Ulubione perfumy - kwiecień 2015 | perfumy i opinie
  • Ulubione perfumy - kwiecień 2015

Chanel Sycomore
Chanel Sycomore

W kwietniu zwyciężyły u mnie perfumy Chanel Sycomore.


Świetnie zachowują się w każdej sytuacji. To zapach męski, uniwersalny, z klasą. Paradoksem jest, że powstał jako perfumy dla kobiet. Gabrielle Chanel chciał okiełznać olejek wetiwerowy - uważany w XX wieku za jedną z najbardziej samczych ingrediencji w przemyśle perfumeryjnym. Wówczas pomógł jest Ernest Beaux - twórca No.5 i pierwszy nos domu Chanel.

Później, w 2008 roku, Sycomore wróciło do oferty marki w najbardziej luksusowej kolekcji Les Exclusifs de Chanel jako zapach-uniseks. Ojcami nowej wersji są Jacques Polge oraz Christopher Sheldrake.

Chanel Sycomore
Chanel Sycomore

Ja uwielbiam w nich pieprzność, zieleń, ostrość wetiweru, wielką trwałość, moc i charakter. Potrafią kapitalnie zagrać na skórze zarówno w cieple, jak i zimnie...

Używam ich do klubu, na kolację, do opery i do teatru. Wszędzie, gdzie zależy mi na zrobieniu dobrego wrażenia.

Poza genialnym Guerlain Cologne du Parfumeur, który był ulubieńcem marca (w jednej z perfumerii w Arkadii są piękne, wielkie, kryształowe butle, do których zapałałem ostatnio miłością), jedynie Sycomore w tym roku używałem dłużej niż kilkanaście dni. To naprawdę niezwykły zapach.

A jakich perfum Wy używaliście najczęściej w kwietniu? :)

67 komentarzy:

  1. Chyba Violet Blonde, bo zauważyłam, że dużo ich ubyło w ostatnim miesiącu. Pozdrawiam, Asia G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny zapach. Jeden z moich ulubionych Fordów, choć raczej nie z tych męskich. :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. CK Truth.... Nie wiem czemu, ale pasował do tegorocznego kwietnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu muszę o nim też napisać. Ta koniczyna...

      Usuń
  4. Zdecydowanie Perles De Lalique! Ale zapomniałabym... na przemian z Chic Shaik Arabia No 30 - moje ukochane.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PdL w takie cieple dni ???

      Usuń
    2. Znam kilka osób, które Perles używają w wielkim upale. Wedle gustu.

      Ja jednak wolę coś lżejszego na lato również. :)

      Usuń
  5. Comme des Garcons Jaisalmer. Faza totalna mnie ostatnio dopadła.
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne kadzidło. Muszę wrócić do tej świątynnej serii.

      Usuń
    2. Znam tą serię choć bardziej pasuje na jesień. Jeśli chodzi o CDG na wiosnę to Calamus

      Usuń
  6. w temacie doskonalego,niebanalnego i szalenie noszalnego wetiweru Vetiver Extraordinaire nie ma sobie równych.

    OdpowiedzUsuń
  7. AcquaNobilis
    FrenchLover
    Vetiver Extraordinaire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. French Lovera miałem dawno temu. Miło wspominam...

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Z klasą cesarzowej. Muszę w końcu o tych perfumach też napisać, bo warto.

      Usuń
  9. Isle Ryder i Spirit of the glen marki Hylnds by D.S & Durga moja ostatnia najwieksza perfumeryjna milosc. perfekcja do granic. trwalosc i oryginalnosc
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcin musisz poznać tę markę bo jestem bardzo ciekawa Twojej opinii . Marka jest dostępna w perfumerii Lulua i Mood Scent Bar i chyba tylko w kilku sklepach na świecie. Isle Ryder to taki narkotyczny jaśmin chyba przez te szyszki świerkowe i miód.Dla mnie najpiękniejszy jaśmin w perfumach. Jestem ciekawa Twojej opinii bo dla mnie Twój blog to był taki elementarz , z którego chłonęłam wiedzę , aż dotarłam do świata niszy , który ma w sobie tyle emocji i pasji czego nie ma w perfumach mainstreamowych.
      Natalia

      Usuń
    2. Znam ten zapach i jest unikalny ale nie jest taki niedostępny. Można kupić też na www.dsanddurga.com ale cena nie zachęca do zakupu. Jeśli chodzi o wędrówkę krainą niszy to ciągle się okrywa coś nowego, coś ładniejszego i to co się już ma nie cieszy tak jak na początku a szkoda bo zapach potrafi być drogi i ta droga jakby nie miała końca i albo się nie lubi nic albo wraca do klasyków z młodosci jak Chanel, Guerlain, Micallef czy Dior przez sentyment do dawnych czasów.

