Kolekcja Danuty | perfumy i opinie
  • Kolekcja Danuty


Dziś kolekcja, którą przesłała mi Danuta. Macie jakieś spostrzeżenia lub uwagi? Może coś wydaje się Wam nietypowe?


Kolekcja powiększy się po kliknięciu nań i wybraniu opcji "Pokaż obrazek".


29 komentarzy:

  1. wszystkie butelki są pełne :/

    OdpowiedzUsuń
  2. To samo spostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. kolekcja na sprzedaż chyba

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochane ...Skąd w Was tyle jadu ? Jest to kolekcja jaką kupiłam w zaledwie 2,5 msc kiedy to postanowiłam wdrożyć się w perfumeryjny świat . Nie jest więc dziwnym ,że zużycie jest tak małe , gdyż codziennie niemal kupuje i testuje nowy zapach o którym naczytam sie pozytywnych recenzji . Na sprzedaż taki zestaw ? A kto mi moje miłe da kilka tyś zł ? Znając Polskę dostałabym kilka stówek i jeszcze by sie chcieli targować .

    Wyjaśniajac pytanie Marcina co jest nietypowe ... otóż w kolekcji wystepuje jeden zamiennik , a jest nim różowa wersja dolce by Dolce&Gabbana . Danuta

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kolekcja,też kocham zapachy,w głowie może się zakręcić od wąchania.

    OdpowiedzUsuń
  6. To że pełne to raz a dwa że nie widziałam nigdzie D&G różowej ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałem, że to będzie zabawa na spostrzegawczość w miłym klimacie.

    Przepraszam, że trochę nie w tym kierunku to poszło.

    Kolekcję uważam za udaną, spójną, która udanie łączy klasykę z nowoczesnością. Przyznam jednak, że jedna podróbką rzuca spory cień... Euphorię bardzo lubię i szanuję. Cinema podbiła również mój nos. Jour d'Hermes, La Vie Est Belle, Si to klasa sama w sobie.

    Gratuluję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcinie . Zamienniki nie leżą w kategorii podróbka . Podróbek się brzydzę . Ponadto nie byłoby w dobrym tonie rzucić prezentem w obdarowującego :)

      Usuń
    2. Ów zamiennik zwie sie dosyć śmiesznie dodam . Nie jest to podróbka a firma w stylu Lagoste czy paco rebenne .

      Usuń
    3. Rozumiem. Sam kiedyś otrzymałem "Lacrosse Esentiale", więc wiem, jak sprawa wygląda.

      Jednak mój stosunek do podróbek i zamienników jest taki sam. I mówić delikatnie: nie popieram.

      Usuń
  8. Przecież nikt jadem nie rzuca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój brat zbierał kiedyś znaczki. Musiały być nietknięte. Żadna "kancera" nie mogła być częścią kolekcji. Takie nieużywane flakony też mają większą kolekcjonerską wartość. Niezły zestawik:-)Zamiennik to nie podróbka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie .

      1 .Podróbka posiada identyczne opakowanie i kolor jak produkt oryginalny .
      2. Podróbka posiada taką samą nazwę ,.

      Zamiennik to produkt zbliżony zapachem do oryginału , jednak nie posiadający cech produktu oryginalnego tj nazwa , opakowanie , kolor . Czy ktoś potrafi wyłapać tą subtelną. różnice ? W mojej kolekcji , która już jest niemal 2 razy większa nie ma miejsca na podróbki .

      Usuń
    2. Ja uważam inaczej. Skoro producent zamiennika żeruje na nazwie, projekcie flakonu, samej kompozycji zapachowej znanych firm, to dla mnie jest podrabiaczem a produkt podróbką. I mówienie, że nazwa jest przecież inna to zwykłe mydlenie oczu.

      Z tego powodu NIGDY na tym blogu nie pojawią się marki typu Bies, Federico Mahora i inne w tym typie.

      Usuń
    3. Owszem . Sama nie gustuję w tego typu sprawach , lecz rozumiem ,że ktoś kupi tańszy zamiennik jeśli nie stać go na oryginał . Kupna wulgarnej podróbki nie stoleruje . I od razu zaznaczam , że będę bronić osoby kupujące lacrosse esencial , a kalać osoby kupujące podrobione Lacoste Essential bo w jednym szeregu ich ustawić nie można. Sama osobiście nigdy bym nie kupiła nic z tych firm gdyż etap tanich wód z kiosku , Avonu i innych katalogowek mam za sobą . Za dużo tego wszędzie jest .

