Narciso Rodriguez Narciso [NEWS] | perfumy i opinie
  • Narciso Rodriguez Narciso [NEWS]


Zapachy Narciso Rodrigueza uwielbiam. To jedna z nielicznych marek perfumeryjnych, która mnie nigdy nie zawiodła. Do ich kolejnej premiery - Narciso - podchodzę z wielkim optymizmem.


I to nawet mimo dość infantylnego opisu. Przymiotniki: "seksowne", "zmysłowe", "kobiece" to największa nuda w marketingu perfum. O niebo ciekawiej prezentuje się sama kompozycja zapachowa, w której króluje piżmo. W nutach głowy poczujemy różę z gardenią. Baza to zaś splot wetiweru oraz dwóch odmian cedru - czarnego i białego. Przyznam, że w życiu nie spotkałem się z takimi odmianami olejków cedrowych, więc mogę przypuszczać, że będą to jakieś syntetyczne interpretacje drewna cedru, co oczywiście nie znaczy, że będą złe.

Twarzą perfum Narciso została Raquel Zimmermann.

Ja już się głowię, jak napisać recenzję tych perfum jako pierwszy na świecie. Może się uda. :) :)

A tymczasem zapraszam do recenzji dwóch wspaniałych klasyków: Narciso Rodriguez for Her Eau de Toilette oraz Narciso Rodriguez for Her Eau de Parfum

16 komentarzy:

  1. Wierzę w Ciebie Marcinie. Uda się na pewno :)
    Co do zapachu, też na niego czekam z niecierpliwością, bo kompozycja niezwykle obiecująca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Narciso - nie zawodzi! Nie ma takiej opcji :) !

    OdpowiedzUsuń
  3. roz i gardenie uwielbiam, cedr ,pizmo tez do mnie przemawiaja... napewno bedzie zmyslowo,kobieco...juz nie moge sie doczekac...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapachy Narciso Rodrigueza uwielbiam. To jedna z nielicznych marek perfumeryjnych, która mnie nigdy nie zawiodła. Do ich kolejnej premiery - Narciso - podchodzę z wielkim optymizmem. / Couldn't agree more. Uwielbiam For Her EDT - jak to się mówi "signature scent", jest to mój absolutny numer 1 od kilku już lat i wprost nie mogę się doczekać tej premiery, bo wygląda naprawdę obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny!!! Uwielbiam jego zapachy, a ten zapowiada się wspaniale :-)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem uzależniona od For Her edt ;) i na tę premierę czekam bardzo, bardzo. Jestem też wielką fanką poprzednich plakatów reklamowych (przyznaję, w For Her edt zakochałam się od pierwszego... wejrzenia, jeszcze zanim powąchałam, wiedziałam, że to coś dla mnie), ciekawe czy i tym razem będzie tak klimatyczne, zapadające w pamięć zdjęcie. Pozdrawiam, MR.

    OdpowiedzUsuń
  7. For Her jest boskie, już się nie mogę doczekać

    OdpowiedzUsuń
  8. Marcinie swoja recenzja przekonales mnie do tego zeby chocby sprobowac jak pachnie na mojej skorze For Her bo zawsze mi bylo z nimi jakos nie po drodze .....

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytalam wlasnie Twoja recenzja For her i przypomnial;o mi sie ,ze gleboko w szafce mam mala probke tych perfum z Sephory . Na mnie pachnie bardzo kwiatowo i cytrusowo i przechodzi w cielesny i mydelkowy zapach troche . Sa bardzo zmyslowe . Lubie zapachy ktore wzbudzaja kontrowersje podobnie jak moje ulubione Womenity Muglera . I podobne zreszta oceny jednego i drugiego zapachu prze fanow blogu -czyli rowniez bardzo negatywne - pachnie jak kurz , siki dalej nie bede sie rozkrecac :) Hmm mam na nie ochote :) i ciekawa jestem tych nowych . Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. For Her lubię, ale na mnie on pachnie trochę pospolicie i niezbyt długo. Tutaj podoba mi się jak na razie tylko flakon, ale jestem ciekawa zapachu - może to będzie mój Narciso :)
    Pozdrawiam! Basia

    OdpowiedzUsuń

  11. Czekam niecierpliwie.. . For Her edt mają w sobie coś z tajemnicy, coś, jakbyś jeszcze czekał na kolejną nutę zapachową, ostatnią, a ona gdzieś jest... i czekasz.... a ona pozostaje w twojej wyobraźni, bezwstydna, odarta z wszystkiego co mogłoby ją sprecyzować.
    Panie Marcinie jestem ciekawa Pana recenzji nowego NR :)
    pozdrawiam S

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest przepiękny. ciepły, kremowy, lekko niepokojący. Najpierw kwiaty, potem kremowość, delikatność z gatunku Trussardi My name, ale bardziej wyrafinowana, lekkie osłodzenie, zaczyna wychodzić cedr i piżmo - wrażenie niemal jak przebijająca się smużka dymu z kadzidła.
    Czekam niecierpliwie na Twoje wrażenia Marcinie:)

    Pozdrawiam
    Zielona Śliwka

    OdpowiedzUsuń
  13. Marcinie, kiedy recenzja? ;)
    pozdrawiam
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, nie zauważyłam, że jest ;)

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).