Kolekcja perfum Tomka | perfumy i opinie
  • Kolekcja perfum Tomka

Perfumy z kolekcji Tomka

Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować na blogu kolejną męską kolekcję perfum, która należy do Tomka.


Bardzo "moja" i złożona z bardzo ciekawych zapachów. Z ośmiu zapachów znam siedem, a pięć miałem lub mam w formie flakonu. Świetnie skrojona garderoba z butelkami na każdą okazję.



Pozwolę sobie zacytować fragment maila Tomka, który przybliży każdy z zapachów:

"Obecnie w skład mojej mini-kolekcji wchodzi 8 zapachów (w kolejności wg dat nabycia):
1. Noir - woda perfumowana od Toma Forda - 50 ml (mój sygnaturowy
zapach, ponadto większość moich koleżanek go uwielbia);
2. Prada - Infusion d'Homme - edt 100 ml (żaden zapach tak jak ten nie
pasuje to garnituru i śnieżnobiałej koszuli);
3. Dior - Eau Sauvage - edt 50 ml (klasyk, nic dodać nić ująć);
4. Joop! Homme - 75 ml (uwielbiam go za ten różowy kolor);
5. Rasasi - Tasmeem - edp 100 ml (świetny zapach, jeszcze lepsza cena);
6. Armani - Eau d'Aromes - edt 50 ml (świeży i owocowy, idealny na lato);
7. Annick Goutal - Sables - edt 100 ml (moje pierwsze prawdziwie niszowe
perfumy, już dla samego entourage'u warto było zamówić je z Francji,
ślicznie zapakowane z dołączoną ręcznie wypisaną kartką z życzeniami
noworocznymi oraz 3 próbkami innych zapachów tej marki - L'Ile au The,
1001 Ouds, Ambre Sauvage, poza tym samo pudełko Sables też robi wrażenie);
8. Thierry Mugler - Mugler Cologne - edt 100ml (najnowszy nabytek, ale
już czuję, że przypadniemy sobie do gustu).
W ciągu najbliższego roku planuje powiększenie swojej kolekcji o 3 kolejne zapachy: Red Vetywer od Montale, Ambrę Sułtańską Serge'a Lutens'a i Hermes - Eau d'Orange Verte."

22 komentarze:

  1. Fajna! W 100% zgodne z moim gustem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne nabytki :) Nie znam wielu z nich, ale zachwyca mnie Noir pana Forda, Joop!, jest tutaj świeżo i niebanalnie. Trzymam kciuki za Serge'a Lutens'a i Hermesa!

    A ja mam pytanie do Marcina :) Szukam zapachu na ciepłe i upalne dni, ale nie chcę nic z kwiatów, owocków i słodziaków. Czy znasz jakieś perfumy na lato, które mogłyby przypaść do gustu wielbicielce kadzidlanych i korzennych zapachów? Może nawet być to męski zapach :) Źle wyglądam w męskich ubraniach, ale w perfumach z etykietką "for men" lub "pour homme" czuję się często znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie o tym artykuł na blogu, już niebawem (w ciągu najbliższych 15-20 dni)

      Usuń
  3. ...i mojego ukochanego Murakamiego Pan Tomek czyta!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem, co bardziej mnie zachwyca na tym zdjęciu: kolekcja perfum czy zbiór książek. <3 Składam wyrazy podziwu za nietuzinkowy gust oraz życzę powodzenia w poszerzaniu swojej kolekcji zapachów!

    OdpowiedzUsuń
  5. ... i ani grama kurzu na męskiej półce ;-) - pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan, który ładnie pachnie i w dodatku czyta...Nic dodać, nic ująć

    OdpowiedzUsuń
  7. <3 <3 to jeszcze numer telefonu poprosimy

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też zwróciłam uwagę na to, co pan Tomek czyta ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdę mówiąc, to jedynie Tom Ford i Annick Goutal się na tej liście wyróżniają, a resztą to pachnie 4/5 facetów, nie umniejszając Joopowi czy Muglerowi, to czuć te zapachy bądź podobne na każdym rogu. Taki nowoczesny kanon klasycznych zapachów, gdzie każde pachną prawie tak samo z drobnymi zmianami.

    PS.
    Montale Red Vetiver - te perfumy dostałem w swoje łapy w pełnym 100ml flakoniku i mogę powiedzieć jedno - doskonały klon Terre z oudem, jednak ten oud jest różnie odbierany przez każdego człowieka osobno. Mi np. oud nie podchodzi i wielu moim znajomym też, ale miałem przypadki zachwytów, ochów i achów. Jeżeli ktoś lubi oud, to będzie miał wersję Terre bardziej żywą, słodszą, taką ubarwioną. Świetna trwałość, świetna projekcja - jak to u Montale.

