Amouage Sunshine Man | perfumy i opinie
  • Amouage Sunshine Man

Perfumy marki Amouage znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Amouage Sunshine Man

Sunshine Man to najnowsze perfumy marki Amouage. Sprawiły mi sporo trudu, bo to zapach kapryśny, zmienny i nietypowy.


Patrząc na spis nut można odnieść wrażenie, że wiele wspólnego nie ma Sunshine Woman, ale tak naprawdę klimat obu kompozycji jest zbliżony, choć osiągnięty różnymi drogami.

W Sunshine Man na pierwszy plan wybija się lawenda, którą przełamuje wyraźna nuta nieśmiertelników. W rezultacie zapach jest ciepły, męski i posiada szlachetną nutę kurzu. To wcale nie jest niemożliwe. Wrażenie przyjemnego kurzu w perfumach mogą kreować różne składniki, ale najbardziej znanym jest właśnie olejek kocankowy (nieśmiertelnikowy). Jednocześnie lawenda pozostaje dość ostra i sucha, więc naprawdę ciekawie gra w parze z kocanką.

Amouage Sunshine Man

Warto też powiedzieć o drugim ważnym wątku, którym jest słodycz. W wersji damskiej mieliśmy porzeczkę, tytoń i migdały. Sunshine Man obfituje w wanilię i przede wszystkim bób tonka, który jest moim ulubieńcem. Słodycz w Amouage jest jednak wysokich lotów i pięknie wtapia się w lawendę i bukiet nieśmiertelników.

Jeśli przy słodyczy jesteśmy wspomnieć należy o dość ciekawym zjawisku, które ma miejsce w akordzie głowy. Twórcy kompozycja zawarli tam akord pomarańczowej brandy. W rzeczywistości pachnie to jednak jak kandyzowana skórka pomarańczowa i jest ciekawym efektem wprowadzającym.

Opinia końcowa o Amouage Sunshine Man


Zapach ma swoje wady, ale na pewno należy go ocenić jako oryginalną, nietypową i urodziwą kompozycję lawendową. W swojej kategorii Sunshine Man to więcej niż dobre perfumy.


Nuty: nieśmiertelnik, lawenda, pomarańczowe brandy, jałowiec, bergamotka, bób tonka, wanilia, drewno cedrowe
Rok premiery: 2015
Twórca: Fabrice Pellegrin
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL
Trwałość: średnia, około 5-6 godzin

5 komentarzy:

  1. Którą odsłonę oceniłbyś wyżej: damską czy męską i dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są na tym samym poziomie. Gdybym już miał wybierać to pewnie męską, bo bardziej lubię nieśmiertelniki. No i jej plusem jest bardzo nietypowa nuta pomarańczowa na otwarciu.

      A Ty? Znasz obie?

      Usuń
    2. Witam Panie Marcinie. Ostatnio często zaglądam na Nezdeluxe i szukam fachowej porady :)
      Zamówiłem próbki pięciu zapachów:
      Christian Dior Fahrenheit EDT
      Prad Luna Rossa Extreme EDP
      Bentley for Men Intense EDP
      Christian Dior Homme Intense 2011 EDP
      Givenchy Gentlemen Only Intense EDT
      Wszystkie mi się podobają i naprawdę nie wiem na który się zdecydować. Może pan udzieli mi jakieś fachowej porady i pomoże wybrać. :)

      Usuń
  2. Ja lepiej czuję się w męskiej odsłonie Sunshine, wydaje mi się subtelniejsza. Damska jest dla mnie trochę "zapychająca". Podobnie mam z Memoir, wolę męski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie mam oba zapachy na nadgarstakch dla porównania i ...zdecydowanie wolę męski. Więcej się z nim dzieje, jest oczywiscie tytułowe słońce. Natomiast niefortunny akord który na mojej skórze trąci gumowym wężem, pobrzmiewa dopiero gdzieś na szarym końcu. Damskie przez moment też mnie zachwyciły, ale wyżebrałam probkę w Missali, za drugim , trzecim razem jakoś przestały zachwycać.Zwłaszcza po tym jak Lalique Living okazały się na mnie pachnieć opdobnie przy czterokrotnie niższej cenie. Nie warta skórka za wyprawkę.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).