Benefit See & Be Seen Sasha | perfumy i opinie
  • Benefit See & Be Seen Sasha

Perfumy marki Benefit znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Benefit See & Be Seen Sasha

Przez przypadek marka Benefit debiutuje na Nez de Luxe z zapachem See & Be Seen Sasha.


Dlaczego przez przypadek? Otóż wczoraj wylałem to na siebie myląc fiolki i spędziłem z owymi perfumami cały dzień. A wieczorem jeszcze doprawiłem w perfumerii, aby nie skrzywdzić marki i rzetelnie ocenić zapach...

Niestety, See & Be Seen Sasha to miernota. Lekki, zwiewny i chemiczny zapaszek, który może być postrzegany jako rozcieńczone Modern Muse i tysiące innych, biało kwiatowych perfum na lato.

Rozwój kompozycji jest przewidywalny i nudny. Początek to leciutkie kwiatki okraszone w minimalnym stopniu owocowym kwaskiem. Później zostaje nuta florystyczna w wersji solo. W bazie zaś szlajają się typowe białe piżma i syntetyki ambrowe. Nuda, nuda, nuda.


Nuty: kwiat pomarańczy, frezja, morela, jaśmin, piwonia, tiara, ylang, piwonia, ambra, wanilia, piżmo
Rok premiery: 2012
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: chyba tylko w pojemności 30 mL jako woda toaletowa
Trwałość: kiepska, około 2-3 godzin

4 komentarze:

  1. Szkoda, bo róże i pudry mają dobre.
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie mogę do końca przekonać się do ich zapachów. Under My Spell Noelle przykuł moją uwagę chyba najbardziej, ale nie pozostał ze mną na dłużej.
    MR.

    OdpowiedzUsuń
  3. A takie piękne nuty wypisane... ;(
    Porcelanowa

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie wygląda jak szejk do picia - słodki truskawkowy i tyle :D

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).