Hermes Le Jardin de Monsieur Li | perfumy i opinie
  • Hermes Le Jardin de Monsieur Li

Perfumy marki Hermes znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Oficjalny visuel Le Jardin de Monsieur Li
Oficjalny visuel Le Jardin de Monsieur Li

Pamiętacie, jak anonsowałem dwie, wielkie niespodzianki marki Hermes na ten rok? Pierwszą z nich jest właśnie kolejny ogródek - Le Jardin de Monsieur Li.


Ponad rok temu słyszałem inną wersję jego imienia - Un Jardin de Chine. Widać, że twórcy zreflektowali o złym brzmieniu nazwy "Ogród Chiński". Aktualne pozostają jednak skojarzenia z Chinami. Nowe perfumy mają przenosić nas na południe tego kraju - wilgotne i bardziej tropikalne od pustynnej północy. Zmieniona nazwa to Le Jardin de Monsieur Li. Ogród został ukuty z dwóch nut głównych: jaśminu i kumkwatu. Do tego mają dojść akordy cytrusowe i drzewna baza. Nad kompozycją zapachową pracował nie kto inny, ale sam Jean Claude Ellena - naczelny nos marki Hermes (który jednak powoli odchodzi na emeryturę). 

Le Jardin de Monsieur Li pojawi się w Polsce już za kilka tygodni, być może jeszcze w lutym.

W Spisie Recenzji znajdziecie recenzje trzech innych perfum z serii Les Jardins: Un Jardin en Mediterranee, Un Jardin apres la Mousson, Un Jardin sur le Toit.

Ps. O drugiej niespodziance na razie nie mogę mówić, ale będzie jeszcze bardziej bombowa. :)

EDIT: 17.03.2015

Hermes Le Jardin de Monsieur Li
Hermes Le Jardin de Monsieur Li

Recenzja perfum Hermes Le Jardin de Monsieur Li


Czemuż z takim opóźnieniem piszę o najnowszej premierze marki Hermes? Le Jardin de Monsieur Li to na pewno nie jest zapach zły. Ba, to jedne z ciekawszych perfum, które debiutowały w tym roku. Na pewno są zatem warte recenzji.

Problemiki


Problem leży gdzie indziej. Mam nieodparte wrażenie, że wiosna 2015 nie obfituje w dzieła sztuki perfumeryjnej. W moim opinii to wręcz najsłabsza wiosna od kilku lat. Na tym tle Hermesowi wcale nie będzie trudno błyszczeć. Kłopoty pojawiają się, kiedy zechcemy porównać go do innych zapachów wyczarowanych przez Jean Claude Ellenę. Powiedzmy sobie szczerze - Le Jardin de Monsieur Li to drugi najsłabszy (po Un Jardin sur le Nil) zapach z serii ogrodowej. Najbardziej masowy i najmniej zaskakujący.

Kumkwat


Pachnie kumkwatem. To owoc cytrusowy, która ma wśród nich najmniej oczywisty zapach. Posiada on bowiem ciepły, zmysłowy i cielesny akcent. Oczywiście przede wszystkim jest kwaśny i świeży - rodowodu cytrusowego nie ma się zaprzeczyć.W wersji orientalnej nuta ta znana jest fanom legendarnego Kenzo Jungle Tiger.

W Le Jardin de Monsieur Li wypada jednak blado. Anemicznie. Nie podkręca go, ani zasuszona mięta, ani dziewczęcy i chemiczny jaśmin. Wrażliwsze nosy mogą wręcz narzekać na pylistość kompozycji. Mięta bowiem jest tu tak zasuszona, że bliżej jej do miętowego pyłu niż zielonej świeżości rodem z Sherbet Peppermint.

Jaśmin


Jaśmin jest bardzo niedosłowny. Chemiczny. Można się go domyślać dzięki temu, że wnosi do kompozycji metaliczny sznyt znany z ekstraktu Jour d'Hermes lub wersji Absolu. Ale mówiąc wprost, jest to ledwie podróbka tamtych doznań. Namiastka.

Reklama perfum Hermes Le Jardin de Monsieur Li
Reklama perfum Hermes Le Jardin de Monsieur Li

Opinia końcowa


Le Jardin de Monsieur Li nie jest ani tak świeży i ożywczy jak poprzednie Ogrody, ani tak zmysłowy i genialnie kwiatowy jak Jour d'Hermes. Jest kompromisem i zapewne powstał pod wpływem dyktatu księgowych. Ja w przypadku perfum nie uznaję kompromisów i mówię tej premierze NIE, choć jednocześnie nie zaprzeczam, że to jedna z najlepszych tegorocznych nowości...

32 komentarze:

  1. O rany, oszalałam z radości! Nie dość,że nowy ogródek, to jeszcze coś. No to wreszcie będę miała co kupić w tym sezonie. Cieszę się jak nie wiem co :-) Jaśminy to nie moje ulubione kwiaty, ale jak mieszał je Ellena, to na pewno je pokocham :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ellena!!! Muszę je mieć!

    OdpowiedzUsuń
  3. A kiedy się pojawią?

    OdpowiedzUsuń
  4. o ja !!! Każdy Hermes do dla mnie cudo. Już nie mogę sie doczekać 5 ogródka w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham chyba wszystko co stworzył Ellena, Nie mogę się doczekać kiedy poznam kolejny ogródek :)
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pytanie do Pań z powyższych wpisów: A gdyby wybrać ten jeden, ukochany, najpiękniejszy, to który by to był?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z ogródków to śródziemnomorski :)
      Gosia W.

