Hermes Epice Marine | perfumy i opinie
  • Hermes Epice Marine

Perfumy marki Hermes znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Hermes Epice Marine
Hermes Epice Marine

Epice Marine to premiera luksusowej linii marki Hermes - Hermessence - z roku 2013. 


Nie miałem wcześniej okazji ich poznać, więc zakupiłem najmniejszą pojemność - 15 mL - celem przeprowadzenia testów.

Po psiknięciu na blotter zapach wydaje się klasycznie morski, wodorostowy z nutą kamienną znaną z Terre d'Hermes. Ten początek przypomina niszowe kompozycje oparte na nucie morskiego drewna - Heeley Sel Marin, Profumum Roma Acqua di Sale i inne w tym stylu. To nie jest zupełnie mój klimat. Uważam ten nurt za kwintesencję chemicznej taniości, ale nie przekreślam z góry tego typu zapachów. Perełki można znaleźć wszak wszędzie.

Problem z Epice Marine zaczyna się później. Wychodzi z niego nuta kuminu (pisałem o niej ostatnio w recenzji Hermes Bel Ami Vetiver) otoczona słonym wetiwerem. Do tego dochodzi akcent morskości. Efekt jest przerażający. Kiedy nosiłem Epice Marine w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać, czy na pewno wziąłem rano prysznic. Kompozycja robi się fizjologiczna i zapocona. Taki jest wydźwięk kuminu, ale w tych perfumach zestawiono go z morską nutą wodorostów, która dopełnia katastrofy.

Sytuacja jest taka. Mężczyzna po całym dniu idzie pod prysznic. Odkręca prysznic. Szarym mydłem pokrywa swoje ciało. Chce się spłukać. A tu psikus, bo na dole w budynku pękła rura i nie ma wody.

Hermessence Epice Marine

Co robi mężczyzna? Wyciera, niezbyt dokładnie, mydliny z brudem ze swojego ciała i idzie spać. Rano przecież musi wstać do pracy, więc nie może czekać aż wodociągi naprawią tę usterkę. Pomijamy fakt, że  naprawa usterki może trwać całą noc.

I teraz sobie wyobraźcie, że nasz bohater spędza 8 godzin pod kołdrą. W nocy dodatkowo się poci. Stary brud, niespłukane mydliny i nowy brud mieszają się w jedność. I tak właśnie pachnie Hermessence Epice Marine. Obrazy, jakie przedstawiał Zola w Germinalu to naprawdę ledwie namiastka tego, co serwuje Ellena.

Opinia końcowa o Hermessence Epice Marine


Nuta kuminu jest tu tak beznadziejne zestawiona z morskimi syntetykami, że w zasadzie nie są akcentowane jej ziołowe tony, a wyłącznie fizjologiczne i duszne. I o ile pierwsze 5-10 minut tej kompozycji pozostawia złudzenia, to później robi się z tego masakra. MASAKRA... Ale trzeba przyznać, że jest to bardzo oryginalna tragedia.


Nuty: kumin, akord morski, kardamon, rum, wetiwer, cynamon, sezam, orzechy laskowe
Rok premiery: 2013
Twórca: Jean Claude Ellena
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 15 i 100 mL
Trwałość: dość dobra, około 6 godzin

4 komentarze:

  1. Ło Matko to musi być rzeczywiscie jazda bez trzymanki, ale chetnie bym wąchnela te perfumy, szkoda, że nie ma ich w Polsce jeszcze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ubolewam nad tym, że Hermessence jest linią niedostępną nad Wisłą. Może kiedyś...

      Usuń
  2. Genialna recenzja beznadziejnosci. Masterpiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, Epice Marine nie mogłem opisać inaczej...

      Usuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).