L'Artisan La Chasse aux Papillons | perfumy i opinie
  • L'Artisan La Chasse aux Papillons

L'Artisan La Chasse aux Papillons znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


L'Artisan La Chasse aux Papillons

La Chasse aux Papillons oznacza "Pogoń za Motylem". To jeden z najbardziej optymistycznych i rozpoznawalnych zapachów marki L'Artisan Parfumeur.


Nutą przewodnią kompozycji jest tuberoza - ciężki, tropikalny kwiat o wyraźnej nucie palonych opon. L'Artisan jednak w niebywały sposób zamachał różdżką nad kolbami z tą miksturą i wyczarował tuberozę lekką, świetlistą z charakterystycznym ciepłym niuansem. 

I choć perfumy te trudno nazwać kontrowersyjnymi i niszowymi, to bronią się niesamowitym kunsztem i pozytywnym wyrazem. Pięknie iskrzy tu głowa, gdzie cytrusy obok klasycznie kwaśnych tonów wygrywają też partie bardziej mączne, proszkowo-kuchenne. Z tego powodu La Chasse aux Papillons jest wonią otulającą i bezpieczną. Tworzy lekki kokon, który może przypominać wrażenia niesione przez Jour d'Hermes.

W sercu pojawia się słoneczny, nieco tylko parny kwiat pomarańczy. Za jego sprawą zostaje utrzymana w kompozycji świetlistość, którą na początku zapewniały cytrusy, Zresztą mam nieodparte wrażenie, że cytrusowe cząstki są obecne nawet w najgłębszej bazie.

Gama produktów uzupełniających La Chasse aux Papillons


Trzecim składnikiem-kluczem, po tuberozie i kwiecie pomarańczy, jest kwiat lipy. Charakterystyczna, ciepła nuta pojawia się w La Chasse aux Papillons sercu, ale najbardziej wyczuwalna jest w jego późnej odsłonie. Tuberoza leniwie kładzie się wówczas na miękkiej, lnianej pościeli. Dzięki temu więcej miejsca zostaje na scenie dla lipy. Nie jest jednak tak, że lipa staje się nuta dominującą, bo perfumy te są tuberozowe od początku do końca. To ważne, ponieważ wiele osób klasyfikuje ten produkt jako wyłącznie lipowy - nie jest to prawda.

Bardzo często użyłem określenia "ciepły". Pogoń za motylem nie jest jednak wonią rozgrzewającą i ciężką. To ciepło jest generowane bardziej przez światło odbite od białych płatków albo coś równie lekkiego. Nie ma tu nut ognistych i palących. To istotne, bo perfumy z tuberozą potrafią zabijać. L'Artisan postawił jednak na finezję.

Opinia końcowa o La Chasse aux Papillons


La Chasse aux Papillons to zapach bardzo charakterystyczny jak na kompozycję tuberozową. Jest względnie lekki, świetlisty i jego siłą jest właśnie pozorna słabość tuberozy. Z tego też powodu jest to zupełne inna bajka od tej, której doświadczaliśmy w Nuit de Tubereuse.

Piękne perfumy, które zdobędą serca fanek Jour d'Hermes.


Nuty: tuberoza, kwiat pomarańczy, kwiat cytryny, kwiat lipy, czerwony pieprz, ylang ylang, jaśmin
Rok premiery: 2005
Twórca: Anne Flipo
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL wraz z bogatą linią produktów dodatkowych
Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

16 komentarzy:

  1. Tydzień temu siedziałam na ławce w parku pełnym kwitnących lip...
    Zastanawiałam się, w jakich perfumach odnajdę aromat tamtego pachnącego, letniego powietrza...
    A tu proszę bardzo :)

    Perfum nie znam, z przyjemnością przetestuję, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam testy, choć nie jest to typowy letni zapach. Ale utożsamia letni dzień i moc kwitnących kwiatów...

      Usuń
    2. Może i dobrze, bo jeszcze nie znalazłam typowego, letniego zapachu dla mnie... Widocznie jestem Innym Typem perfumiarskim:)
      Testy jutro !
      Serdeczności.

      Usuń
  2. Moje serce podbił już dawno,ale ją jestem fanką Hermesa, więc wszystko się zgadza :-) Zapach silny, charakterystyczny,ale z taką ciepłą aurą. Bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też wyczuwasz podobieństwa do Jour d'Hermes?

      Usuń
    2. Moim zdaniem nie jest podobny sam zapach, ale jego charakter, to, co z sobą niesie, te, jak to trafnie ująłeś " wrażenia ". W moim przypadku trafiłeś z opisem bardzo celnie.

      Usuń
  3. Nie po drodze mi z tym zapachem. Niby przywołuje miłe obrazy (ciepły wiosenny dzień, łąka i kwitnące lipy), ale jednak tuberoza i kwiat lipy mnie duszą i przytłaczają :c
    Ciężko mi zużyć odlewkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy niszowe mają to do siebie, że potrafią być jeszcze bardziej nieprzewidywalne od selektywnych. Może zatem jesienią La Chasse aux Papillons się sprawdzi lepiej. :)

      Usuń
    2. A gdzie można zdobyć odlewkę, żeby spróbować?

      Usuń
  4. Ta tuberoza leżąca na lnianej pościeli, to czysta poezja :) Mam małą odleweczkę tych perfum, tylko w wydaniu Extreme. Tej wersji, o której piszesz niestety nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaś nie znam wersji Extreme. Wyobrażam sobie, że musi mieć jeszcze większą moc...

      Usuń
  5. Marcinie, właśnie przetestowałam i jestem zachwycona. Dawno nie spotkałam perfum, które mi się tak podobają jak te, dziękuję za polecenie! Powiedz proszę, co jeszcze jest warte uwagi z L'Artisan Perfumeur?
    pozdrawiam, Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elżbieto, L'Artisan ma tak dużo dobrych zapachów, że trudno wskazać kilka. W Spisie Recenzji jest sporo ich zapachów. Zerknij w miarę możliwości i czasu.

      Usuń
  6. Już się nie mogę doczekać kiedy go sobie kupię! Dziękuję za tę recenzję bo bardzo na nią czekałam.


    Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłego testowania i używania zatem. :)

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).