Hongkong i perfumy z E-Glamour.pl FOTORELACJA | perfumy i opinie
  • Hongkong i perfumy z E-Glamour.pl FOTORELACJA



W ramach jesiennej kampanii perfumerii E-Glamour.pl miałem przyjemność odwiedzić Hongkong. Jedna z dzielnic tego chińskiego miasta - Causeway Bay - została pierwszym miejscem w historii świata, które wyprzedziło nowojorską Piątą Aleję w rankingu najdroższych i najbardziej luksusowych lokalizacji handlowych świata. 

Poza tym Hongkong znaczy "Pachnący Port". 

 

 Czy może być ciekawsze miejsce dla koneserów perfum?



Z prawdziwą przyjemnością pokażę Wam, jak wygląda to miasto z perspektywy nosa. Ale nie tylko. Będzie też sporo innych, ciekawych informacji. Zatem, zaczynamy...

Lee Gardens


Pierwszym miejscem, do którego się udałem było wielkie centrum handlowe Lee Gardens, które tak naprawdę składa się z kilku galerii zajmujących całe drapacze chmur. Jest tam mnóstwo marek luksusowych (odzieżowych i biżuteryjnych) z Chanel, Gucci i Louis Vuitton na czele.

Lee Gardens, Times Square i Sogo na mapie Causeway Bay

Jeśli chodzi o perfumy wybrałem to miejsce z jednego powodu - butiku Chanel Beaute w Hysan Place (to jeden z budynków zajmowanych przez Lee Gardens). Poniżej możecie zobaczyć, jak wygląda wnętrze tego salonu.

 Część zapachowa Chanel Beaute w Lee Gardens (Hysan Place), w Hongkongu

Perfumy damskie i męskie w butiku Chanel Beaute w Lee Gardens (Hysan Place), w Hongkongu

Les Exclusifs de Chanel w Chanel Beaute (Hysan Place, Lee Gardens)

A tak butik Chanel Beaute w Hysan Place wygląda z zewnątrz

Oprócz tego w całym tym centrum handlowym nie było żadnych innych, pachnących miejsc wartych uwagi. W perfumerii Joyce Beauty znalazłem linię Annick Goutal, Diptyque i Maison Francis Kurkdjian, ale były to kolekcje niepełne, znacznie uboższe od oferty, do której jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce...

No i jest też salon Fresh, ale ja jakimś wielkim fanem tych produktów nie jestem. Zapachy mają raczej średnie.

Salon marki Fresh, Lee Gardens, Hongkong

Dom Towarowy SOGO i tłumy, tłumy pragnące luksusu...


Również w Causeway Bay znalazłem japoński Dom Towarowy Sogo. Jego parter to istna mekka dla fanów pielęgnacji i makijażu. Niestety, perfum tu jak na lekarstwo. Widać, że Chińczycy przywiązują do nich znacznie mniejszą uwagę niż do kremów i pudrów.

Zaskoczyła mnie jednak ilość ludzi. Mała przestrzeń i wielka ilość marek luksusowych spowodowała, że czułem się tam niczym sardynka... Taka atmosfera zniechęciłaby mnie do jakichkolwiek zakupów, ale widać mieszkańcu Hongkongu są przyzwyczajeni.

Sogo w Causeway Bay

W samym Sogo odkryłem jednak trzy miejsca, które dla fanów perfum będą ciekawe. Pierwszym z nich jest butik najdroższej pielęgnacyjnej marki na świecie - Cle de Peau Beaute. W Europie ich produkty dostępne są tylko w Moskwie. Mają oni jednak w swojej ofercie również perfumy, które bardzo mąciły mój zapachowy spokój. To Rose Synactif. Okazało się, że to bardzo przyjemna, lekka i delikatnie pudrowa róża z cieniem zielonych, świeżych akcentów. Ładna, ale bez jakichś wielkich zachwytów. O cenę wolałem nie pytać...

Cle de Peau Beaute w Sogo (Causeway Bay, Hongkong)

Na partnerze Sogo jest również butik marki Hermes, jeden z dwóch w Causeway Bay i jeden z siedmiu w samym Hongkongu. Pod względem ilości butików tej marki Hongkong przegrywa tylko z Tokio (15 butików) i Londynem (9 butików).

