Dior Homme Parfum, czyli spalone irysy | perfumy i opinie
  • Dior Homme Parfum, czyli spalone irysy

Dior Homme znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Dior Homme Parfum

Najmocniejszy eliksir Diora trafił do Polski. Dior Homme Parfum nie jest jednak zapachem jakoś szczególnie podobnym do klasyka czy wersji Intense.


Irys w Dior Homme Parfum


Zapach jest suchy, drzewny i esencjonalny. Nutą główną jest bezsprzecznie irys. Jego dominacja jest bezdyskusyjna, ale sama forma wymaga szczegółowego opisu. To irys marchewkowy w swojej istocie, ale równocześnie spalony. To zaś nadaje mu wytrawnego charakteru. Kto oczekiwał słodkich irysów lub pudrowych irysów, może czekać gdzie indziej. Dior Homme Parfum tarza się w irysie hardkoru, jakiego nawet w kompozycjach niszowych trudno dojrzeć.

Drzewne i spopielone akcenty Dior Homme Parfum

I skóra?


Nutą, która kieruje irysa na ten tor jest skóra. To ona generuje woń popiołu używanego do garbowania i suchego wapna. Warto zaznaczyć, że Dior Homme Parfum nie jest w zasadzie wonią fizjologiczną, nie ma tu akcentów brudu i ludzkich wydzielin. Głęboki i niesłodki akord skórzany odgrywa jednak jeszcze jedną rolę - pobudza wzrost brody. Bardzo trudno oprzeć mi się wrażeniu, że nowa wariacja Diora ma ją w wersji dziadkowej. Wrażenie to jest tak silne, że przywołuje przed oczy męską perfumerię sprzed kilkudziesięciu lat. Powiem więcej... trudno mi uwierzyć, że w piramidzie Parfum nie ma mchu dębowego, bo całość ociera się o klimat retro-fougere z ciężką nutą drzewną.

...

Najbardziej irytuje mnie fakt, że perfumy te COŚ mi przypominają. Jestem pewien, że w przeszłości wąchałem bliźniaczo pachnący zapach, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć, cóż to było. Moschino Forever, Givenchy Xeryus Rouge, Chanel Antaeus odpadają, bo to jednak nie to...

EDIT: Jeszcze baza


Na końcu Dior Homme Parfum lekko się wysładza. Nieco łagodnieje i wchodzi w minimalnym stopniu w tony poprzedników. Pojawiają się jakieś malutkie zalążki puchu. Nie wpływa to jednak w zbyt wielkim stopniu na wrażenie ogólne, ponieważ nawet na mecie to zapach z kategorii ciężkiej.


Nuty: irys, skóra, drewno sandałowe, drewno cedrowe, róża
Rok premiery: 2014
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny w pojemności 75 mL
Trwałość: bardzo dobra, 8-9 godzin

31 komentarzy:

  1. Wiem, że to kompletnie nieistotne, ale flakon piękny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest prawie idealnym zapachem. Nawąchałem się różnych zapachów, odwiedzając perfumerie, ale ten jeden wybitnie przypadł mi do gustu. Nawet na noc spryskuję rękę i wącham przed zaśnięciem :)

      Usuń
  2. Spalone drewno, niedokończona historia...tak samo odpychający jak pociągający. Nie mogłam się oderwać do nadgarstka męża.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bosko a zapach to pewnie już magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałem, ale testowałem i jestem mega rozczarowany :(

      Arek

      Usuń
  4. Witajcie. Mam pytanie dotyczące perfum Tom Ford. Ostatnio kupiłam na allegro tester 100 ml - velvet orchid. Gdy przyszła buteleczka wydawało mi się wszystko ok - testowy biały kartonik , na tyle naklejka o tym, że to tester. Jednak coś mi nie pasowało. Podeszłam do douglasa i mój tester różni są od tego w sephorze. Czy istnieje możliwość, ze zaczęli produkować podróbki testerów? Z tego co widzę na allegro, wszystkie wyglądają jak mój - płaska blaszka z przodu ( w testerze w douglasie jest ona lekko wypukła ), inny atomizer i kilka innych drobnych detali. Z góry dzięki za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testery TF są podrabiane jak najbardziej. Najczęściej Black Orchid i Velvet orchid, chociaż zdarzają się też z serii Private Blend. Testery z allegro poniżej 200 zł to wszystko są perfidne podróbki.

