Chanel Les Exclusifs 28 La Pausa | perfumy i opinie
  • Chanel Les Exclusifs 28 La Pausa

Perfumy marki Chanel znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Chanel 28 La Pausa

La Pausa to posiadłość Coco Chanel na Lazurowym Wybrzeżu. To tu oddawała się rozpuście z księciem Westminsteru i upijała do nieprzytomności z Picassem, Dalim i Viscontim. Jednak perfumy 28 La Pausa rodowód mają nieco inny...


Jacques Polge zwiedzał na wpół legendarny ogród wokół rezydencji, aby zamknąć jego aromat we flakonie perfum. Zrobił to w sposób dość oryginalny.

28 La Pausa nie pachnie bowiem ogrodami. A przynajmniej nie dosłownie. Jest to woń korzeni, mokrej gleby z nutą marchewki. Jaki składnik tak pachnie? Oczywiście, to irys. Ta propozycja Chanel będzie przeze mnie rozpatrywana jako potencjalny Graal dla koneserów tej nuty. Mówiąc ściślej - przed testami tak to sobie wyobrażałem.

Irysy...

W kompozycji znalazłem wysokiej jakości składniki, zapewne naturalne. To mocna strona produktu. Luksus czuć bez cienia wątpliwości. Problemy zaczynają się jednak, kiedy przeszedłem do analizy samych perfum. Pudrowa i jednocześnie wilgotna nuta irysowego korzenia jest udana, bardzo udana. To zaleta. Jednak jej towarzystwo już mniej. Tak szlachetny składnik zasługuje w moim mniemaniu na bardziej zjawiskowe ramy. Chanel podaje nam infantylną nutę owocowo-różano-pieprzową na początku. Jeden z portali zagranicznych podaje, że w składzie 28 La Pausa jest róża, ale dla mnie to bardziej jakiś rodzaj czerwonego pieprzu. Nadaje on całości nieco przykurzonego i masowego charakteru. Po godzinie akord ten ustępuje i zostaje czysty irys. Po trzech, czterech godzinach wbiega pudrowa i drzewa nuta, coś na kształt krzyżówki mchu dębowego z wetiwerem. Po 5 godzinach po zapachu nie ma już śladu na skórze. Całość gra zbyt prosto i zbyt dosłownie.

28 La Pausa to pierwszy zapach z kolekcji Les Exclusifs de Chanel, który mnie zawiódł. Nie odnalazłem tu iskry geniuszu. Za to posmakowałem sporej dozy przeciętniactwa.


Nuty: irys, czerwony pieprz, róża, wetiwer
Rok premiery: 2007
Twórca: Jacques Polge
Trwałość: słaba, około 4-5 godzin
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana o pojemności 75 i 200 mL

2 komentarze:

  1. Mysle ,ze Jacques Polge najlepsze lata ma juz za soba . Najwspanialsze byly Coco , Coco Mademoiselle i Chance . Coco noir to dla mnie osobiscie wielkie rozczarowanie , Od czasu Coco nie bylo gromu z jasnego nieba . A jednak to Chanel i czlowiek jednak by tego oczekiwal ....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pożyjemy, zobaczymy. Ja bym go nie przekreślał jeszcze.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).