Paco Rabanne One Million Cologne | perfumy i opinie
  • Paco Rabanne One Million Cologne

Paco Rabanne One Million Cologne znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Paco Rabanne One Million Cologne
Paco Rabanne One Million Cologne

Paco Rabanne na lato 2015 przygotował dla mężczyzn wariację na temat swojego wielkiego klasyka. One Million Cologne już trafił do sprzedaży. I pachnie :)


Pachnie nie najgorzej. Nawiązania do klasyka są widoczne, ale nie dominują w kompozycji zapachowej. Jest na pewno lżej, mniej przyprawowo, ale wciąż nie są to perfumy, które moglibyśmy określić mianem sportowych.

Jak pachnie One Million Cologne?


One Million Cologne pachnie ciepłymi cytrusami, zakurzonym morzem i w gruncie rzeczy bliżej mu do Paco Rabanne Invictus niż One Million. Myślę nawet, że te zapachy powstały na fundamencie tej samej mieszaniny początkowej. Zakładam, że specjaliści marki zdecydowali o tym, że lepiej nie kombinować z kompozycją zapachową skoro Niezwyciężony odniósł tak wielki, komercyjny sukces.

Sean o'Pry w najnowszej kampanii One Million (łączona z One Million Cologne)




Zasadniczą różnicą jest dość mocno wyeksponowany akord różano-żywiczny. Co prawda chemią zalatuje okropną, ale to właśnie ten element sprawia, że One Million Cologne wyraźnie nawiązuje do klasyka i nie może być nazwany kolejnym sportowym pachnidełkiem.

Perfumy raczej nie zmieniają się w sposób spektakularny. To cały czas ciepłe cytruski, akord oceaniczny i ta syntetyczna różano-drzewna nuta. Nic specjalnego, ale o wielkiej porażce też bym nie mówił. Jeszcze warto powiedzieć, że czasami z tego gara wyłania się jakaś wygrzana, drewniana i kremowa nuta. Sandałowca w tym zapachu nie ma, ale samo wrażenie gdzieś kołacze o jego aromat.

Opinia końcowa


Dla mnie Paco Rabanne One Million Cologne to taki średniak męskiej półki. Nic co polecałbym do noszenia, ale też nic co wykrzywia nos... Poziom troszkę niższy od Invictusa, ponieważ tam działo się jednak trochę więcej według mnie. Ale generalnie rzecz ujmując poziomy zbliżone oba zapachy reprezentują.


Nuty: róża, mandaryna, bergamotka, akord morski, kardamon, jałowiec, paczula, bób tonka, skóra
Rok premiery: 2015
Twórca: Olivier Pescheux Michel Girard
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75 i 125 mL
Trwałość: średnia, około 5 godzin


4 komentarze:

  1. Zakurzone morze brzmi intrygująco ;) całkiem lubię pierwotną wersję One million, a jeśli ta jest nieco lżejsza i cytrusowa to myślę, że chętnie się zaciągnę przy okazji wizyty w perfumerii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak pachnie zakurzone morze i nie interesuję ,mnie ani trochę. Raczej ie chciałabym aby mój mężczyzna słabo pachniał, lubię mocne zapachy które mają to coś. Klasyka podoba mi się- nawet :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta seria już nigdy nie uwolni się od stygmatu Ikonicznego Zapachu Łysego Dresa... na drugim miejscu w tej kategorii jest wspomniany Invictus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten stereotyp jest tylko w Polsce. I jest niestety krzywdzący, bo klasyczne One Million to nie są złe perfumy.

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).