      Usuń
    2. O kurczaki! Wielkie dzięki za odpowiedz. Byłam pewna, że nie ma podróbek testerów. Czy inne perfumy też mają podróbki testerów? Zawsze myślałam, że można kupić tester i będzie on zawsze oryginalny, a tu taki psikus ;/ No cóż, napisałam do sprzedawcy i odpisał, że na pewno produkt jest oryginalny, ale można zwrócić. Co prawda, zapach nie jest najgorszy ; )

      Usuń
    3. Porównaj trwałość i podobieństwo z zapachem z D, ja obstawiam 99% że masz podróbę. A co do podrobionych testerów to są na rynku nie od dziś. Wszystkie Chanel poniżej 200zł na allegro to tylko kropla w morzu. Trzeba zawsze kupować u zaufanego źródła. Główna zasada zakupu perfum - nie licz na mega okazje, oryginał swoje kosztuje i nie da się tego obejść.

      Usuń
    4. Ja potwierdzam, że Tom Ford to ostatnio bardzo często podrabiana marka. Nie polecam jednak kupowania w perfumeriach stacjonarnych, bo jest tam po prostu za drogo. Lepiej wybrać sprawdzone perfumerie internetowe.

      Usuń
  5. Marcinie, czy jest szansa na artykuł i rekomendacje perfum dla aktywnych zawodowo kobiet? Business casual look, podejmowanie decyzji, pewność siebie, pośpiech, energia, działanie, etc. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam.Ka.

      Usuń
    2. Hej :). Mam właśnie problem, bo dałam się głupia naciąć na Allegro na fałszywy tester Velvet Orchid. Dostałam 5 ml dolewkę oryginału i zakochałam się. Pięknie rozwijający się kwiatowy zapach z mocnym przytupem wanilii w tle, trwały tak, że aż mnie to zszokowało. Ideał. Postanowiłam kupić tester na Allegro a, że mam słabe doświadczenie z perfumami stałam się ofiarą własnej głupoty. Kobieta (BTW miłośniczka Black Orchid) sprzedawała tester jako nietrafiony prezent od męża. Twierdzi, że tester oryginalny a że cena była mega niska bo ok 100 zł to się skusiłam... i oczywiście okazało się, że to był wielki błąd. Zapach jest plaski, monotonny, po 10 minutach czuć tylko wanilię i piżmo od czego boli mmnie głowa. Napisałam sprzedającej, że to nie jest oryginał, bo mam oryginał i pachnie pięknie. NIestety kobieta upiera się, że to oryginał (choć sama przyznaje, że nigdy nie wąchała Velvet z innego źródłą niż ten nieszczęsny tester :( ), nie chce oddać pieniędzy. Założyłam spór ale jest uparta. Nie wiem jak to się skończy ale gotowa jestem isć też na policję. Co najlepsze dała mi linka do sklepu na allegro, w którym tester zakupił jej mąż. Oczywiście od razu spojrzałam na negatywy, które mimo, że anulowane za obustronną zgodą sprzedającego i kupujących, to jednak były i wszystkie dotyczyły podejrzenia o nieoryginalność perfum...

      Usuń
  6. Jest świetny. Dałbym wyższą notę.
    Greg

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze koniecznie powachac. Tak się tylko zastanawiam, czy w ogole spalone irysy mogą pachniec ladnie, bo ja rozumiem, ze perfumy maja być ciekawe, ale przecież również mile dla nosa. Jak mysle o tych pięknych kwiatach, od razu widze przed oczami, ale tylko wyobraźni, flakon Shalimar, PI, Guerlain. Zafascynowal mnie ten zapach, ale jednak chciałabym mieć wersje klasyczna, bo przypadają mi do gustu takie ciężkie propozycje. Uwazam, ze w pogoni za nowościami trochę zapomina się o szacownych starociach, które niekoniecznie musza być z definicji ohydnie babcine, nudne i niemodne. Pewne rzeczy będą zawsze niosły swój przekaz i moc. Renata

