Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic | perfumy i opinie
  • Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic

Guerlain Mandarine Basilic znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Guerlain Aqua Allegoria Mandarine Basilic

Seria Aqua Allegoria to jedna z moich ulubionych linii Guerlain. Z niej wywodzą się arcygenialne kompozycje, takie jak Limon Verde, Herba Fresca, Lys Soleia. Dziś pora na parę słów o Mandarine Basilic.


Otwarcie Mandarine Basilic


W kategorii letnich, ultraorzeźwiających zapachów to bez wątpienia jeden z liderów. Mocno cytrusowa woń mandarynki to pierwsze, bez dwóch zdań najmocniejsze uderzenie tych perfum. Jest ostro, nieco kolońsko, ale też z charakterystyczną słodko-miękką mandarynkową nutą.

Klementynka a mandarynka - różnice


Wiele źródeł podaje informacje, że w składzie Mandarine Basilic odnajdziemy olejek z klementynki, a nie z mandarynki. Odróżnienie tych dwóch składników jest trudne, bo olejki otrzymywane w różnych miejscach mogą bardzo różnić się aromatem. Tym sposobem olejek mandarynkowy z jednego miejsca może pachnieć bardziej klementynkowo niż olejek klementynkowy z jeszcze innego regionu. Przy okazji warto napisać, że sama klementynka jest mieszańcem mandarynki z gorzką pomarańczą.

Mandarynka

Co się dzieje dalej?


Guerlain serwuje nam zapach prosty, którego konstrukcja bardzo przypomina mi Limon Verde. Mamy zatem cytrus wiodący - w tym wypadku mandarynkę - i sporo zieleni. Różnica polega jednak na tym, że Mandarine Basilic jest wonią prostą, o niebo prostszą od Limon Verde. Stąd trudno nazwać te perfumy dziełem sztuki perfumeryjnej. Zielone nuty są tu jednostajne, trochę ostre i bardzo świeże. Woń bazylii jest obdarta z przyprawowych, wytrawnych niuansów. Pojawia się również akcent herbacianej lekkości znany z Elizabeth Arden Green Tea.

Opinia końcowa o Guerlain Mandarine Basilic


Trudno jednak nie ulec urokowi tych perfum. Mandarine Basilic to genialna woń na wielkie upały a samo złożenie mandarynki z bazylią jest na tyle nietypowe, że osoba pachnąca wodą Guerlain zapewne na pewno nie zostanie posądzona o sztampowość.


Nuty: mandarynka, bazylia, zielona herbata, piwonia, rumianek, drewno sandałowe, bluszcz, akord ambrowy
Rok premiery: 2007
Twórca: Marie Salamagne
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75, 100 i 125 mL
Trwałość: dość dobra (na ten typ zapachu), około 3-4 godzin

22 komentarze:

  1. Marcinie a co powiesz o:

    Aqua Allegoria Grosellina ,Tutti kiwi , laurier Reglisse , Figue-iris , Pivoine Magnifica , pampelune.

    Warta jest któraś uwagi? Akurat spisywałem sobie nazwy jakie są dostępne w drogerii obiecując sobie sprawdzenie ich, lecz opinie są skrajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że się wtrącę, ale od lat poszukuję Groselliny. Gdzie można ją upolować? To przeurocza, pełna słońca i radości Czerwona Porzeczka. Idealny zapach lata. W moim odczuciu bardzo dziewczęcy i zalotny.

      Usuń
    2. Mam ją w małej lokalnej perfumerii w Rzeszowie :)

      Usuń
    3. Ja też szukam Groselliny od dawna. Plizzzzz..... czy możesz dać jakieś namiary na nią ? Sam "Rzeszów" to za mało, proszę o jakąś podpowiedź ......

      Usuń
    4. Więc to ta mała perfumeria na rogu ulicy Piłsudskiego i Kolejowej (niedaleko Rossmana) . Tam jest masa perfum , których już od dawna nie ma w śmiesznych cenach (Grosselina 75ml - była po 110 zł a 125ml mniej niż 180) . Sprzedawczyni będąca właścicielką chyba likwiduje interes bo Rossman ją wykończył.

      Usuń
    5. EDIT ...ZE ZDJECIA ODCZYTAŁEM WŁAŚCIWE CENĘ...GROSSELINA 125ML - 139ZŁ , A 75ML - 99 ZŁ.

      Usuń
    6. Większości, o której wspominasz, nie miałem okazji poznać. CHyba mam jednak ich próbki.

      Usuń
    7. czemu tylko 8.... tak naprawdę to piękny prosty ale nie oczywisty zapach. fantastyczny. można woleć inne ale ten jest niesamowity a klasyczny jak na lato. mistrzostwo

      Usuń
    8. 8/10 to naprawdę bardzo wysoka ocena.

      Usuń
  2. Moja ukochana Aqua Allegoria :) Choć w tym roku na wakacje zabieram Pamplelune :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Limon Verde i Mandarine Basilic to dwa moje zdecydowane MUST HAVE tego lata! ;) bardziej jednak przypadł mi ten drugi zapach mimo wyjątkowości pierwszego! /Marcel

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam żadnej wersji, aż wstyd! czas to znienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powąchałam wszystkie wersje i pokochałam wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć doceniam całą serię a flakony to prawdziwe cacka, to jednak żaden zapach nie skradł mojego serca. Szkoda, bo bardzo chciałbym mieć chociaż jeden z nich :-[
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przetestowałam w perfumerii i się zakochałam. Mandarine Basilic iskrzy i nie nudzi, mimo prostoty. Chyba bardziej mi przypadła do gustu niż Limon Verde, ale z kolei w Limon Verde ta zimna, czysta mięta, którą czuję na mojej skórze jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ją lubię, choć nie na tyle, by kupić flakon. Na mnie Limon Verde niestety robi się mdłe, a Mandarine Basilic przez tę swoją bazyliową, pikantną ciut świeżość jest w sam raz -- szczególnie na lato. Tylko szybko znika ze skóry...
    Ale jeśli chodzi o AA, to dopiero niedawno w końcu spróbowałam Pamplelune i to chyba w tej chwili moja ulubiona kompozycja z tej serii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamplelune też warta recenzji i wielu słów. Chodzi za mną od długiego czasu, więc pewnie dopiero w przyszłym roku się za nią zabiorę. :)

      Usuń
  9. Marcinie,

    a czy ten zapach klasyfikujesz jako unisex?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, uniseks. Z małym (bardzo małym) przechyłem w męską stronę.

      Usuń
  10. W te wakacje wykończyłam do końca butelkę mandarynki z bazylią :) a nowa juz czeka

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam ten zapach. towarzyszy mi od tamtego roku i nie wyobrażam już sobie bez niego lata. noszę go, kiedy temperatura oscyluje w granicy 30 stopni i właśnie wtedy najlepiej się w nim czuję. najlepsze jednak jest to, że ja wyczuwam w nim aromat przełamanej gałązki pomidora, takiego wyrośniętego w ogródku 15 lat temu. za każdym razem kiedy wiatr zawieje i ponownie poczuję na sobie tą nutę, owo skojarzenie powoduje, że mimowolnie się uśmiecham. to taki mały uśmiech pod nosem w stylu "wiem coś, czego wam nie powiem i sprawia mi to straszną frajdę" :) kocham go za wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten zapach :) Karolina S.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).