Lalique Encre Noire A L'Extreme | perfumy i opinie
  • Lalique Encre Noire A L'Extreme

Perfumy marki Lalique znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Lalique Encre Noire A L'Extreme

Nowy rok u marki Lalique witamy perfumami drzewnymi, nieomal niszowymi i trudnymi. To Lalique Encre Noire w wersji A L'Extreme.


Niełatwą sztuką jest wyobrażenie sobie kompozycji jeszcze bardziej ekstremalnej od klasycznego Encre Noire. Debiutujące w 2006 pachnidło na stałe zdefiniowało styl ambitnych, męskich perfum drzewno-dymnych na półkach perfumerii sieciowej i przeżyło swoich największych konkurentów - YSL M7, Shiseido Basala, Gucci Pour Homme czy Cacharel Nemo. Czy zatem była w ogóle potrzeba kreacji kolejnej wersji?

Reklama perfum Lalique Encre Noire A L'Extreme


A L'Extreme wedle zapewnień producenta miał pachnieć jeszcze bardziej wetiwerowo. Poza wetiwerem nutą wyciągniętą na pierwszy plan miał też być cyprys. I faktycznie oba zjawiska mają miejsce w nowych perfumach Lalique. Trzeba jednak pamiętać, że zaakcentowanie jednych nut jest tożsame z ukryciem innych, które oddają swoje pole w poczet gry wetiweru. Z tego też powodu nowe Encre Noire A L'Extreme jest w gruncie rzeczy mniej kontrowersyjnym pachnidłem i znacznie bardziej zrównoważonym.

Nuty dymne i kadzidlane zostały zredukowane do aromatu świeżo zastygłych grudek żywicy. Wetiwer stał się mniej słony. W zamian za to podkreślono jego zielony i zimny charakter. W połączeniu w nutami drzewnymi bardzo łatwo nowa wersja przesuwa nasze myśli do jakiejś drewnianej chatki na Syberii, gdzie świeżo ociosane, żyjące jeszcze belki drewna wydzielają pachnącą żywicę. Efekt kadzidlanych grudek jest bardzo wyraźny i wzrasta w siłę wraz z czasem życia perfum na skórze lub na ubraniu.

Lalique Encre Noire A L'Extreme

Opinia końcowa o Lalique Encre Noire A L'Extreme


Encre Noire A L'Extreme jest jednak wonią przyjazną i w pewien sposób ugładzoną. Mimo użycia wielu trudnych nut ma szansę stać się bestsellerem. Jednocześnie wciąż są to perfumy bardzo ambitne i wykonane w sposób niepozostawiający wątpliwości, że mamy do czynienia z produktem ponadprzeciętnym.


Nuty: wetiwer, cyprys, kadzidło, paczula, irys, bergamota, elemi, benzoin, drewno sandałowe
Rok premiery: 2015 (w Polsce 2016)
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Perfumy podobne: Lalique Encre Noire, Comme des Garcons Zagorsk

18 komentarzy:

  1. Marcinie, gdzie flakon nabyty?
    Pozdrawiam Kudzior

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach wydaje się być wspaniały. Czekam,aż będzie w ofercie e-glamour.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego, co piszesz, to jednak jest lżejszy i mniej ekstremalny, co kłóci się z nazwą. Mimo wszystko czekam niecierpliwie i będę go doglądać, żeby wyrobić sobie sama opinię, bo uwielbiam Encre Noir.

    OdpowiedzUsuń
  4. testowac mozna w sieci D tylko jak wiadomo cena jest z kosmosu..trzeba poczekac pol roku i pojawi sie w bardzo dobrej cenie w polecanej e-glamour

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 80 euro to cena z kosmosu ?, polecam adidas za 35 zl, moze zmien forum kolego :-)

      Usuń
    2. Mariano Italiano, jeśli można ten sam, oryginalny zapach kupić za 150 złotych w sklepie internetowym, to każdy racjonalnie myślący człowiek nie kupi go za 400 złotych tylko dlatego, że jest ze sklepu D. czy S. Zresztą, można kupić tani, ale i dobry zapach, np. zapachy Elizabeth Arden, Beyonce Rush czy Yves Rocher. Duża cena nie jest gwarancją jakości, polecam przeczytać o luksusowych markach, którzy tworzą tańsze linie swoich produktów, a ich jakość... no właśnie. Wcale nie jest tak luksusowa. Oczywiście, są perfumy warte swojej ceny, jak Olivier Durbano czy Nassomatto.
      Więcej empatii i myślenia, kolego :)

