Kolekcja Joanny | perfumy i opinie
  • Kolekcja Joanny

Dziś na blogu niesamowicie piękna, różnorodna, ale i stylowa kolekcja perfum należąca do Joanny.



Aby zobaczyć całe zdjęcie w powiększeniu, proszę kliknąć prawym przyciskiem myszy i wybrać opcję "Pokaż obrazek". Wtedy wszystko będzie duże i wyraźne.

Przypominam też, że wciąż możecie się dzielić swoimi kolekcjami. Wystarczy wysłać je na adres: kontakt@nezdeluxe.pl

Wszystkie zdjęcia kolekcji czytelników i czytelniczek Nez de Luxe znajdziecie w dziale "Kolekcje perfum". 

74 komentarze:

  1. no buty spadają! Niesamowita! Miałam pracować a wpatruję się w zdjęcie :)
    Asiu, gratulacje! Chciałabym mieć choć połowę z tego :) Ile czasu zajęło Ci zgromadzenie tylu zapachów?
    pozdrawiam, Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Gosia :) Tak mniej wiecej 5-6lat trwa moje uzaleznienie od perfum :) Pozdrawiam,Asia

      Usuń
  2. gdyby Ci się Midnight Poison nie mieściło na półeczce, to ja jestem chętna :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  3. Błagam, przypomnijcie mi nazwę zapachu, który wygląda jak krążek do hokeja. Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialna! Wybór jak w sklepie, super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zauważyłam moje ulubione sprzed lat Lou Lou Cacharel, no i Tendre Poison Diora- nie do kupienia aktualnie....:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie, że można kupić, ale nie napiszę gdzie, bo admin skasuje wpis, wystarczy poszukać....

      Usuń
    2. U mnie (za granicą)Lou Lou czy Eden dostępne są nadal w sieciowych drogeriach :) i to za śmieszne pieniądze :)
      Asia

      Usuń
  6. Piękne. I ten wypasiony Shalimar...
    Nadia O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Nadia ;) a co do ''wypasiony'' nie masz czasem na mysli zlotego dziurkowanego flakonika Guerlain?? To Jardins de Bagatelle :)
      Asia

      Usuń
    2. Asiu, powiedz coś o Jardins de Bagatelle?

      Usuń
    3. Jardins de Bagatelle to zapach,ktòry może być niełatwy w odbiorze.Mamy tu wysyp kwiatòw,ktòre na początku potrafią nieźle dusić.Już nie pamietam,czy w składzie jest ròża ale ja ją wyczuwam.Z czasem zapach robi się szyprowy ale inny niż typowe szypry-taki kwiatowo-szyprowy..Myślę,że wiele osòb nazwałoby te perfumy "babcinymi" może coś w tym jest ale ja i tak lubię używać takich zapachòw.Są z lat 80 ;) Lubię wracać wspomieniami do dzieciństwa :)
      Pozdrawiam Asia

      Usuń
  7. Super, tylko pogratulować! i ja bym parę rzeczy chętnie przytuliła, np. Le Baiser du Dragon Cartiera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mogę się pozbierać z podłogi.... :)
    zazdroszczę, podziwiam i głowa mnie boli :)
    Agata Ste

    OdpowiedzUsuń
  9. ..... padlam i nie mogę wstać. ...Wrażenie powalające. PIĘKNA PERFUMERIĘ MASZ U SIEBIE. ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniala!Zapiera dech.Ze swojej strony podkradlabym Tygrysa Kenzo:)pozdr anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Anna ;) Tygrysa uzywam w malych ilosciach,zeby szybko mi sie nie skonczyl ;)
      Asia

      Usuń
  11. Przygarnę NU YSL ! za każdą cenę :P ! imponująca kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabina CenturyLove Nu YSL chyba na allegro mozna kupic-tylko cena jest odstraszajaca...
      Asia

      Usuń
    2. Ale Nu można kupić w Douglasie :D

      Usuń
    3. Racja :) Gorzej jesli zalezy komus na flakoniku :D
      Asia

      Usuń
    4. No fakt, ale ja osobiście lubię flakony La Collection Yves Saint Laurent :D

      Usuń
  12. Dziekuje wszystkim za ''slowa uznania'' ;)
    Jeszcze o dziwo sie nie perfumowalam dzisiaj-bedzie Dior Homme :D
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, gratuluję ogromnej kolekcji. Widzę kilka zapachów, które mam i ja. Mogłabyś coś powiedzieć o Tygrysie Kenzo?

