Laboratorio Olfattivo Patchouliful | perfumy i opinie
  • Laboratorio Olfattivo Patchouliful

Laboratorio Olfattivo Patchouliful
Laboratorio Olfattivo Patchouliful

Ostatnia nowość włoskiej, niszowej marki Laboratorio Olfattivo to Patchouliful. I choć premiera tych perfum miała miejsce w roku ubiegłym, to warte są wzmianki.


Worki z cynamonem


Przede wszystkim zaskoczył mnie bardzo korzenny początek. Cynamon sypie się tu całymi workami. Wtórujący mu goździk dodatkowo podkręca ciepłą, przyprawową atmosferę. To zaleta, ponieważ akord tego typu stanowi idealne preludium dla paczuli. Poza tym nie kojarzę, żeby po konstrukcję tego typu sięgano w przeszłości. Korzenna paczula robi zatem podwójne wrażenie w miksturze Laboratorio Olfattivo.


Jak pachnie paczula?


Sama paczula jest tu słodka, nieco wygładzona i pozbawiona ostrej, zimnej i piwnicznej nuty. To paczula uśmiechająca się w blasku słońca. W tym wszystkim nie jest rozmemłana i nie nuży swoją nijakością. Wyraźnie wychodzi z cynamonowych worków, a później, w sercu, jeszcze bardziej słonecznego charakteru dodaje jej kwiat frangipani (czyli plumeria).

Reklam perfum Laboratorio Olfattivo Patchouliful
Reklam perfum Laboratorio Olfattivo Patchouliful

Mocna strona Patchouliful


Patchouliful błyszczy na skórze. Migocze. Nie jest to zapach, którego historia podąża w jedną stronę. Bardzo często jest tak, że nuty początkowe (mam tu na myśli głównie cynamon) pokażą się po kilku godzinach nieobecności. To zaś sprawia, że całość jest interesująca i testy tych perfum są prawdziwą przyjemnością.

Opinia końcowa


Doceniam fakt, że Laboratorio Olfattivo zaserwowało nam naprawdę oryginalną osłonę paczuli. W świecie, w którym paczul były już setki, to duża sztuka. Przy tym wszystkim Patchouliful nie jest przesadzonym dziwadłem. To piękne, ciepłe i kreatywne perfumy. Brawo!


Nuty: paczula, cynamon, labdanum, goździki, frangipani, drewno cedrowe, piżmo, irys, bergamotka
Rok premiery: 2014
Twórca: Cecile Zarokian
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL i cenie 450 zł
Trwałość: dobra, około 7 godzin

12 komentarzy:

  1. W Polsce tego typu perfumy nie są już popularne. Ba, nawet spotkać się można z określeniem że są dla pań po 60-ce, 70-ce i tego typu epitety. Za granicą, są popularne. Jak dla mnie to patchouli i aoud to piękne składniki i bardzo niedocenione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koneserzy niszy na pewno je w PL doceniają. Oud to jeden z najpopularniejszych składników.

      Usuń
  2. nie zgadzam się z przedmówcą.Niszowe perełki maja coraz szersze grono odbiorców.Ja sama poluję na co ciekawsze , mniej eksponowane przez mainstreamowe brandy nuty w aromatycznym swiecie.Poza tym paczula jest tak piękna, wielowarstwowa i tak zmienna,że nie ma docelowego odbiorcy wiekowego.A oudy niedoceniane???teraz co drugi mężczyzna pachnie oudem, oud zalewa me nozdrza już kolejny rok i szczerze...wolałabym paczulowe szaleństwo niż agarowe klimaty;)sama jestem fanką marki Slumberhouse i tych cudnych mieszanek, które umilają powtarzalność dni;)Aczkolwiek opinie zawarte na tym blogu bardzo cennymi dla mnie i wiele zakupów pod wpływem recenzji i impulsów zen płynących nastąpiło.
    pozdrawiam znakomitego Prowadzącego i Czytelników.
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne zdanie na temat oudów. :) Dziękuję za miłe słowa i również pozdrawiam.

