Halle Berry Wild Essence | perfumy i opinie
  • Halle Berry Wild Essence

Perfumy marki Halle Berry znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Halle Berry Wild Essence


Halle Berry ma to szczęście, że jej debiutancki zapach okazał się autentycznym zjawiskiem na półce średniej. Wild Essence - najnowsze perfumy aktorki - nie powtórzą sukcesu klasyka.


Zapach jest bowiem tuzinkowy i wtórny do bólu. Nawet aplikowany w olbrzymiej ilości kilkunastu "psików" pozostaje aromatem lekkim, bez charakteru i chemicznym w dodatku. Nie tego oczekiwałem po tej premierze.

Mamy tu lekkie, leciutkie wręcz kwiaty położone na tonach taniego piżma. Coś tam na początku może cytrusami podwiewa, ale trudno jednoznacznie to stwierdzić. Mam wrażenie, że Wild Essence miało być tym, czym na półkach selektywnych jest Narciso. Mamy bowiem w perfumach Halle Berry piżmo, mamy kwiat bawełny, drewno sandałowe i paczulę. Te nuty mają wielki potencjał. Niestety, nie wykorzystano go nawet w ułamku.

Halle Berry w klipie promującym Wild Essence

Nowy zapach nie sprawdzi się nawet w roli perfum dla osób lubiących bardzo subtelne, wręcz niewyczuwalne kompozycje. To za sprawą jego chemicznego i ordynarnie taniego wydźwięku. Choć to tylko moje, skromne zdanie.

A w kontekście nazwy to tylko śmiać się chce, ponieważ tyle tu dzikości, co kot napłakał...


Nuty: piżmo, kwiat limony, czarna porzeczka, bergamotka, mandarynka, róża, kwiat bawełny, frezja, ambra, drewno sandałowe, paczula
Rok premiery: 2014
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: zapach dostępny jako woda perfumowana w pojemności 15 i 30 mL
Trwałość: niska, około 3-4 godzin

5 komentarzy:

  1. hm... skojarzyło mi się z "Flinstonami", w której grała. Widzę tą dzikość- jak w tej kiepskiej komedii :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ukochana czarna porzeczka w spisie, a tu taka recenzja ;(
    porcelanowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej czarnej porzeczki w ogóle tam nie czuć, nic a nic.

      Usuń
  3. Wąchałam go - gorzej niż średniak.
    Klasyczne Halle, później Reveal oraz Closer - to zapachy, które mnie urzekły!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się obiema łapkami pod tą recenzją :) wcześniej pisałam na ,,Pan",ale po przeczytaniu recenzji Samsary widzę, że jesteśmy prawie równolatkami, więc pozwolę sobie spuścić z tonu ;)
    ~ Panna Kejt

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).