Tom Ford Private Blend Tuscan Leather | perfumy i opinie
  • Tom Ford Private Blend Tuscan Leather

Tom Ford Tuscan Leather znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Tom Ford Tuscan Leather

Tuscan Leather to jedna z najbardziej znanych pozycji w niszowym, ekskluzywnym portfolio Private Blend marki Tom Ford.


Zapach skóry nigdy jednak nie był moim ulubionym. Woń palonego styraksu, fiołka, ambry i innych składników, które kreują w perfumach akord skórzany (polecam artykuł dotyczący tego, jak czytać spis nut perfumeryjnych), zawsze mnie uwierała i wydawała się obca. Tak samo mam z czystym kastoreum i innymi zwierzęcymi zapachami. Tego typu kompozycje trzeba po prostu lubić.

Wrześniowy las

Tuscan Leather jest jednak w pewien sposobów wyjątkowy. Nie jest to skóra ciężka, przeszywająca fetorem garbowania i akordem śmierci. To lekki zamsz wystawiony na promienie wrześniowego słońca. Czuć tu pewne pierwiastki zimna, trochę słonego wiatru zestawionego z południowym, choć jesiennym ciepłem... Świetlistości dodaje kompozycji jaśmin i maliny, choć nie czuć ich dosłownie i gdyby nie spis nut nie odgadłbym konkretnie tych składników. W Tuscan Leather odnalazłem woń pięknego, białego bukietu, który został wysuszony razem z jedną, przypadkowo wrzuconą doń maliną. To nie są dosłowne kwiaty i dosłowne owoce. Nuty te są rozmazane, nieco pastelowe. Idealnie komponują się ze skórą i urozmaicają początek kompozycji.

Jesień w Toskanii

Dla osób, które w akordach skórzanych się nie lubują, lub które ich nie znają, Tuscan Leather może sprawiać wrażenie bardzo mocnych i intensywnych perfum. Patrząc jednak z perspektywy niszowców, do których w końcu zaliczamy ten zapach, jest on jednym z łatwiejszych, choć w żadnym stopniu nie ujmuje mu to urody. Kreacja tak pięknej nuty skórzany to nie lada wyczyn i prawdziwa sztuka. Tym bardziej, że w sercu i bazie następuje tylko niewielkie wysłodzenie i nie możemy mówić o wejściu w chemiczne lub niespójne ze startem akordy. Pojawia się tam lekko żywiczne, świeżo zastygłe olibanum (bez żadnych dymów i kopcących trybularzy) i piękna, słonecznie słodka, bursztynowa wręcz ambra, która stapia perfumy ze skórą noszącego...


Nuty: skóra, zamsz, maliny, jaśmin, olibanum, szafran, tymianek, akord ambrowy i drzewny
Rok premiery: 2007
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50, 100 i 250 mL
Trwałość: raczej słaba, około 4-5 godzin

12 komentarzy:

  1. Skóra to ciężki temat w perfumach, dla mnie to typowo męski klimat, więc dość rzadko mam okazję testować podobne zapachy. Ale po tej recenzji zaintrygowałeś mnie tym Fordem...

    [pozdrawiam z piernikowego miasta! tęsknię za czasami kiedy miałam czas wpadać tutaj i komentować codziennie..]

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest bezapelacyjny numer 1 na liście moich "chciejstw".

    OdpowiedzUsuń
  3. skład bardzo mi odpowiada i wyobrażam sobie, że są cudowne :). Ale że i tak nie mogłabym sobie na nie pozwolić, to w trosce o swoje zdrowie psychiczne - wolę nie wąchać. Wyobrażenia mi wystarczą :)
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, kolejny Ford nieosiągalny, a tak pięknie się o nim czyta :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak się on ma do Cuir Noir Armaniego? Podobieństwa? Różnice?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco cieplejszy, nieco słodszy i na pewno bardziej przyjazny.

      Usuń
  6. Bardzo dobrym skórzakiem jest Gs02 Biehl Parfumkunstwerke
    Skora kastoreum i ambergris tworzą w kompozycji szalenie zmysłową aure.Polecam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tom Ford Tuscan Leather to moja ulubiona linia bez 2 zdan tuz obok Creed Millesime Imperial. Ale TF Tuscan Leather bierze jednak gore. Goraco polecam tez Oud Wood. Takze Toma Forda.

    Wracajac do Tuscan Leather. Pachnie skóra.. Nie jakas tam poprostu skórka.... porzadna stara, wytarta tudziez wyrobiona niesie ze soba nutke tajemniczosci. Naprawde dzialajaca na zmysly. Do tego nutka maliny.. i nuta korzenna swietnie wnika w skore i bardzo dlugo trzyma zapach.

    Zapach jest i meski i zarazem zwierzecy. Cos ala basni tysiaca i jednej nocy ;) dla mnie jest swietny TO swietny zapach dla prawdzwiego faceta. Nie wiem jak to cenowo wyglada w Polsce ale jesli Cie stac to poprostu ja KUP it's a MUST

    OdpowiedzUsuń
  8. Te perfumy to dzieło sztuki. Przypominają mi "C" Clive Christian'a. A 250ml kosztuje 1799 PLN czyli 5 razy mniej niż powyższy "C". Mają piękną odważną projekcję, która nie jest ekspansywna, ale bardzo wyraźna. Zapach zmienia się na skórze, mimo permanentnej sygnatury jaką jest "skóra" właśnie. No i trwałość powyżej 10h. Ta trwałość, którą podajesz Marcin wydaje mi się niewiarygodna 4-5h. Ten zapach ma tylko jednego rywala w Private Blend OUD WOOD!
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  9. Trwałość Guerlain L'Homme oceniłeś na średnią pisząc, że wynosi 3h (czyli w rzeczywistości beznadziejną).
    TL dałeś słabą, mimo że wg. Ciebie wynosi 4-5h - co też jest bujdą, bo nawet na niewdzięcznych skórach wytrzymuje do 10h.
    Z kolei syntetyczny i nietrwały Hugo Boss Bottled (który osobiście lubię) oceniasz wyżej niż naturalną niszę... Rozumiem, że percepcja każdego jest inna, ale to już nie pierwszy raz, gdy natrafiam na tym blogu na podobne głupstwa.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).