Playboy Play It Spicy — waniliowe Bellini | perfumy i opinie
  • Playboy Play It Spicy — waniliowe Bellini

Playboy Play It Spicy znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Playboy Play It Spicy

Play It Spicy na pewno nie jest pikantny ani przyprawowy, ale ma coś, co sprawia, że dziś o nim napiszę. Zapachy marki Playboy wszak nie goszczą codziennie na moim blogu.


Perfumy te są żywym dowodem na to, że tani produkt nie musi być tragicznie słaby. Ba, tani produkt w ogóle nie musi być zły. Nie chcę w tym miejscu udawać, że Play It Spicy to niszowe pachnidło, ponieważ tak nie jest. Warto jednak powąchać tę kompozycję i zauważyć kunszt, z jakim została wykonana.

Soczysty początek Playboya


Piękny, soczysty początek kojarzy się z creme brulee skropionym sokiem z czerwonych porzeczek. Zapach jest słodki i kwaśny zarazem. Oba te wątki są jednak ze sobą spojone w harmonijny i przy tym nienudny sposób. Głowa Play It Spicy trochę iskrzy, co może dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę brak cytrusów w oficjalnej piramidzie nut. Można mniemać, że za ten efekt odpowiada granat lub nuta białego wina Prosecco.

Creme brulee

Jak pachnie Bellini?


Ha, zapomniałem powiedzieć, że główną (przynajmniej według producenta) nutą jest koktajl Bellini. Ubolewam, że nigdy nie piłem w świecie realnym tego specyfiku, ale analizując jego skład, chyba mogę go sobie wyobrazić. Zazwyczaj Bellini robi się z musującego, wytrawnego wina Prosecco, soku z białych brzoskwini oraz paru kropel soku wiśniowego lub malinowego, które nadają mu czerwoną poświatę.

Bellini

Środek i baza


W Play It Spicy nutą główną (według mnie) jest wanilia i kwaskowy akord owocowy. Na początku to porzeczki, później wyraźnie spektrum nut owocowych zbliża się do brzoskwini, a nawet moreli. Całość nie jest jednak oczywista, bo są to składniki syntetyczne mające tylko odwzorowywać, lepiej lub gorzej, naturę. W sercu pojawi się lekko słodka, choć wciąż okraszona sporą ilością wanilii nuta kwiatowa

Najważniejsze jest jednak to, że perfumy marki Playboy nie rażą taniością i choć pachną bez dwóch zdań chemicznie, to jest w tym wszystkim boża iskra i pomysł.


Nuty: wanilia, Bellini (białe wino, brzoskwinia), granat, lilia, marakuje, heliotrop, drewno sandałowe, ambra
Rok premiery: 2010
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30 i 50 mL
Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

9 komentarzy:

  1. Miałam byłam zadowolona, jak je spotkam kupie ponownie, bo mi się podobały, chyba ze względu na wanilię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow!
    Nie znam tego zapachu. Nie spodziewałam się, że przeczytam u Ciebie o Playboyu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobry zapach ! Przemyślany w konstrukcji, dosyć trwały. Nie jest tandetny. oklepany, nachalny, rozpoznawalny. Całkiem w porządku. Myślę, że koneserom wyższej półki także może pasować. też dałabym nawet - 6,5/10 ;-)

    Gosia - perfumiarz

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem czy to był ten z serii Playboy, ale pamiętam, że jeden z nich strasznie mi się kojarzył z Lancome Hypnose :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie ostatnio zachwycił zapach w podobnej cenie C-Thru Pure Illusion. Marcinie mimo iż rzadko udzielam się publicznie, wiernie i z przyjemnością śledzę Twoje wpisy. Serdecznie pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem zabawna dla mnie recenzja, bo używałam tych perfum mając 13-14 lat :) W podstawówce za to C-Thru :) Później przeskoczyłam na znacznie wyższe półki, ale chyba kupię Playboya tak o, z sentymentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miły zapach. Jak na standardy tamtej półki to wręcz perełka. :) :)

      Usuń
  7. Playboy jakoś nigdy nie trafił w mój gust i boję się kolejnego rozczarowania :/

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).