L'Atelier de Givenchy Chypre Caresse | perfumy i opinie
  • L'Atelier de Givenchy Chypre Caresse

Perfumy marki Givenchy znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


L'Atelier de Givenchy Chypre Caresse

Chypre Caresse to kolejna pozycja z linii L'Atelier de Givenchy, której poświęcę kilka słów. Kilka, więcej nie.


Uważam, że te perfumy nie są godne nazwy "chypre". Nie ma w nich ani grama szlachetności dystyngowanej grupy szyprowej, nie ma majestatycznego mchu, wykwintnej róży, pięknego jaśminu. Jest za to cytryna. Prosta, toporna, słodka i dość udana, jeśli robilibyśmy mgiełkę odświeżającą na lato. Trochę przypomina pod tym względem Light Blue i CK One. Problem Chypre Caresse polega jednak na tym, że ta cytryna gra solo i bliżej jej do jaskiniowca z maczugą niż królowej Elżbiety II. Później pojawia się dodatkowo subtelny akord jaśminowej herbaty, ale podwiewa tanią chemią. Tę wadę uznaję już za poważną. Jeszcze słabiej robi się w bazie, która niby ma być paczulowa, ale przypomina napój cytrynowy rozlany na zakurzonej, betonowej podłodze.


Nuty: cytryna, jaśmin, paczula
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL
Trwałość: średnia, około 5 godzin

9 komentarzy:

  1. Odbieram ten zapach zupełnie inaczej, bardziej szlachetnie :-) Ale uwielbiam wszystko co jaśminowe a cytryna, której w Chypre Caresse jest rzeczywiście dużo w pierwszym momencie jest nie do przyjęcia ale po jakiejś godzinie jaśmin ją fajnie gasi. Moja ocena jest zatem trochę wyższa, myślę że 4,5 :-)
    Pozdrawiam. Maria

    OdpowiedzUsuń
  2. Bezlitosna opinia, ale zapewne zasłużona. ;(
    Mam pytanie z innej .... retorty ;) - czy Just Cavalli i ich truskawki w spalonych oponach zasłużyły na to, żebyś zrecenzował Just Gold Cavalli ? Jeśli tak, z przyjemnością się zasugeruję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko wpadną mi w ręce to tak

      Usuń
    2. Wielkie dzięki :)))

      Usuń
  3. Średnio im wyszła linia L'atelier...Nie znam perfum, ale czytam Twojego bloga regularnie i widzę, że co drugi zapach Givenchy z tej linii jest nieciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie, nie.
      To po prostu wynika z tego, że mam je wszystkie i opisuję po kolei.

      Zazwyczaj z takich niszowych linii bardzo trudno zdobyć materiał do testów i wtedy wybieram jedynie zapachy potencjalnie najciekawsze. A w tym wypadku mam wszystkie. Uważam, że linia Givenchy wypada powyżej średniej dla linii butikowych znanych marek.

      Usuń
    2. Jak Ci się udało zdobyc wszystkie? Gratuluje. Musza Cie lubic w Givenchy. Moim i oczywiście nie tylko moim zdaniem to wspaniala, francuska firma. W dawnych i jakze już zamierzchłych czasach, chyba na początku studiow, uzywalam Extravagance d'Amarige reklamowane przez Eva Herzigova. Pamietam, ze kolezanka bardzo je na mnie pochwalila. Niestety nie mam już nawet pustej butelki, co za szkoda. Ostatnio z przyjemnoscia zauwazylam na polce w sklepie wlasnie te perfumy, ale wygląd flakonu ulegl poważnej zmianie, powiedziałabym, ze został radykalnie uproszczony w swojej formie. Tamten stary, wysoki, smukly, ze zlotym, dużym, fantazyjnym korkiem był jednak dużo piękniejszy. Aktualnie zachwycam się Ange Ou Demon, Le Secret, Edition Croisiere, Givenchy, nawet wiem, jak się prawidłowo wymawia te nazwe, bo uczylam się jezyka francuskiego w liceum. Najpierw myslalam, ze to taki zapach typowo orientalny i w pewnym sensie rzeczywiście taki wlasnie jest, ale zaliczenie go do tej kategorii nie wyjasnia sprawy całkowicie. Bo jeszcze czujemy silny, intensywny, odurzający aromat kwiatów egzotycznej gardenii z Tahiti. Ta limitowana wersja wystepuje tylko w postaci eau de toilette, 50 mililitrow. Ciekawa jestem Marcin jak rozumiesz pojecie niszowych linii, co ono w tym przypadku oznacza. Będę wdzieczna za wyjaśnienie. Renata

      Usuń
  4. Jeśli przypomina trochę light blue to na pewno nie jest to zapach dla mnie - nota sama w sobie odstrasza a flakon nie zauroczył mnie niczym więc na pewno się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawia mnie Panie Marcinie, jakim wielkim ignorantem trzeba być, żeby nie zrozumieć linii L'Atelier de Givenchy. Nie trzeba szukać specjalnie daleko, żeby zrozumieć, że te zapachy są inspirowane wielkim krawiectwem Haute Couture. Wystarczy poczytać, a cała wiedza o kunszcie zapachu zaczyna mieć jasny obraz całości.

    Dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych zapachów z jakimi miałem do czynienia. Zaczyna się czystą nutą cytryny, nie mieszaną z bergamotką, czy innymi składnikami pseudo cytrynowymi. Dzięgiel, którego nie poczuł Pan, hmm czyżby nos zaczął szwankować. Paczula wieńczy dzieło całości. Prosto i bardzo wykwintnie. Opakowanie inspirowane szpulką i nicią.

    Podrzucę jeszcze wartości które przyświecają tworzeniu zapachów Givenchy:
    - szlachetność ciała, serca i ducha
    - ponadczasowy styl
    - zachowanie standardów pomimo łamanych utartych zasad.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).