La Collection Privee Christian Dior Feve Delicieuse | perfumy i opinie
  • La Collection Privee Christian Dior Feve Delicieuse

Perfumy marki Dior znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Christian Dior Feve Delicieuse

Feve Delicieuse to najnowsze perfumy z butikowej linii La Collection Privee Christian Dior. Nutą przewodnią kompozycji zapachowej uczyniono bób tonka. Znany jest on koneserom perfum ze swojego słodkiego, migdałowego aromatu. Jak zatem pachnie tutaj?


Na pewno można powiedzieć, że to tonka na sterydach. Pod względem mocy i projekcji Feve Delicieuse zostawia w tyle wszystkie inne perfumy, które znamy. Nawet Guerlain Tonka Imperiale nie może do nich równać, choć fani Aziyade powinni być przygotowani na tę siłę.

Feve Delicieuse ma bardzo ostry, świdrujący wręcz początek. Migdałowe tony tonki są tu ubogacone hałdami suchego kakao z wyraźnym podbiciem czegoś kwiatowo-zakurzonego. Momentami mogą wyklarować się podobieństwa do JPG Le Male, a w zasadzie do Ultra Male, które znacznie bogatsze jest w kumarynowe tony.

Grafika promocyjna Feve Delicieuse

Później ta kakaowa burza opada i nosom odsłania migoczącą, potężną tonkę. W wielkim morzu tego składnika mamy zatopione inne nuty: jest tytoń, jest cynamon, kakao przyjmuje bardziej czekoladową formę, gdzieś migocze karmel. I o ile tonka jest potężnym morzem, to powietrzem nad nim jest wanilia. Nie jest ostra i zwalająca z nóg, ale mimo tego skutecznie przenika cały zapach. Każda pojedyncza nuta zdaje się być nią przesiąknięta. To nie jest wada.

Ja lubię stosować minimalne ilości Feve Deliciouse. Przy jednym psiknięciu we włosy pozostaje wyczuwalny cały dzień, a przy tym ma to coś, co sprawia, że ludzie pytają: "Czym pachniesz?".

La Collection Privee Christian Dior

Opinia końcowa o Dior Feve Delicieuse


Dior przedstawił nam wspaniały jadalny zapach, ale trzeba jasno powiedzieć, że nie są to perfumy przewracające uniwersum gourmand. Ja akurat lubię tonkę, więc je mam, ale jeśli ktoś podąża śladem niszowych nut tego typu to postawi Feve Delicieuse obok Ambre Narguile, Aziyade, Tobacco Vanille czy Tonka Imperiale.



Nuty: bób tonka, wanilia, bergamotka, tytoń, skóra, praliny, karmel, lawenda, mięta, kakao, benzoin, drewno cedrowe, wiśnie, frezja, jaśmin, akord mleczny, drewno sandałowe
Rok premiery: 2015
Twórca: Francois Demachy
Cena, dostępność, linia: 125, 250 i 400 mL; woda perfumowana
Trwałość: bardzo dobra, powyżej 10 godzin

Perfumy podobne: Guerlain Tonka Imperiale, Tom Ford Tobacco Vanille, Hermes Ambre Narguile

12 komentarzy:

  1. A czy znana jest moze data premiery w Polsce?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce to raczej jeszcze długo nie będzie tej kolekcji.

      Jest jednak u naszych sąsiadów: w Pradze, w Berlinie, w Kijowie i w Sztokholmie.

      Usuń
  2. Delicja! Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś to cudo powąchać, a na razie pozostaje tylko wzdychać do fotki na instagramie i teraz u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, wyślij mi proszę swój adres (maila do mnie znajdziesz w zakładce "Współpraca").
      Z przyjemnością zrobię Ci małą próbkę Feve Delicieuse. :)

      Usuń
  3. Zapach wydaje się cudowny, szkoda że nie będzie dostępny w Polsce. Czy mógłbyś zaproponować bardziej przystępne perfumy, w których główną nutą będzie bób tonka? (Zawsze wydawało mi się, że ta woń wyczuwalna jest w zapachu Poison Diora, ale to chyba tylko złudzenie... - natomiast odkryłam, że w moim ukochanym Chanel Coco można odnaleźć tę nutę!).
    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W damskich mainstreamowych trudno coś znaleźć. Ale kliknij w kategorię "Bób tonka" pod tytułem posta i wyskoczą Ci propozycje.

      Usuń
  4. Nie wiadomo, czy nie będzie dostępny. Trzy zapachy z La Collection Privée Christian Dior - Oud Ispahan, Ambre Nuit i Gris Montaigne są dostępne w jednej z polskich perfumerii internetowych. Nie będę jej reklamować, więc tylko powiem, że łatwo to można wygooglować. Niestety cena poraża - 1328 zł. Dobrze, że choć pojemność ogromna - 125 ml. Warto więc sprawdzać, może się pokaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cena zbójecka. Ja za swoje 250 mL zapłaciłem około 1450 zł. I to w Hongkongu.W Europie jest jeszcze taniej. 1328 zł za 125 mL to zwykłe naciąganie.

      Usuń
  5. szkoda,że Dior Vetiver wycofali,bez sensu:-/

    OdpowiedzUsuń
  6. Marcinie, mam prośbę, czy mógłbyś podać kilka propozycji perfum, które lubi Twoja Mama? Wiem, że kupiłeś jej LVEB, a ja mam ochotę zamówić kilka próbek i oprócz nich chciałabym jeszcze kilka innych, co byś zaproponował?
    Dzięki za to miejsce, zaglądam regularnie, piszesz cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Armani Si ma lepszą ocenę ! 9/10 . Marcinie według Ciebie niszowy Dior jest gorszy niż pospolity zapach ? Chciałabym żebyś mi odpowiedział , poproszę :-) pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).