Sierpniowe nowości i niszowce na półkach E-Glamour.pl | perfumy i opinie
  • Sierpniowe nowości i niszowce na półkach E-Glamour.pl


Wiem, że sporo z Was poszukuje nowości, których jeszcze nie ma w Polsce. Na półkach perfumerii E-Glamour.pl pojawiły się właśnie cztery takie zapachy:


Cartier Baiser Vole Lys Rose (od 104 zł)
Zirh Ikon Pure (zestaw 125 mL plus żel za 49 zł - świetna opcja na prezent dla mężczyzny)
Escada Joyful (już od 147 zł)
Cartier Zeste de Soleil.


Są też znane już w Polsce premiery (jednak z znacznie lepszych cenach niż stacjonarnie): Cartier Declaration L'Eau, DKNY MyNY.

Pojawiło się też kilka zaledwie sztuk perfum Dior Homme EdT z 2011 roku oraz kadzidlak Olivii Giacobetti dla niszowej marki Penhaligon's - Elixir i piękna Sahara Noir od Toma Forda.

Altamir marki Ted Lapidus (swoją drogą czy ktoś go wąchał, bo ciekaw jestem go bardzo?) i Guerlain Limon Verde też były, ale już nie ma :(((

18 komentarzy:

  1. Nie kupuję przez neta .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co i kto woli. Ja tam wolę zawsze zapłacić mniej niż więcej. :)

      Usuń
    2. I żeby nie było - to się tyczy szerszego spektrum produktów, nie tylko perfum.

      Usuń
    3. Proszę o wyjaśnienie, bo nie rozumiem pewnych zjawisk...
      Perfumeria Internetowa E- Glamour- autoryzowana perfumeria i tu: Gucci Guilty Black Pour Homme 50ml M Woda toaletowa- 103,50 zł. a w Douglas.pl również autoryzowany punkt ten sam produkt i o tej samej pojemności kosztuje 269 zł. Taka różnica w cenie? Orientuję się trochę co znaczy autoryzacja na produkt czy markę i w dalszym ciągu nie pojmuję. Panie Marcinie, może Pan mnie oświeci.:) Dlaczego taka różnica w cenie?

      Usuń
    4. Cieszmy się, że możemy kupować oryginalne perfumy w niskiej cenie. To chyba najważniejsze, tak? :)

      Kwestii autoryzacji nie rozwinę, bo nie czuję się kompetentny do takich wypowiedzi.

      Usuń
    5. Douglas ma sieć sklepów stacjonarnych, zatrudnia rzeszę ludzi i wydaje dużo pieniędzy na reklamę, więc musi narzucić wysoką marżę i stąd te ceny. Perfumerie internetowe mogą sobie pozwolić na mniejszą marżę ze względu na niższe koszty.

      Usuń
  2. A ja nie widzę nic złego w kupowaniu przez internet, jeśli tylko perfumeria jest pewna, zwłaszcza zapachy, które znam. Zdarzyło mi się kupić perfumy w sieciowej stacjonarnej i niestety raz - przepłacić, a dwa nabyć zleżały, źle przechowywany produkt. Wszędzie można się naciąć.
    Marcinie ale Ty już nie kuś, bo mój portfel ledwie zipie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też ledwie żyje, ale mam jeden zapach, który na pewno kupię na jesień... :)

      Usuń
    2. Jeden? To całkiem nieźle :) A cóż to takiego, jeśli wolno spytać? Musi to być coś wyjątkowego. Ja jeszcze daję radę dzięki Przyjaciołom, którzy mi odlewki co chwilkę wręczają różnych zapachowych cudeniek, w innym przypadku już dawno poszłabym z torbami ;)

      Usuń
    3. Jak kupię to się pochwalę. Na razie jeszcze testuję. Muszę mieć 100% pewności... :)

      Usuń
  3. Ted Lapidus- White Soul, posiadam i uwielbiam, ale o Altamir nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. White Soul jest bardzo udany. Zresztą Black Soul również. Ta marka ogólnie robi porządne perfumy.

      Usuń
  4. A ja od kilku lat kupuję w e-glamour i jestem bardzo bardzo zadowolona.
    Żaneta

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja też kupuję w internetowych perfumeriach
    Najczęściej w perfumeria.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo nowy ZIRH IKON! Miałem swego czasu trzy butle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. DKNY MYny - właśnie na necie jest możliwość otrzymania darmowej próbki :) Czekam i jeśli tylko ową dostanę to napiszę co o nich myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym dodać swoją opinię o e-glamour, bo od początku zeszłego roku sprawdzam internetowe perfumerie w ramach hobby. Na swojej kapryśnej skórze od razu wyczuję, że coś jest nie tak, za granicą kupuję oryginalne zapachy, mąż ponadto ma kontakt z dobrami luksusowymi z racji wykonywanej pracy.. możecie wierzyć lub nie, zakładać że to jakaś sterowana opinia czy coś, nie obchodzi mnie to zbytnio. Tak czy owak, udało mi się kupić w e-glamour oryginały. Żeby nie było tak kolorowo: dwa razy trafiły mi się źle przechowywane zapachy (ale dalej uważam że oryginalne). Nie wiem za to co z ludźmi, którzy twierdzą, że dostali tam podróbki typu zły flakon/korek - nie miałam takiej sytuacji, sprawdzam dalej :)

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).