Calvin Klein Eternity Now for Women | perfumy i opinie
  • Calvin Klein Eternity Now for Women

Calvin Klein Eternity Now for Women znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Calvin Klein Eternity Now for Women

Calvin Klein Eternity Now for Women to limitowane perfumy marki Calvin Klein na rok 2015. Lekkie, owocowe i kwiatowe.


Podobnie jak w przypadku wersji Eternity Now for Men, tutaj również spodziewałem się totalnego dna. I zostałem troszeczkę zaskoczony. Co prawda zapach jest mniej innowacyjny od tego dla panów, ale i tak "daje radę".

Jasmine Tookes w kampanii Eternity Now for Men

Zamiast kokosa definiującego wersję męską mamy pigwę. Owoc ten przynosi spory zastrzyk cierpkości i soczystości. To akurat dobrze, bo w efekcie całość prezentuje się nienudno. Początek w ogóle jest owocowy z tym, że są to owoce dość niewyraźne, świeże i wodniste. Gdyby nie urozmaicenie niesione przez pigwę to pewnie nazwać byśmy mogli nowe perfumy Calvin Klein mianem kompociku.

Później, w sercu, jest już znacznie gorzej, ponieważ Eternity Now for Women wpada w obszary totalnie niewyraźnych i wtórnych kwiatków. Bez polotu, bez życia i bez iskry z początku. Tak samo źle wypada baza, która jest pylista z cieniem zakurzonych nut kwiatowych. Ogólnie można powiedzieć, że jest zbyt chemicznie, infantylnie i masowo.

Calvin Klein Eternity Now for Women (flakon 100 mL i mleczko do ciała)

Opinia końcowa o Eternity Now for Women


Calvin Klein Eternity Now for Women to bez wątpienia materiał na hit, ale dzieła sztuki perfumeryjnej tu nie znajdziemy. Doceniam jednak w miarę udany początek, więc ocena również względnie wysoka.


Nuty: pigwa, liczi, kwiat brzoskwini, neroli, piwonia, drewno kaszmirowe, ambroxan, piżmo
Rok premiery: 2015
Twórca: Ann Gottlieb
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: dość dobra, około 6 godzin

Perfumy podobne: Marc Jacobs Daisy Dream, Versace Yellow Diamond Intense

Reklama perfum Calvin Klein Eternity Now for Women


W klipie reklamowym nowych perfum możemy zobaczyć Tobiasa Sorensena i Jasmine Tookes. Reżyserem klipu jest Darius Khondji.



8 komentarzy:

  1. Kiedy doczekamy się testu Donny Valentino :-)? Jest już w Douglasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem w stanie przetestować wszystkich nowości w jeden dzień. Ilość premier jest teraz tak duża, że nie jestem w stanie być na bieżąco. Zapewniam jednak, że te perfumy pojawią się na blogu niebawem.

      Usuń
  2. to jest nic -KIEDY DOCZEKAMY SIĘ recenzji Soir d'Оrient Sisley -Panie Marcinie PLIZZZZZZZZZZZZZZZZ.............. L I T O Ś C I ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Często tu zaglądam, ciekawa recenzji, gdyż w 95% zapachy na mojej skórze układają się w słowa przez Ciebie opisane. Bardzo cenię. Po testach nadgarstkowych Eternity Now, przyznałam Ci rację i szukałam dalej. Tak się jednak złożyło, że zostałam posiadaczką tych perfum, używam ich od kilku dni i niedowierzam , że to Eternity Now. Na mojej skórze układają się pięknie. Od początku pozbawione cierpkości, układają się na mnie krystalicznie, delikatnie słodko, zmysłowo a zapach unosi się w całym mieszkaniu. Zbieram komplementy i pytania... Tylko jedne perfumy układają się na mnie piękniej od Eternity Now - Chloe Roses. Szczerze polecam kilkukrotne testy globalne, gdyż możecie zaskoczyć się, podobnie jak ja. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się zawsze 2-3 nosić zapach globalnie przed recenzją plus dwa testy nadgarstkowe. :)

      Cieszę się jednak, że odkryłaś "swój" zapach. To jest najważniejsze.

      Usuń
    2. Nie wątpię, oczywiście. :) Sama jestem pod wrażeniem, jak pięknie układa się na mojej skórze. Czy odkryłam "swój" zapach? Chyba jeszcze nie. Używać jednak będę z przyjemnością. Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Dobrze ze nie uleglam w perfumeri pierwszemu wrażeniu, które bylo bardzo dobre. Zapach po psiknieciu bardzo mi sie spodobal,myślę sobie jak na kwiatowa won calkiem mocno go czulam, myślę na lato idealny. Po paru minutach na nadgarstku czulam juz tylko sama chemie i tak do końca...
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).