      Usuń
    2. Jak się tak zastanowię, to za bardzo nie umiem wybrać tego jedynego. Wszystkie są do siebie podobne, ale jednak inne. Nie umiem wybrać. Najpierw pomyślałam o nilowym, ale równie piękny jest ten na dachu, no i monsunowy. Na szczęście nie muszę wybierać :-)

      Usuń
    3. Jeżeli chodzi o Ellene to Voyage i In love Again. A z Ogródków to śródziemnomorski!

      Usuń
  7. Ale kusisz!!!!! Ja lubię jaśmin taki herbaciany:) Mam nadzieję, że mi się nie spodoba i pozostanę wierna śródziemnomorskiemu. Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. A jaki jest Pań ukochany zapach Hermes?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kelly Caleche EDP i seria des Merveilles :-)
      Gosia W.

      Usuń

  9. Moje ulubione w zależnosci od pory roku to Kelly Caleche EDP, Jour d'Hermes Absolu i ogródek na dachu oraz śródziemnomorski.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuję za odpowiedź.Nie pamiętam tylko Kelly, więc biegnę sprawdzić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A kiedy 2ga nieapodzianka?;( Pani w d. powiedziała, że nowy ogródek będzie na początku kwietnia ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Zadałam pytanie, dlaczego niby nazwa "Ogród Chiński" miałaby być nazwą o złym brzmieniu
    Pytanie zostało uznane przez Autora Bloga za "niewygodne" na tyle, że je wykasowano?
    Dlaczego?
    Czyżby dopuszczalne były tylko i wyłącznie komentarze ociekające wazeliną?
    Nieładnie :( I bez klasy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Dorwalam je we francuskim Hermesie i oszalalam. Planuje swoją buteleczke na lato, razem z Paradiso R.C. Przypadły mi do gustu najbardziej ze wszystkich ogródków, choć Nilowy posiadam i również ubóstwiam. Wspaniały jaśmin. Sprawiają wrażenie 'słonecznych'.

    OdpowiedzUsuń
  14. Testowałam dziś- piękne są. Piękne i trwałe. Dużo w nich "nilu" i "dachu" oraz o dziwo Jour d'Hermes ale nie zmienia to faktu, że są piękne i będą moje :P Jednak co Ellena to Ellena!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie są baaaardzo podobne do Jour - przynajmniej na mnie tak pachną. V

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak czekałam... Już wiem,że je pokocham. Nilowy, monsunowy, ten na dachu, J'our - teraz wszystko, co najbardziej lubię mogę mieć w jednym! Do tej pory żadna wiosenna nowość nie spodobała mi się na tyle, by ją kupić i dobrze, bo może starczy mi pieniędzy na TO pachnidło. Ja tam, Marcinie cieszę się na ten kompromis i tej premierze mówię: TAK! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najlepsza nowość na wiosnę i lato! PIĘKNY!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, a tegoroczna wiosna zaczyna sie dopiero w ten piatek. Więcej nadziei Marcinie. A zapach idealny do medytacji lub tai chi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nowosci nowosciami, a ja wole teraz nacieszyc sie Jimmy Choo, Eau de Parfum.
    Renata Wójs

    OdpowiedzUsuń
  20. Śródziemnomorskiemu nie dorównuje, ale i tak jest piękny. Na minus jedynie fakt, że to już było. Podobno ma to być ostatni ogródek, jeżeli tak to szkoda że nie jest bardziej niepowtarzalny.
    Claudia

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam wszystkie ogródki i Jour d"Hermes. Mogę kupić ten zapach w ciemno :).

    OdpowiedzUsuń
  22. zamówiłam próbkę i testuję :) Na dworze świeci słońce, wieje ciepły wietrzyk, jestem przepełniona pozytywną energią i ten zapach idealnie wpasowuje się w ten klimat i mój nastrój. Bardzo pozytywny i radosny. Cudny!
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie się trochę nie podobało,że niby chwalisz zapach, ale takim premierom mówisz "nie". Niedawno dostałam próbki i cóż, zapach piękny, ale takiej premierze mówię "nie" ! To wszystko znam. Jest to mix ogródków i J'our. Tak czekałam i klops. Nie zaskoczył mnie. Smutno mi teraz :-(

    OdpowiedzUsuń
  24. to poczekajmy na drugą niespodziankę ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne są. Chyba je sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam wcześniej perfum Hermes, ale po otrzymaniu próbki nowości - od razu mi się bardzo spodobał, wydał mi się idealny na lato...

    OdpowiedzUsuń
  27. Chinskie ogrody nie sa tak przepelnione roslinnosica jak ogrody innych kultur. Spora czesc ogordu to architektra: kamienne mosty, pagody, i kamienie o bardzo ciekawych ksztaltach. Chinski ogrod przy domu to takze podworzec z roslinami w przepieknych ogromnych donicach.I medytacja nad ogrodem. Przyznam ze ten zapach bardzo mi sie kojarzy z chinskim ogrodem ktory udalo mi sie odwiedzac, cieplo kamieni, pewna suchosc mimo bliskosci stawu, wiec dla mnie Elena trafil w sedno!I drzewko kumkwatowe w donicy tez bylo w tym ogrodzie, wiec widze w tej koncepcji cos naturalistyczengo.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).