego flankery. Parfum Initial zostaje, przynajmniej na razie nie ma żadnych info o wycofywaniu.

      Usuń
  19. Wszystkie "Guerlain Shalimar" urzekają mnie specyficznymi flakonami i i zapachami <3 Czekamy na nowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na klasyczny Guerlain jeszcze przyjdzie pora, na razie jest dla mnie za ciężki, może zbyt wyrazisty. Za to spodobała mi się lżejsza wersja: Eau de Shalimar. Zwłaszcza nuty cytrusowe, niby orzeźwiające, ale jednak bardzo ciepłe, jakby wygrzane na słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uh, namiętnie czekam. Nie polubiłam się z żadnym Shalimarem. Może w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Co to ma być ! Trochę cytrusów, trochę wanilii. O przytłaczajacym zapachu landrynek nie wspomnę.Trwałość kiepska i może dobrze. Brak klasy Shalimara, oj brak.




    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).