      Usuń
  5. pachnie tanio,banalnie,jak Tom Ford for Men.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak TF to znaczy, że nie jest tak źle. :) :)

      Usuń
  6. do kolegi mariano italiano
    myslisz ze cena za laique w sieci d. 479 to cena normalna??moim zdaniem jest mocno za duza.dlatego warto poczkac az pojawi sie w zaufanej eglamour za naprawde dobre pieniadze!!!o to mi chodzilo a te twoje uszczypliwosci typu "adidas" za 35zl to zachowaj dla swoich biznesowych kolegow!! atak na marginesie to nie jest forum tylko blog!!!!!!!!ALE skad masz to wiedziec hehe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. To zapach nieco inny od pierwotnego Encre Noire, a że względów marketingowych włączony do tej serii. Dla mnie nie jest tak niszowy , spektakularny jak wersja oryginalna. Jest cieplejszy, troszkę slodszy w odbiorze. Nazwa nie do końca oddaje jego charakter, bo to nie wersja zintensyfikowana. Co nie zmienia faktu, że to kawał dobrze skrojonego pachnidla.

    OdpowiedzUsuń
  8. Marcinie, mam jeszcze pytanie dot. klasycznego, pierwszego Encre Noire. Czy osoba 24 letnia może go używć jako zapachu na wieczór? Do tej pory używałem Encre Noire sport (na dzień i na wieczór) ale coraz bardziej podoba mi się oryginalna wersja, bo nie jest aż tak bardzo oklepana, wzbudza zainteresowanie, ma taki tajemniczy charakter. Tylko nie wiem, czy do mojej osoby taki zapach będzie pasował i czy nie będzie to trochę "przerost formy nad treścią"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie :) Jeśli dobrze czujesz się w tym zapachu i lubisz go, to jak najbardziej możesz go nosić :) Używam go zarówno podczas dnia, jak i na wieczorne okazje. Jestem rok młodsza od Ciebie :))

      Usuń
    2. Jeśli czujesz się w nich dobrze, to nie widzę przeszkód. Tylko pamiętaj, żeby nie przesadzić z ilością. W przypadku perfum typu Encre Noire to jest bardzo ważne.

      Usuń
  9. Sprawdziłam go dwa razy i muszę przyznać, że ta wersja EN mnie trochę zawiodła. Faktycznie, jest mniej niszowa, przystępniejsza i bardziej podoba się ludziom. Jest o wiele słodszy i mniej dymno-wetiwerowy. Jest ciekawy, trochę kremowy (to chyba zasługa drzewa sandałowego), ale porównując klasyka i wersję L'extreme, to wolę tego pierwszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyk to dzieło nie do powtórzenia. Na jego tle myślę, że każda inna wersja wypadnie gorzej.

      Usuń
    2. No i dlatego Encre powinno kosztowac min 250 zł a i tak szło by jak ciepłe bułeczki, nie rozumiem polityki Lalique.
      Ciekawe jak by wersję podstawową wycofali z produkcji :), gutka I przebijał by cenowo :)

      Pozdrawiam Kudzior

      Usuń
    3. Broń panie od 250 za tak pięknie drażniący EN Dziś w D popełniłem psik na dłoni grzbiet wersji L A Extreme i co ? ano jazda zaczyna się bo oo na otwarcie to mi źle wyczyszczoną popielniczką z rana zapodaje myślę ciekawie będzie jak wilgocią z cmentarza oryginał a tu takie cudeńko na dzień dobry lecz po 2h jest spokój i takie tam kontrolowane emocje choć z drugiej strony mainstream zapaszków nie z marketu i tak lekko w tyle. Jam Robol 50 lat bez matury więc do boju młodzi i może gniewni dawać votum separatum na temat E N EXTREME

      Usuń
  10. Dzisiaj było mi dane zapoznać się w tym zapachem. Muszę przyznać, że nie warto polegać na pierwszym wrażeniu. Po ok. pół godziny nabiera właściwego zapachu i aż wróciłem się do D, żeby wypróbować jak będzie pachniał na skórze, bo dla mnie zapach z papierka bywa mylny.
    Mam z nim dość dziwne skojarzenie. Co prawda ciężko już dokładnie przypomnieć mi sobie tamten zapach, ale wydaje się być podobny do męskiej wersji Gucci Rush, nie produkowanej już od lat.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).