A w środku, wiadomo - Hermessence, czyli jedna z najlepszych butikowych linii na świecie...

Po raz pierwszy w życiu mogłem na własnej skórze zobaczyć, że w Chinach naprawdę są kolejki do najdroższych butików... I tak, żeby wejść na zakupy do Hermesa trzeba czekać około 20 minut. Jest bowiem określona liczna klientów, którzy mogą jednocześnie być w salonie. Poniżej widzicie w praktyce, jak to wygląda.

Hermes w Sogo i barierka, przed którą ustawia się kolejka klientów

Hermessence w szklanej gablocie (butik Hermes, Sogo, Hongkong)

Dwie szuflady z gabloty przeznaczone są na testery linii Hermessence. W dolnych są pełnowartościowe produkty.

Trzecim, ważnym miejscem w Sogo jest salon Jo Malone. Niestety, ten akurat był dość słabo wyposażony i były w nim jedynie standardowe produkty bez linii Cologne Intense.

Jo Malone w Sogo

Damskie perfumy Chanel w Sogo wraz z kolekcją ekstraktów

Aesop, Kiehl's, The Body Shop...


Chińczycy uwielbiają te trzy marki. Ich salony można znaleźć w Hongkongu niemal na każdym kroku. To niejako potwierdza, że znacznie większe znaczenie ma dla nich pielęgnacja, nie perfumy.


Salon Aesop i Kiehl's w Causeway Bay

Times Square Hongkong

Najważniejszym i najwyższym punktem na mapie Causeway Bay jest Times Square. Niestety, główny nacisk położono w nim na modę. Udało mi się jednak znaleźć kilka interesujących dla perfumoholików i kosmetykoholików miejsce. Zacznijmy.

Times Square i zabudowa wokół, czasami niezbyt luksusowa

Times Square i tysiące ludzi przed wejściem

Najważniejsze marki kosmetyczne są w sklepie Lane Crawford

Stoisko Jo Malone, tym razem z czarną, najbardziej niszową linią

Stoisko Tom Ford Beauty, jedyne lub jedne z zaledwie kilku.

Główne wejście do Lane Crawford

Główne wejście do Lane Crawford w Times Square

Butik kosmetyczny Burberry w Times Square

Butik Elie Saab,  w którym dostępna jest kolekcja Les Essences de Elie Saab

W Times Square znajduje się całe oddzielne skrzydło, w którym znajdują się luksusowe butiki dla dzieci. Na zdjęciu butiki Dior i Gucci, ale w sumie każda z czołowych marek miała tam swoje sklepy.

Butik Dior dla dzieci. Piękny!

Dziecięy butik Gucci

Pacific Place Hongkong


Kolejnym luksusowym centrum handlowym w Hongkongu jest Pacific Place. Niestety, tego luksusu jest tam tak dużo, że już niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle poprzednich centrów. Odnotowuje je jedynie celem zachowania rzetelności.

Jedno z bocznych wejść do Pacific Place

Butik Chanel Beaute z widoczną linią Les Exclusifs

Butik La Mer, niestety pusty.

Warto jednak zanotować, że w niedalekiej odległości od Pacific Place znajduje się mała dzielnica dla hipsterów. Tam znalazłem butik Le Labo z całą kolekcją "City Exclusives" oraz mnóstwo innych concept-storów, gdzie były pewne perfumy niszowe. W butiku Monocle odkryłen jedną linię Comme des Garcons (Hinoki, Laurel, Sugi), w innym pewne pojedyncze zapachy Byredo i Mad et Len.

Butik Le Labo w Hongkongu

Central


W centrum Hongkongu mamy kolejną wyspę luksusu (Central i Admiralty). Dziwię, że to Causeway Bay ma tytuł najbardziej luksusowej dzielnicy, bo Central i Admiralty robię znacznie większe wrażenie... W Admiralty mamy głównie ultranowoczesne biurowce, w których pracują najbogatsi bankierzy świata. Na zakupy chodzą do pobliskiego Central.

L'Institut de Guerlain 


Na siódmym piętrze budynku przy 1 Duddell Street znalazłem L'Institut de Guerlain. Perfum trochę tam było, ale jednak oczekiwałem czegoś więcej...