      Usuń
    3. Niestety, świat niszy to tak naprawdę nie taka bajka jak się wydaje. :)

      Marketing tych produktów ma sprawić, żebyśmy myśleli, że to świat "emocji i pasji". Gwarantuję Ci, że tak nie jest. Niszowy twórcy walczą o przetrwanie i sprzedaż swoich produktów jeszcze brutalniej od wielkich koncernów, bo to ich "być albo nie być".

      Ale to temat na oddzielny wpis...

      Usuń
  10. Hmm... chyba Narciso for Her edt. Taki powrót do mojej wielkiej miłości. ;) Szybki też ubywało mi odlewki Vagabond Prince Enchanted Forest i Pro Fvmvm Roma Battito d'Ali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zapachy wybrałaś. :) Battito uwielbiam. I bardzo mi się kojarzy z wiosną.

      Usuń
  11. Chanel allure edt oraz ck one. Testowałam Limon Verde, O de Lancome, Herba Fresca i ogródki hermesa. Jednak wolę cięższe zapachy a świeżość jedynie w stylu ck one. Może Marcinie byś mi podpowiedzial jakie mogę przetestować zapachy podobne do ck one.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukaj cytrusów (zwłaszcza cytryny) w połączeniu z akordami wodnymi lub ogórkowymi. Rozważ Cool Water lub Light Blue Dolce&Gabbana. To tak na szybko.

      Usuń
  12. W zaleznosci od pogody �� ale Chyba Aqua Universalis, Scent Sheer Eau Fraiche i najczesciej Odlewke mon jasmin noir l'eau exquise Bo juz sie skonczyla i Chyba buteleczka Trafi znowu Do mojej kolekcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scenta Sheer nie znam, ale pozostałe zapachy szanuję i lubię. :)

      Usuń
  13. Amethyst Lalique na zmianę z la petite robe noir edp

    OdpowiedzUsuń
  14. a u mnie królowały Karleidoscope i Prada Infusion d'Iris Absolue
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prady nie znam. Karleidoscope ubóstwiam. Na wiosnę i lato to świetny wybór dla osób rozmiłowanych w ciężkich, pudrowych i drzewnych wonnościach.

      Usuń
  15. Klasyczna Chloe królowała w kwietniu, a w ostatnie słoneczne dni tego miesiąca były to moje nowości, Hermes Un Jardin En Mediterranee oraz Herba Fresca Guerlain i raczej zostanę przy nich na dłużej, są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam. Moja flaszka Ogródka Śródziemnomorskiego świeci pustkami, więc chyba muszę porwać się na nowy flakon. :)

      Usuń
  16. U mnie królował Egoista :) Nowością tego miesiąca - szukałam głównie świeżych i letnich zapachów - były Bentley For Men (woda toaletowa), Tom Ford Grey Vetiver Eau de Toilette i Guerlain Limon Verde, które pokochała moja mama i chce je na urodziny :)

    PS: Dziękuję za paczuszkę! <3 Miniaturka Szklanej Waty okazała się dla mnie oflaktorycznym koszmarkiem (zwłaszcza na mojej skórze), ale na mojej mamie zupełnie inaczej i lepiej perfumy pachną! - aldehydy są zdystansowane, bardziej pachnie cytrusami, miętą i piżmem.
    Natomiast mnie urzekła z próbek Daim Blond - coś niesamowitego, ciepłego i zmysłowego! Przypomina mi młodszą, bardziej niewinną, ale śliczną siostrę Black Orchide Toma Forda. Nie potrafię oderwać nosa od nadgarstka i coraz bardziej mnie zachwycają! Czuję, że będzie to mój kolejny must have.

    Avarati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie pachniał Twój kwiecień. :)

      A Grey Vetiver ubóstwiam wręcz.

      Cieszę się, że z zapachów coś przykuło Twoją uwagę. Trzymam zatem kciuki za pełen flakon Daim Blond.

      Usuń
  17. U mnie zakupiony na początku kwietnia Diptyque - l'ombre dans l'eau edt a dla przeciwwagi Noelle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy zestaw. Oba zapachy bardzo, bardzo dobre według mnie.

      Usuń
  18. U mnie w kwietniu było całkowicie różnorodnie jak to w pogodzie ;-) Czasem lżej, bardziej już rześko /od Truth CK po Infusion d'Iris Prady/, czasem niezwykle kobieco za sprawą Violet Blonde TF z którą przeprosiłam się po blisko roku, a czasem... jeszcze bardziej zaskakująco, bo kilkakrotnie odnowiłam znajomość z dawniej jeszcze zapomnianą znajomą... tadam... Euphorią CK.
    Nie ustając w poszukiwaniach zapachów na lato, kupiłam ukochany Śródziemnomorski Ogródek Hermesa, Aqua RC i La Panthere Cartiera i wciąż węszę...
    Się porobiło... Czy to oznacza, że mało porywających premier mamy tej wiosny na rynku, skoro sięgamy w czeluście szuflady?

