Jak konsultanci muszą zachęcać do zakupu perfum Dior Sauvage? | perfumy i opinie
  • Jak konsultanci muszą zachęcać do zakupu perfum Dior Sauvage?


Najnowsze, męskie perfumy Dior Sauvage dzięki olbrzymiej kampanii reklamowej zostały bestsellerem polskich perfumerii, mimo że walory zapachowe tej kompozycji są ledwie przeciętne.


Oprócz niesamowitej otoczki marketingowej konsultanci w perfumeriach dostali specjalne wytyczne dotyczące "zachęcania" do zakupu tych perfum.

Sami zobaczcie, jak wyglądają polskie materiały (skan powiększy się po wybraniu opcji "Pokaż obrazek").



33 komentarze:

  1. Chciałby Pan podkreślić dziką stronę swojej osobowości...bosheee... nie przeszłoby mi to przed gardło... :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahahahahaha :) Mocne :) Dlatego mam gdzieś konsultantki z perfumerii i ich opinie na temat produktów. Nigdy się nie sugeruję ich zdaniem i nigdy nie proszę o pomoc - no chyba że nie mogę czegoś znaleźć. Ale na szczęście dla nich jest cała masa naiwnych klientów, którym da się wmówić wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można generalizować, bo niektóre osoby są naprawdę pomocne i "czują", o co w perfumach chodzi.

      Usuń
    2. Marcin zgadzam się z Tobą!.

      Usuń
    3. No dokładnie, masz rację Marcin :)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    5. Wypowiedź poniżej poziomu zero.

      Kasia

      Usuń
    6. Wypowiedź obraźliwa, nieprawdziwa i dotykająca dna od spodu. Usuwam i przepraszam wszystkich, którzy musieli ją czytać.

      Usuń
  3. O matko! Umarłam właśnie pięć razy, gdyż oczom mej wyobraźni ukazał się wyraz twarzy mojego męża kiedy pani konsultantka mówi do niego: "chciałby pan podkreślić dziką stronę swojej osobowości" oraz jak przekonuje go ze jak raz użyje nie będzie chciał się z nimi rozstać. Mój mąż jest bardzo asertywnym mistrzem ciętej riposty i chyba muszę się z nim przejść do perfumerii żeby zobaczyć TO na własne oczy!!!
    Niestety panie konsultantki to nadal pracownicy którzy muszą zarabiać i wyrobić normy sprzedażowe... Również niestety, ale bardzo bardzo rzadko trafi mi się pani z jakąkolwiek wiedzą (poza wyuczoną formułką jak te wyżej). Nigdy nie zapomnę jak się taka właśnie mało kompetentna pani prawie na mnie obraziła, bo śmiałam się jej zapytać kto jest twórcą danego zapachu dajmy na przykład Si Armaniego, a ona z uporem maniaka że no jak to kto? ARMANI PRZECIEŻ!!!!
    Są dwie fajne Panie z wiedzą i chęcią. Jedna w Douglasie w Arkadii a druga w Klifie w Sephora. Cała reszta - kiepściutko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diggerowa opisywala kiedys szkolenia jakie panie konsultantki przechodza zanim rozpoczna prace: po lepkach ,pelne bledow,gdzie osoby odwazajacace sie myslec i zadawc pytania byly jako pierwsze do odstrzalu-wlasne zdanie? NIE. to maja byc maszynki do sprzedawnia.przepraszam za brak polskiech liter,pozdr anna

      Usuń
    2. Marto. Powiem Ci szczerze, że gdyby do mnie ktoś tak powiedział, to chyba bym musiał natychmiast wyjść ze sklepu. Powodem tego byłby oczywiście atak śmiechu. I ciętej riposty bym nie powiedział, bo by mnie po prostu zatkało.
      :) :) :)
      Jak tam obłaskawianie Eau Mega? Coś lepiej zapachniały?

      Usuń
    3. Wiesz, że środek i koniuszek miały całkiem, całkiem? Trzeba dać im czas, a ja nie lubie niestety takich zapachów więc poszły w świat!

      Usuń
    4. A miałaś wersję z tym psikaczem a starodawnym stylu? Bo jeśli tak, to trochę szkoda. Za kilka lat to będzie unikat.

      Usuń
    5. Marto, chyba spotkałyśmy tą samą panią w Douglasie w Arkadii :). Zdecydowanie wyróżniała się na tle innych.