      Usuń
    2. Dziekuje Marta :) Kenzo Jungle Le Tigre to zapach jedyny w swoim rodzaju-nie znam drugiego podobnego..Piekny korzenny zapach,ktory uzywam w malych ilosciach i tylko dla siebie w domowym zaciszu :) Ja wyczuwam tu imbir,choc nie ma go skladzie.Niby orientalny ale nie czuje w nim tej slodkosci jak w typowych orientalnych perfumach..Raczej bym powiedziala,ze calosc jest ''przyjemnie ostra'' Nie uznalabym ich za zmyslowe perfumy na randke-to naprawde nietypowy zapach.Za zmyslowe uwazam np. Manie Armaniego ;) Kenzo Jungle Le Tigre to perfumy,ktore mi osobiscie ciezko sie recenzuje :)
      Pozdrawiam Asia.

      Usuń
    3. Też mam kilka zapachów których używam w małych ilościach, tylko dla siebie w domowym zaciszu. Należy do nich np. Słoń Kenzo :D
      Tygrysa miałam sto lat temu przyjemność testować. Pamiętam tylko, że wolałam od Słonia.

      Usuń
    4. Kupiłam Tygrysa na Allegro. Niech mnie ktoś zastrzeli :D:D:D

      Usuń
    5. Marta gratuluję Ci :) To niepowtarzalny zapach,ktòrego warto mieć w nadmiarze hihi :D
      Asia

      Usuń
  13. Boska kolekcja!!! Część z tych zapachów posiadam aktualnie, część posiadałam a część jest na mojej liście marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obcy pilnują bogatej kolekcji :-) ależ miałabym radoche z możliwości dotknięcia i powachania absolutnie wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zapachy Thierrego Muglera :) i pomyslec,ze kiedys nie wyobrazalam sobie pachniec Angelem :D
      Asia

      Usuń
  15. Imponujące, aczkolwiek nie wiem czy p. Joanna zdaje sobie sprawę z tego że termin przydatności do użycia każdej perfumy wynosi 2 lata..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "każdej perfumy" czy "perfum"? Rzeczownik "perfumy" nie występuje w liczbie pojedynczej :), a druga sprawa, że trwałość perfum zależy od sposobu ich przechowywania, o czym już nie raz Marcin pisał na swoim blogu.
      pozdrawiam, Gosia

      Usuń
    2. Oczywiscie,ze zdaje sobie z tego sprawe :) Najstarsze moje perfumy to Allure Sensuelle i rózowy Dior Addict :) mam je cos kolo 5 lat i nadal ladnie pachna :) Perfumy przechowuje w szafie (na fotce) ale w kartonikach oczywiscie :)
      Asia

      Usuń
    3. Jeżeli zdajemy sobie sprawę, że maksimum ważności perfum to 5 lat, to rocznie jedna osoba jest w stanie zużyć 10% kolekcji (optymistycznie) a więc przez 5 lat - max. 50%, co statystycznie daje co 2-gą wyrzuconą do kosza butelkę perfum. Rozumiem, że można kolekcjonować (w rozsądnych ilościach) wybitne perfumy, czy zbierać np. zapachy z jakąś unikalną nutą. Jednak zbierać, aby mieć jak najwięcej butelek to niezbyt dobra pobudka i mnie osobiście promowanie takich "kolekcje" dziwi, bo trudno dostrzec coś, za co właściciela można podziwiać (wysmakowany gust, doskonałe skojarzenia, ciekawe podróże).
      Przepraszam za krytykę, ale to dla mnie wyłącznie promowanie konsumpcjonizmu.

      Usuń
    4. Nie musisz przepraszac Madame Oleosa :) Kazdy ma prawo sie wypowiedziec :) Najwazniejsze,ze pasja sprawia nam radosc.Niewazne,czy ktos ma 10 flakonków,czy 150 ;)
      Asia

      Usuń
    5. Ja się nie zgodzę i muszę zaprotestować. Sam jako młody człowiek miałem kolekcję liczącą kilkaset flakonów i żaden z nich się nie zepsuł. Dobrze przechowywane perfum naprawdę mogą stać latami (10-20).

      Po drugie, u mnie w ramach tych kilkuset butelek następowała spora rotacja. Jedne perfumy przychodziły, a drugie odchodziły... Nawet dziś mam kolekcję, którą według powyższych wyliczeń można nazwać "promowaniem konsumpcjonizmu", ale ja tak nie uważam. Każdy zapach to historia, emocje, skojarzenia.