Perfumy w L'Institut de Guerlain w Hongkongu

Zbliżenie

International Financial Center (IFC Mall)


Na pierwszych piętrach drugiego najwyższego budynku w Hongkongu znalazłem sporo ciekawych miejsc. Nie będę jednak pokazywał punktów, które pokrywają się z poprzednimi. Mamy tu oczywiście butiki Chanel, Diora, Burberry, Elie Saab, Gucci i całą resztę.

IFC - drapacz chmur o wysokości powyżej 400 metrów

Od razu zapraszam Was do jedynego butiku Diptyque w Hongkongu


Butik Diptyque w Hongkongu

Absolutnie najważniejszym punktem w butiku jest stoisko z perfumami... Wygląda po prostu nieziemsko.

Stoisko z perfumami Diptyque

Część pielęgnacyjna

Słynna ściana ze świecami robi kolosalne wrażenie w świecie realnym


Część ze świecami i zapachami do wnętrz

Stoliczek powitalny w centrum butiku

Atelier Cologne w Hongkongu

W IFC Malle będzie również butik Atelier Cologne, ale na razie jeszcze jest zamknięty...

Atelier Cologne Hongkong


Ostatnią część wizyty wraz z relacją z butiku Dior zobaczycie tutaj KLIK

23 komentarze:

  1. ... zatem niebawem zajrzę znowu Panie Marcinie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się już dzisiaj wrzucić kolejną odsłonę. Albo jutro. Kwestia obróbki zdjęć.

      Usuń
  2. Absolutnie zazdroszczę doznań i całej tej wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie też zazdroszczę. Niesamowite miejsce.

      Usuń
  3. Hermessence <3 <3 <3 i Les Exklusifs <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam te dwie linie. Sycomore i Ambre Narguile, i Vetiver Tonka...

      Usuń
  4. a ten stolik w chanel pokryty tymi bialymi wypustkami to co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To specjalny sposób testowania perfum opatentowany przez Chanel. To co widać na wierzchu to uchwyty porcelanowych pałeczek, które zanurzone są w naczyniu z perfumami (jest pod stolikiem). Cała zabawa polega na tym, że pałeczki nie dotykają perfum, a tylko są zanurzone w ich oparach. Niestety, nigdy nie przypatrzyłem się im dokładnie, ale śmiem przypuszczać, że wykonane są z porowatego kaolinu i dzięki temu absorbują w siebie kompozycję zapachową z powietrza.

      Usuń
  5. Ech... Muszę sobie zanotować na liście miejsc do zobaczenia wraz z Singapurem...
    I czekam na dalszą relację, zazdroszcząc po cichutku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Singapurze jest tego ponoć jeszcze więcej niż w Hongkongu.

      Usuń
  6. Marcinie jeśli chodzi o linie Cologne Intense by Jo Malone, to 3 pozycje z niej są u mnie, więc nic straconego recenzyjnie, wręcz proscizna w zdobyciu :) W tym mam Velvet Rose & Oud

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę pamiętał, ale niedługo ta marka wchodzi do Polski, więc może nie będę musiał Cię fatygować. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Tego jeszcze nie wiem, ale zakładam, że w grę wchodzi CH Arkadia.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. To była bardzo ciekawa kampania-akcja, niestandardowa i interesująca również dla czytelników. Oby więcej tego typu wydarzeń.

      Usuń
  9. Ta półeczka z perfumami Diptyque cud miód i maliny po prostu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda bardzo ciekawie. W świecie realnym jeszcze lepiej. :)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawa fotorelacja. Cieszę się, że miałeś okazję odbyć taką interesującą podróż.
    Marcinie, napisz proszę, który z zapachów Chanel Les Exclusifs polecasz szczególnie na jesień i zimę?

    elzbieta

    OdpowiedzUsuń
  11. Elżbieto,

    te zapachy Chanel są dość trudne i niszowe. Nie polecam więc zakupów w ciemni.

    Na jesień i zimę polecam Coromandel, Bois des Iles, Cuir Russie, Misia. Ale nie wykluczam, że inne też mogą sprawdzić się w chłodzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję. Nie zamierzam kupować w ciemno, na szczęście jest tu butik Chanel i cała kolekcja. Mam Sycomore i uwielbiam. Teraz zastanawiam się nad Coromandel albo Cuir de Russie. Wydawało mi się, że Misia to bardziej zapach na lato?

    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).