      Usuń
    4. Zgadzam się z Marcinem i szczerze mówiąc wolałabym kupić wodę z Avon niż tzw. zamiennik :-). Ale kolekcja imponująca :-)
      Pozdrawiam, Gosia W.

      Usuń
    5. Ja go nie kupiłam jak wspomniałam . Na logikę... skoro mam oryginał to po co mi było kupować zamiennik ? Dostałam go i sobie stoi aż w końcu dam go komuś dalej :)

      Usuń
    6. To zdjecie mozna znalezc na niemieckich stronach i jasno tam pisze ze perfumy sa na sprzedaz.

      Wstyd Danuto,

      Usuń
  10. Różowe Dolce nie istnieje. Jakaś podróbka z bazaru. Kiedyś widziałam DG The One Chocolate :) kreatywność nie zna granic :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I wyszlo na jaw... haha
    Wstyd buuu....

    OdpowiedzUsuń
  12. Od razu zauważyłam różowe "D&C" :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Na moje to nie jest w ogole kolekcja żadnej Danuty tylko kradziona fotografia z internetu

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi brakuje w tej ogolnie ladnej kolekcji jakiegoś zapachu Guerlain. Nie lubisz tej marki Danuto? Gratuluje Diora, Chanel, YSL, Armani, D&G, Bright Crystal, Versace, edt, Euphoria, Calvin Klein. Czy znalazlas już jedne swoje ulubione perfumy? Jakie to sa? Renata

    OdpowiedzUsuń
  15. Kto znajdzie sówkę?

    OdpowiedzUsuń
  16. Lacoste ma zakręconą krzywą rurkę. A różowa D&G to nie podróba...to inspiracja

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdzie jest Wally?;-) Jesli nie jest to kolekcja Danuty tylko zdjecie perfum osoby sprzedajacej zapachy z tej foci to prosimy Danute o napisanie PRAWDY...bo chwalenie sie cudzym zdjeciem jest nie na miejscu...A w Polsce sa osoby ktore stac na zakup kolekcji perfum 3 razy wiekszej od tej na zdjeciu- tak wiec Danuto zwazaj bardziej na slowa bo niektorych burzujow mozesz urazic;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. wydaje mi się, że la vie est belle, które widać na zdjęciu jest podróbką. Widać bardzo mocno rurkę , a w oryginale jest ona praktycznie niezauważalna. Pozdrawiam

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  19. Chociaż post jest już stary, ale nie mogłam oprzeć, żeby nie napisać... Wszak to niezły test na spostrzegawczość dla każdego "miłośnika perfum ;)
    Jakie spostrzeżenia, coś nietypowego? Oprócz tego, że wszystkie flakony są pełne lub minimalnym ubytkiem, ja widzę w tej "kolekcji" nie jeden ekhemmm... pardon, "zamiennik" ;)
    La vie est belle - wewnętrzne ścianki flakonu są kanciaste, a nie owalne, poza tym wyraźnie widać rurkę - w oryginalnych perfumach jest niewidoczna w płynie.
    Chloe - wstążka ma poprzeczne prążkowanie, w oryginale prążki są podłużne.
    DKNY Be Delicious Skin - inna naklejka, w oryginale jest cieniowana biało-zielono.
    Poza tym wiele flakonów ma dziwne rurki - bardzo widoczne i podejrzanie faliste: Lacoste, obie wersje Chanel Chance, Paco Rabanne Lady Million, zdaje się że chodzi o wersję Eau my gold, Armani Si i Acqua di Gioia, Jour d'Hermes...

    Poza tym ten napastliwy ton postu posiadaczki "kolekcji", wyrywkowe i charakterystyczne stosowanie interpunkcji: "koniec słowa spacja przecinek, koniec zdania spacja kropka" mówią wiele o kolekcjonerce ;)

    Swoją drogą dziwne, że taki znawca perfum zamieszcza na swoim blogu kolekcję pełną ekhmmm... "zamienników" :o Chyba, że było to celowe...

    Pozdrawiam,
    Ella

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).