      Jeśli ktoś ma budżet to nie widzę żadnych "przeciw". Perfumy to jedna z najpiękniejszych pasji, ale prawdziwych pasjonatów trudno niekiedy zrozumieć. :) :)

      Usuń
    6. no Marcinie :), a może zechciałbyś ten "objaw promowania konsumpcjonizmu" nam pokazać? Chętnie bym obejrzała Twoją kolekcję :)
      pozdrawiam, Gosia

      Usuń
    7. Różnie bywa z tą trwałością. Oczywiście macie rację z przechowywaniem i teraz wiem, że moja Escada Collection właśnie z powodu złego przechowywania się zepsuła. Ale np. przechowywany razem z nią Very Irresistible nie zepsuł się, mimo że nawet zatyczki już nie miał.
      Najczęściej na opakowaniu jest znak ważnosci, słoiczek z 36 M, ale i tu różnie bywa, bo moje ukochane Eau d'Iparie L'Occitane miało 12M, o czym nie wiedziałam i choć stało w szafce, w pudełku oryginalnym, po roku zepsuło się. Mogłam pryskać i zużyć, a ja oszczędzałam, bo wiedziałam, że wycofują.
      Także oprócz tych wszystkich zasad, sprawdzajcie termin ważnosci.
      Nadia O.

      Usuń
    8. Gosiu, może kiedyś. Teraz moja kolekcje jest mocno rozrzucona po Polsce i nie tylko. Mam nadzieję, że niedługo zbiorą ją w jednym miejscu. Wtedy pomyślę o zdjęciach. :)

      Usuń
    9. trzymam Cię za słowo :)
      Gosia

      Usuń
    10. To i ja proszę o pokazanie swojej kolekcji Marcinie - bardzo jestem ciekawa jak ona wygląda i jakie znane lub mniej znane zapachy w niej masz :)

      Usuń
  16. Ja tego nie ogarniam:)))Asiu,czy z tej pieknej kolekcji lubisz wszystkie zapachy,czy ktores okazaly sie po zakupie nietrafione?Pytam ,bo ja mam tylko 3 buteleczki ,a i to z tych 3 to uzywam 2.Kiedy sie koncza ida kupic cos nowego ,innego i znow wychodze z tymi samymi.Oczywiscie testuje nowosci, ale jakos nie moge sie przelamac ......Chyba moj zmysl wechu jest ubogi:( Jestem pod wrazeniem Twojego :)

    Marcinie czy to jest normalne ,zeby od kilkunastu lat miec tylko dwa,ulubione zapachy???!Teraz kraze kolo" My Burberry",ale czy cos z tego wyjdzie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Bea :) Pare zapachów kupilam zupelnie w ciemno...Elizabeth Arden np. O ile Sunflowers mi sie podoba,to Green Tea Cherry Blossom jest nudny do bólu...Oscar De La Renta ''Volupte'' na skórze pachnie znosnie a na ubraniach zupelnie mi sie nie podoba.Moze jeszcze z 2 takie nudne zapachy bym znalazla..Pare zapachow lubie choc na kolana nie powalaja ale wiekszosc z nich uwielbiam :)
      Asia

      Usuń
    2. Asiu,dziekuje za odpowiedz:)Bea

      Usuń
  17. Nawet najlepiej przetrzymywane perfumy tracą swoje właściwości zapachowe. Dlatego je używajcie, a nie zbierajcie :) Boguś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moje perfumy uzywam i kolekcjonuje jednoczesnie hihi :) Niech kazdy robi ze swoimi perfumami co chce ;)
      W sumie calych flakoników zuzylam ok 40 w ciagu ok6 lat.Nie wiem,czy to duzo,czy malo ale to nie wazne.Dodam,ze przez rok malo uzywalam perfum z powodów zdrowotnych ale na szczescie wszystko wrócilo do normalnosci :)
      Asia

      Usuń
    2. Niektóre perfumy i po 100 latach pachną niezmiennie. To kwestia bardzo indywidualna. Zależy od składu, sposobu przechowywania...

      Usuń
    3. Oczywiscie. Mam Cashmir ponad 20 lat i nic nie stracil ze swoje kaszmirowatosci.

      Usuń
  18. Piękna kolekcja! Jest w czym wybierać, i to mi sie podoba:) Kobieta zmienną jest i tu widac pieknie na zdjeciu. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, kolekcja marzenie, widzę kilka moich typów. Ponownie postuluję o to, aby przy okazji prezentowania kolekcji można było przeczytać co nieco o ich posiadaczce. Dla mnie osobiście byłoby to bardzo ciekawe, taka możliwość połączenia gustu zapachowego z charakterem czy zainteresowaniami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS widziałam dzisiaj wywiad z Tobą, Marcinie. Trafiłam na niego całkiem przypadkiem, przeglądając zapachowe kolekcje na YT. Muszę przyznać, że kompletnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałam, wnioskując po guście perfumeryjnym :)

      Usuń
    2. To był mój pierwszy wywiad przed kamerami. Wyszło to dość nienaturalnie i sztywno. :)