    Pozdrawiam Cię Marcinie i dziękuję za inspirujące opisy zapachów (nie przestając obwiniać za sianie spustoszenia portfelu ;-P )
    Maja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ten rok nie jest zatrzęsieniem tak dobrych premier jak poprzedni. Przynajmniej ja czuję spory niedosyt. Perfumy prezentowana na wiosnę i lato 2015 są mocno wtórne i dość nijakie. Brak zaskoczenia i brak naprawdę dobrej jakości. Ale nie chcę uogólniać, bo są też debiuty bardziej udane.

      Usuń
    2. A co sądzisz o Jour d'Hermes Gardenia? Moim zdaniem interesujący debiut :)

      Elżbieta

      Usuń
    3. Niedługo pojawi się też Chanel Chance eau vive, której jestem bardzo ciekawa.

      Elżbieta

      Usuń
    4. Nie znam jeszcze Gardenii Hermes. Mam zaległości próbkowe całkiem spore... Ale na pewno o niej napiszę. :)

      Usuń
  19. w kwietniu zdecydowanie Habanita.. wiem, że nie każdy lubi, ale na mnie pachnie przepięknie (wg otoczenia także).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocna rzecz. :) To trudny zapach, ale nie brakuje mu urody. Takiej trochę przewrotnej urody.

      Usuń
    2. A propos Habanity: czy możesz powiedziec jedno słowo o jej białej siostrze- wersji light? na mnie w pierwszej chwili szokują ale potem są przyjemne i oryginalnę. Warto rozważyć?
      i przy okazji pytanie: czy spotkałeś się z perfumami pachnącymi czeremchą albo kwiatem mirabelki, śliwy czy jabłoni? takie naturalne wisenne kwiecie. Bo mam wrażenie że kiedy piszesz o białych kwiatach w składzie, to są to raczej rzeczy cięższego kalibru: pomarańcza, gardenia etc.

      Usuń
  20. Wiosną króluje u mnie Si Armaniego w wersji edt i Guerlain z Allegoriami, na czele z Teazzurrą. I jeszcze LPRN Eau Fraiche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałaś ciekawsze premiery tego roku. Niech pięknie pachną i sprawiają dużo radości :) Choć dla mnie LPRN to jednak nie to...

      Usuń
  21. Troszke Baiser Vole Essence de Parfum Cartier, czasem Sublime Balkiss The Different Company <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sublime już nie pamiętam, ale esencja Baiser Vole <3 <3 <3

      Usuń
  22. W kwietniu była najczęściej Teazzurra i TF Black Orchid, w maju na prowadzenie wysuną się chyba Allure edt i Dune :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odkryciem dla mnie jest galbanum w interpretacji Balmain Ivoire. Na początku zieloność w ostrym pobudzającym wydaniu, które sprawia, że myśli płyną lekko i szybko, a po wielu godzinach - delikatna obecność tego samego akordu, już stanowiącego jedną całość ze skórą i potrzebą wieczornego wyciszenia.
    Marcinie, cieszę się, że ten "przypadek" zdarzył Ci się i że chciałeś o nim opowiedzieć. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że udało mi się napisać o Ivoire. To niezwykły zapach.

      Usuń
  24. Kwiecien to Bentley i TF -oba For Men.
    Jani

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Zawsze sobie mówię, że muszę w końcu poznać Himalayę. Ale zawsze też coś innego mi wyskakuje...

      Usuń
  26. Ninfeo Mio - na ciepłe dni, Bottega Veneta - na wieczory, Grey Vetiver - kiedy czekają trudne zadania, Wonderwood - na wszystkie wymienione okazje i na wszystkie inne.

    OdpowiedzUsuń
  27. W kwietniu na nowo doceniłam Ardenbeauty Elizabeth Arden i 5th avenue EA. Kwiatowość, świeżość i wiosenna lekkość. Piękne zapachy za nieduże pieniądze. Poproszę Marcinie o recenzje perfum Elizabeth Arden, bo jak widać po Sunflowers, można wśród tych zapachów znaleźć perełkę. Ja mam kilka zapachów tej firmy i wciąż mnie czarują na nowo :)
    pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle uważam, że Elizabeth Arden ma bardzo dobre perfumy. Ich cena jest zupełnie nieadekwatna do jakości.

      Usuń
  28. Ja Tez ostatnio odkrylam Sunflowers 😍😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piękny zapach i wdzięczny. Potrafi zapachnieć oszałamiająco

      Usuń
  29. Balmain Ivoire :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na chlodniejsze dni Greyland Montale a na cieplejsze Eclat Lanvine, Goutte de Rose Cartier albo bergamotke i pomaranczke od Acqua di Parma...Ika

    OdpowiedzUsuń
  31. cały kwiecień 212 vip na zmianę z one million

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).