      Usuń
  3. a i jeszcze chciałam dodać, że jestem szczęśliwą posiadaczką Esvedry w/w marki zamieszanej przez Pierre Guillaume'a.Znakomity, lodowaty,łaskoczący niekonwencjonalnością na dzisiejszy dzień z temperaturą tak kolorową- idealny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, jak uwielbiam cynamon, goździki, przyprawy! Na pewno spróbowałabym je powąchać mimo, że są one niby dla pań po 60-stce. Mam pytanie, czy ta marka ma swoje zapachy dostępne w Quality? :)

    Drogi/droga P. Uważasz, że teraz co drugi mężczyzna pachnie oudem? Jeśli znasz takie miejsce, to chętnie się do niego wybiorę. Niestety, jeśli facet nie śmierdzi potem/niemytym ciałem/papierosami/tanią wodą do golenia z Biedy, to cytrusami, sporciakami, hugo bosami lub lakostami (pisownia zamierzona). Znam jednego, dwóch facetów, którzy pachną bardziej ambitnymi, niszowymi zapachami. Na wsi ludzie uważają moje kochane Lalique - Encre Noire za szczyt ekstrawagancji i perfumeryjnego dziwactwa. No bo jak młoda dziewczyna może pachnieć smrodem z ogniska, przecież powinna nosić takie piękne La Rive za 10 złotych (to autentyczna wypowiedź pewnej pani, która nie wiedziała, że rozmawia z moją koleżanką ze szkoły).


    Pozdrawiam, Avarati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z twojego wpisu bije pogarda dla innych. Przykro mi, jak to czytam.

      Elżbieta

      Usuń
    2. Elżbieto, nie wiem, skąd wnioskujesz, że pogardzam ludźmi, którzy perfumują się bardziej popularnymi perfumami. Nie musisz mieć ani jednego flakoniku, ale nie będę z tego powodu kogoś oceniać!
      No może wtedy zbyt ostro napisałam, poniosło mnie, bo wróciłam z niemiłej wyprawy PKP. Pasażer obok mnie bardzo "umilił" mi podróż, młody facet, niby młody, schludnie ubrany, ale jego higiena kończyła się na zakamuflowaniu dezodorantem swojego zapaszku. Nie jestem jakaś strasznie delikatna, ale to było naprawdę uciążliwe.

      Avarati

      Usuń
  5. Avarati , wiem zę Laboratorio jest w galilu, ale tego zapachu jeszcze w ich ofercie nie widziałam.Może przesadziłam,że co drugi Mężczyzna pachnie oudami, ale natężenie oudów w moim otoczeniu jest bardzo spore i może stąd takie odczucia:)Bliscy mi Panowie używają tych nut kolejny sezon,a to też moja sprawka- wszelkie okazje zostały oudami oprezentowane.I to falą poszło, znajomi obwąchiwali i łańcuszkiem oudowym się zarażali.Mój Najbliższy ma nawet tak skrajne montalowskie siekiery i tutaj black oud robi totalny zawrót głowy, nie ma osoby, która nie zapyta czym tak pięknie pachnie.I tak propagujemy niszę.Zapraszam na obwąchiwanie, jestem z niewielkiego miasta, wszelkie zapachy droga internetową zakupujemy;)wspomnianego Lalique'a nie miałam przyjemności testować.nadrobię.
    pozdrawiam serdecznie
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wyjaśnienie, pewnie bardzo fajnie być propagatorem niszy ;) Kiedy przyniosłam blotter z Montale, to mojemu otoczeniu oud się niestety nie spodobał. Usłyszałam bardzo niemiłe opinie o nim, trochę mnie to dotknęło, bo zapach bardzo mi się spodobał.

      Zaś Lalique można przetestować w Douglasie, ale najlepiej zamawiac przez internet. Piękny wetiwer o dużej mocy rażenia.

      Avarati

      Usuń
  6. Szukałam ostatnio zapachów z plumerią, bardzo mnie zaciekawiła w czasie ostatnich odwiedzin u rodziców, dzięki prozaicznemu mydłu z ceramidami Ziaji. Chciałam ją wyekstrahować, lub chociaż poznać w jakimś towarzystwie bardziej sympatycznym niż mydliny. ^^ miło wiedzieć, że się tu pojawia, postaram się do niej dowąchać.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).