Giorgio Armani Mania Woman | perfumy i opinie
  • Giorgio Armani Mania Woman

Armani Mania znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Armani Mania

Wspomnienie pierwszej, czarnej Manii to jeden z najtroskliwiej przechowywanych skarbów w mojej pamięci zapachowej. Kto choć raz powąchał tamte perfumy, ten wie, że było to zjawisko niepowtarzalne. 


Cztery lata po jej premierze, w 2004 roku, nastąpiło lansowanie nowej, łososiowej Manii. Znacznie prostszej, słodkiej i wzorowanej na święcącym wówczas triumfy Dior Addict. Trudno jednak zaprzeczyć, że z dzisiejszej perspektywy i nowa Mania jest produktem, który wyróżnia się na kobiecej półce.

W pierwszej fazie bardzo przypomina Addicta. To podobna nuta zwęglających się owoców, mrocznej, słodkiej wanilii i upajających kwiatów. Wydaje mi się jednak, że Dior postawił wszystko na jedną kartę. Armani jest nieco bardziej zachowawczy, bezpieczniejszy, grzeczny. To taka mania kontrolowana.

Reklama perfum Armani Mania z 2005 roku

Mania ma jednak bardzo duży potencjał zmienności. Po mocnym wstępie łagodnieje. Staje się coraz bardziej kobieca i zmysłowa. Myślę, że właśnie wejście w ten obszar kwiatowych i zupełnie nieniszowych nut, spowodowało całkowitą dezaprobatę nowej Manii przez koneserki Manii Czarnej. Łososiowa jest zbyt lekka i zbyt ładna w klasycznym rozumieniu tego słowa.

Pozwolę sobie zauważyć, że serce, choć proste i kwiatowe, również potrafi zaskoczyć. Czasami kwiaty układają się bardziej puszyście, czasami potrafią strzelić w nos akordem łąkowym. Żyją na skórze, a to zaleta niewątpliwa.

Sama zaś baza Manii to trochę niewypał. Jest to klasyczne zakończenie znane z mainstremowych premier ostatnich 15-20 lat. Na tym etapie łososiowa Mania nie przypomina już w najmniejszych stopniu Addict a zbliża się do bazy dobrze rozpoznawalnej w Modern Muse, Yellow Diamond i wszelkich innych lekkich, zmysłowych i kobiecych kompozycji...


Nuty: czarna porzeczka, wanilia, drewno sandałowe, drewno cedrowe, czerwony pieprz, mandarynka, laur, konwalia, irys, magnolia, piżmo, ambra
Rok premiery: 2004
Twórca: Dominique Ropion
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jako woda perfumowana w wielu pojemnościach; obecnie bez linii produktów dodatkowych
Trwałość: dobra, około 5-6 godzin

14 komentarzy:

  1. Ja jeszcze na temat tej obniżki w Sephorze, mysle o skorzystaniu z niej i kupieniu Champs Elysees, Guerlain. Chetnie przeczytałabym recenzje tych perfum. Mimo dwóch podejść La Petite Robe Noir nie może przypaść mi do gustu. Musze jeszcze powachac Insolence, bo ich nie znam. Natomiast Shalimara i Samsary używam i jestem nimi zachwycona, oba flakony dziewiecdziesiat i 50 eau de parfum kupiłam w sklepie internetowym, na szczęście sa w stu procentach oryginalne. Renata

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, jak to możliwe, iż u Pana na blogu brakuje recenzji Arpège Lanvin? Nie lubi Pan tego zapachu?
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj o co prosisz, bo możesz to otrzymać ;) :D

      Usuń
  3. A Eclat Lanvine? tez piekne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten zapach :) Jest zmyslowy,kobiecy ale tez ''grzeczny'' i nadaje sie na prezent ;) Mysle,ze ma wiele zwolenniczek a na randke jak ulal ;) Jesli mialabym wybrac cos drapiezniejszego,to bylaby to klasyczna Coco <3
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Moj Numer 1 od wielu lat. Zużyłam juz 7 flakonów i nadal używam...
    Kiedy go nie mam to bardzo tęsknię za tym zapachem i zaraz znajduje powod aby go ponownie kupic...
    Pierwszy raz miałam z nim styczność w 2006 roku...wyczuwam nosem że nieco się zmienił, ale nadal jest w nim to coś co sprawia że go kocham Pozdrawiam Marcinie!
    anna von smyda

    OdpowiedzUsuń
  6. Po tej notce pobiegłam do D, Pani potwierdziła że to jeden z najlepszych zapachów, niemniej drogi :-\. Kupiłam w sieci, czekam, będzie cudnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiony, pachnie ślicznie, niestety krótko

      Usuń
    2. Szkoda,że kròtko :( Ja mam taką skòrę,że tylko killery utrzymują się w miarę długo np.Kenzo Jungle Elephant ale generalnie zapachy szybko ulatniają się z mojej skóry i ratuje mnie spryskiwanie ubrań :)
      Asia

      Usuń
    3. No to się nie dziwię czemu krótko się utrzymuje pewnie kupiłaś na iperfumy podróbę i dlatego... Strasznie mnie denerwują komentarze, że te perfumy utrzymują się krótko. Ja od lat kupuję w D Armani Mania i są bardzo trwałe, piękne i wyraziste.

      Usuń
  7. czarna jest piękna... i mam jeszcze 1/3 flakonu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Można gdzieś jeszcze kupić czarną???

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).