      Usuń
  4. Jako konsultantka pracująca w perfumerii też się śmieję z takich sugestii...serio:) I nigdy się do tego nie stosuję.. nawet kosztem utraty pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie musi Pani opowiadać wyuczonych bzdetów?
      Kiedyś mnie pan w Douglasie w Arkadii na "dziale męskim" dopadł ( niestety tam akurat stoi cały Hermes oraz Lutens) i recytował mi chyba z 15 minut dyrdymały o Invictusie. Nawet nie spytał czy szukam zapachu dla męża czy może dla siebie z góry zakładając że na "męskim" to dla męża. Psikał nerwowo co 2 minuty tym gniotem na blotter i skutecznie mi go obrzydził.

      Usuń
    2. Dlaczego gniotem? Moze sie podobac- o to takim ktorzy maja w swojej kolekcji same niszowce ;-) O tym ze zgarnia wiele komplementow pisac nie bede bo to akurat bylaby chyba antyreklama Invictusa...;-) Ale wielu panow uzywa go wlasnie dla tej fali komplementow ;-) Ika

      Usuń
    3. No mnie on się nie podoba.

      Usuń
    4. Zapewne za sprawą tego namolnego pana ;)

      Usuń
  5. Ta rozpiska przypomina mi, jak kiedyś w Sephorze natknęłam się na swojego kolegę z pracy (chemik) rozprawiającego z konsultantką. Miny mieli tak przednie, że postanowiłam podsłuchać, o czym w zasadzie rozmawiają.
    No i musiałam zawrócić w tempie ekspresowym, żeby nie paść na podłogę ze śmiechu, kiedy zorientowałam się, że kolega wąchał blotter i wkręcał konsultantkę, że poznaje po zapachu wszystkie związki, recytując ich fikcyjne nazwy ;) Jak zagadnęłam go o zdarzenie kolejnego dnia, skwitował to stwierdzeniem, że w kategorii wciskania ściem i tak tej pani nie przebił ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby zamiast dziki było słowo "nieokiełznany" albo jakieś inne, to byłoby ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sam nawet chciałem o tym napisać, ale ostatecznie się powstrzymałem. W Polsce "dzik jest dziki", więc w kontekście produktu luksusowego to brzmi nieco dziwnie.

      Usuń
  7. Niedawno bardzo sympatyczna Pani z Douglasa zachęcała mnie do tego zapachu w ten sposób, podajac mi blotter: "Nie zawiedzie sie Pan, ten zapach bardzo mi się podoba, a Panu?:). Chciałem odpowiedzieć że tak średnio ale Pani bardzo;).

    Bartas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie byłoby jej bardzo miło :) :) :)

      Usuń
    2. Podryw z Sauvage w tle;), więc w jakims stopniu plus dla tych perfum. Chyba jeszcze raz skoczę do Douglasa:)

      Usuń
  8. Ja wolę, gdy to nie pracownik perfumerii poleca mi zapach, tylko kiedy sam spokojnie natknę się na coś fajnego. Tak właśnie było wczoraj, gdy na półce nowości w douglasie znalazłem Collistar Acqua Wood. Stał zaraz obok Sauvage i pachniał świetnie. Marcinie, może napiszesz recenzję? Mi nieco przypomina dobrze ocenianego przez Ciebie Silvana z Bunny Rouge. Acqua Wood jest dziełem Daphne Bugey.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałem przyjemność testować, ale na pewno zwrócę na niego uwagę. Dziękuję.

      Usuń
  9. Oj Proszę Państwa, akcja jest globalna :), gdyż ja i mój mąż zostaliśmy napadnięci przez miłą Panią, która działała na wysuniętej placówce przed Douglasem w C.H. Arena w Zagrzebiu.... Udało nam się zbiec :)...............
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. o ja naiwna.... myślałam, że Panie konsultantki chcą nam pomóc w doborze zapachu jak najlepiej dopasowanego do nas....a to tak wygląda...
    Gosia W.

    OdpowiedzUsuń
  11. To tylko wierzchołek góry, Dior co prawda poleca najbardziej "kwieciste" techniki sprzedaży, ale nie jest odosobniony. Zresztą perfumy to jedno, ale gdybyście wiedzieli jakie bzdury wciskają na szkoleniach pielęgnacyjnych...

    OdpowiedzUsuń
  12. To jeden z bardziej nijakich zapachów ostatnich lat. Ceniłem markę Dior. Ceniłem...

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).