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach mnie mocno rozczarował... oczekiwałem mocy, projekcji, jeszcze silniejszej niż w Intense, oczekiwałem męskiej nuty a tymczasem.. Słodko, słabo i przy skórze a po pól godzinie wręcz kobieco. Dla mnie słabiutko, znacznie poniżej Dior Homme a już na pewno bez porównania mdło wobec Intense. Nie kupię i nie polecam, ot jeszcze jedna odgrzewka dawnego sukcesu. w mojej skali 3/10.
    Pozdrawiam

    Arek

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny:) na mnie pachnie suszoną śliwką, taką jak w świątecznym kompocie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :) Uwielbiam wszystkie wersje Dior Homme i bardzo czesto skradam kochanemu ;)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  11. W porównaniu z klasykiem - jest to zapach strasznie spieprzony... Potwierdza się zasada "klonowania" perfum - mało kiedy wychodzi to na dobre... Każdy ma w głowie wspomnienia pierwowzoru i zawsze będzie z nim porównywał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie wiem gdzie wy macie nosy... Spieprzony? W jakim sensie? Na pewno jest lepszy od całej tej tandety zalewającej sieciówki, szczerze mówiąc dziwi mnie, że tam trafił.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy jest opcja na artykul o perfumeriach inter ...tych sprawdzonych czypto juz bylalby kryptoreklama:)

    OdpowiedzUsuń
  14. i perfumy w internecie kupić? ;|)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj ja tez man zagwozdke z podobienstwem perfum.otoz pod marka c-throu znana z wesolych niskopolkowych psikaczy dla nastolatek ukazalo sie w tym roku cos jakby ambitniejszego. Nazywa sie to pure illusion i jest kopia jakiegos vintagowego klasyka. Przynajmniej tak mi sie wydaje. Tak pachnialy moje dewizowe ciotki w latach 80-tych. Czego mogly wtedy uzywac? Le jardin d'amour?Palome?Salimara?Hop hop czy jest tam ktos kto sie zna i pomoze zebrac okruchy wspomnien?

    OdpowiedzUsuń
  16. No cóż Marcinie.... w mojej ocenie kiepska recenzja, użycie w opisie porównań do brody i dziadka niezbyt wyszukane. Wiem, że linii Homme Dior'a nie lubisz i stąd może taki a nie inny język został użyty. Ja lubię linię Homme i ta wariacja zapachowa Parfum też mnie uwiodła... Zapach kojarzy mi się z tzw. perfumami niszowymi co wróży małe powodzenie tego perfumu i bardzo dobrze!!!. Zgadzam się jedynie z Tobą w kwestii trwałości.

    OdpowiedzUsuń
  17. "Bardzo trudno oprzeć mi się wrażeniu, że nowa wariacja Diora ma ją w wersji dziadkowej" - Miałem identyczne wrażenie po pierwszym powąchaniu, jeszcze oprócz tego, że znam już skądś ten zapach. Potem tylko marchewka... Mamy podobne spostrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Marcin. Poczułam ten zapach i moja myśl poszła tylko w jednym kierunku. Dior pachnie jak Lacosta Elegance (zapach juz wycofany, który na polski rynek trafił w okolicy 2007/2008). Lacosta Elegance był dla mnie jak afrodyzjak - tego zapachu nigdy nie zapomnę. Dior zrobił mi na święta cudowna niespodziankę; ) Blum

    OdpowiedzUsuń
  19. moim zdaniem jedna z najlepszych premier ostatnich 2 lat. zapach nie jest wybitny, ale wyróżnia się in plus spośród tego, co ostatnio pokazało się na półkach perfumerii.znacznie mocniejszy i o dziwo bardziej intensywny od Intense...Wyczuwam praktycznie tylko słodko skórzany akord. Plus za bardzo dobrą trwałość. Moim zdaniem wart zachodu- i to na tyle, że po kilku testach postanowiłem go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne perfumy które mnie niestety przerosły. Na mojej skórze pachnie niesamowicie sucho i wytrawnie. Całość jest piękna ale niestety mi nie podszedł pomimo że uwielbiam serię Homme. Trwałość jak i projekcja na najwyższym poziomie. Dior pokazał klasę !

    OdpowiedzUsuń
  21. .. ten zapach to ulepek jak słodkie wymiocinki niemowlaczka.. nie ma w nim nic męskiego.. gdyby go krótko zrecenzować: mdli mnie i tyle.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).