      Usuń
    3. Eee tam, inaczej nie znaczy wcale źle :) Sympatycznie :)

      Usuń
  20. Piękna, różnorodna, wysmakowana kolekcja:) Dałabym wszystko ;) za Black Cashmere i Organze Indecence :) Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać że Joanna to prawdziwa pasjonatka perfum bo kolekcja ma klimat i widać w niej drugą osobę. Cudowna i chyba najbardziej emocjonalna z kolekcji prezentowanych tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie Twoja kolekcja jest piękna i widać że kochasz otaczać się wieloma zapachami :) Parę flakoników chętnie bym od Ciebie przygarnęła :) Robi wrażenie Twoja kolekcja :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Joasiu - specjalne pozdrowienia od tygrysicy aby nie powiedzieć tygrysiary, do tego szalonej ;)) la tigre <3 <3 <3 widzę, że bardzo roztropnie dozujesz, ja też tak mam, ale wciąż się nie poddaję i nadal poluję - na szczęście z powodzeniem - lecz o 100ki już naprawdę trudno; ostatnio udało mi się zdobyć aż dwie 50ki i czuję się chwilowo uspokojona ;) niech Ci to cudo pachnie jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. diola v Dziekuje Ci i równiez pozdrawiam :)
      Co do Tygrysia,to nie wiem co to bedzie jak mi sie skonczy :( To sa naprawde wyjatkowe perfumy-wacham nadgarstek i po prostu sie zachwycam <3 On na koncu tak fajnie sie wysladza na mojej skorze-gdzie na poczatku jest dosc ostry :) Ja wlasnie nie czuje sie zaspokojona ze tej racji,ze mam tylko 50tke :( Musze zaczac polowac,to moze wtedy bez wyrzutów bede uzywac hihi :D

      Usuń
  24. Ja jednak jestem za rozdzielaniem kolekcji na kilka zdjęć. Niekórych flakonów nie znam, niektórych nie widać :D A z chęcią bym się "zagłębiła" w tę kolekcję.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  25. Chcę waszystkim podziękować za opinie :) Wiem,że kolekcja może budzić kontrowersje ale znam osoby,ktòre maja większe kolekcje..Perfumy to jedyna pasja,ktòra mi się nie znudziła (no może jeszcze sport) do tej pory :) Mam takie dni,że używam jednych perfum przez tydzień a czasem codziennie inny zapach-naprawdę ròżnie aczkolwiek do spania uwielbiam szypry-tak tak :) Perfumuję się nawet jak idę spać :D W mojej kolekcji są zapachy,których nigdy więcej nie kupię ale jest ich dosłownie parę;) Lubię testować i jeśli jakiś zapach mi się spodoba-kupuję :) Ostaniona naprawdę przystopowałam ale tęsknię za J'adore Diora i Code Armaniego <3
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo gratuluje. polowe pachnidel znam, ale patrze na ten magazyn i
    jak bardzo Mania Armaniego mi sie zamarzyla :) Jest taka delikatna... Pozdrawiam AnnaS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nie dziwię się, że Mania Ci się marzy :) To niesamowicie kobiece perfumy-subtelne.Używając ich-odpływam po prostu :D Bardzo chcę poznać starą wersję i może mi się uda w tym roku :)
      Asia

      Usuń
    2. Stara Mania (tzw. "Czarna") to zupełnie inny zapach. Dymny, drzewny, bardzo niszowy.

      Usuń
    3. Marze,zeby poznac stara Manie :) Musi mi sie to udac :)
      Asia

      Usuń
  27. Asiu, rozumiem doskonale . Ja kupuję perfumy nie dlatego, że potrzebuję mieć kolejną flaszkę bo ostatnia mi się skończyła ale z potrzeby serca.Ostatnia moja miłość to SHALIMAR INITIAL. Renata.

    OdpowiedzUsuń
  28. Marcinie nie wiedziec czemu, ale moj nos zauwazyl tylko ta jasna Manie a Warta byla poznania, ta delikatnosc i trwalosc!! Wprawdzie w mojej kolekcji nie wystapila a zuzylam 2 butle.
    Jestem tylko ciekawa czy ja gdzies dostane jeszcze bo w Oslo nie ma buu. Pozdrawiam AnnaS

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratuluje kolekcji - niektore zapachy to cenne unikaty np: Organza Indecence, Tendre Poison, Les belles Niny Ricci, Maroussia Zaitseva - wszystkie mialam kiedys i uwielbiam. Wsrod wielu perelek dostrzegam tez Princess Wery Wang, Venezia,Lou Lou, Mauboussin i pudrowe cudo L'heure bleu Guerlain. Prawdziwa uczta ;)
    Magda K

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).