    PS2
    "Dior - Eau Sauvage - edt 50 ml (klasyk, nic dodać nić ująć)" - haha świetny żart! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłabym szczęśliwa, jakby więcej facetów miało takie kanony ;) I czytało takie książki (wielki plus za Kerouaca i Keseya :)

      Chyba pomyliłeś "Eau Sauvage" http://www.fragrantica.com/perfume/Christian-Dior/Eau-Sauvage-231.html z perfumami lansowanymi na siłę przez Jacka Sparrowa :D http://www.fragrantica.com/perfume/Christian-Dior/Sauvage-31861.html
      Na drugi raz upewnij się, o czym piszesz ;)

      Usuń
    2. @Avarati

      Zapewniam cię moja droga, że większość facetów ma ;) Jako przedstawiciel płci brzydkiej mogę zapewnić, że te perfumy proponuje się każdemu kto wchodzi do Spehory albo Dauglasa i większość facetów je kupuje, bo tak jakby - nasza rasa jest zbyt leniwa, żeby się zagłębić w świat perfum i łatwo nas kupić :D Także 99% facetów kupuje to, co poleci Pani w perfumerii i spodoba nam się z blottera. Tak wyglądały moje początki przynajmniej, aż odkryłem Laure Biagiotti, Cartiera, Givenchy, Kenzo, Valentino, Bentleya czy Abercrombie & Fitch, Johna Varvatosa, natomiast z Prady od Infusion d'Homme zdecydowanie wolę Infusion de Vetiver Pour Homme ;)

      I nie, nie pomyliłem się, owszem, perfumy są stare jak świat i to w zasadzie "klasyk" tylko dlatego, że są stare i kiedyś wyróżniały się na tle wszystkich innych, ale ile już miały reformulacji? 4? 5? Obecnie to są zwykłe świeżaki, do których dodatkiem jest słodki cytrusowy "sok" i tyle. Nie sądzę, że posiadacz tej kolekcji ma swoją fiolkę na tyle starą, by było czuć jeszcze ten innowacyjny zapach i podejście do perfum Edmonda, dzięki którym te perfumy stały się klasykiem ;) Wąchałem je wielokrotnie (ahhh te miłe Panie z Sephory xd) na przestrzeni dekady i nigdy mi się nie podobały, urodziłem się zbyt późno, żeby się dowiedzieć dlaczego te perfumy były tak przełomowe :)

      Usuń
    3. Mi chodziło konkretnie o sam dobór zapachów. Myślę, że raczej nie poleca się każdemu facetowi w perfumerii Toma Forda czy niedostępnego w Polsce Muglera Cologne. ;) Niestety, w moim otoczeniu faceci zadowalają się - o zgrozo - Adidasem lub Paco Rabbane, jak trafię na kogoś, kto ma chociaż Chanel (dałabym niejedno, żeby dorwać starego Egoistę) lub Diora, to jest wielkie święto. Raz trafiłam na pana wykładowcę, który pachniał wycofanym YSL M7. No cóż, ja się zachwycałam, choć wtedy oudu nie znałam ;)

      Eau Sauvage znam, bo mój wujek używa starej, kupionej kilkanaście lat temu starej wersji, która - zgodzę się z panem - brzmi o wiele lepiej niż przetrzepany cytrusik :) Znam te uczucie, gdyby nie to, że wcześniej udało mi się powąchać stare Opium, też bym stwierdziła, ze to żadna klasyka :)

      Usuń
    4. Eau Sauvage nawet w obecnej wersji zasługuje na miano klasyka. I to jeden z koronnych przykładów pomimo zmian formuły.

      Mogę zapewnić, że konsultantki go nie promują. W Polsce sprzedaje się fatalnie. Zresztą na świecie też nie jest bestsellerem. Nawet po zmianie formuły to wciąż zbyt trudne perfumy na standardowy męski nos w XXI wieku.

      Po drugie pisanie, że Joop PH lub Mugler Cologne są podobne do każdego zapachu na rogu świadczy tylko o autorze.

      Pomijam już fakt, że anonimowe teksty na takim poziomie są też wyznacznikiem kultury.

      Usuń
    5. "Eau Sauvage nawet w obecnej wersji zasługuje na miano klasyka."
      Nie zgadzam się.

      "Mogę zapewnić, że konsultantki go nie promują."
      Warszawa, Sephora - Marszałkowska i Aleje, Douglas - Jana Pawła, w Katowicach Galeria Silesia (nie pamiętam nazwy sklepu), we Wrocławskiej Sephorze blisko rynku też mi polecały, hasło klucz: "cytrusowe lubię".

      "W Polsce sprzedaje się fatalnie."
      W Polsce najlepiej sprzedaje się Adidas i Puma, mam rozumieć, że perfumy tych marek są najlepsze i konsultantki w każdej perfumerii je polecają? Tak, posiłkuję się ironią, ale myślę, że zrozumie Pan dlaczego.

      Poza tym, próba przypisania mi łatki człowieka pozbawionego kultury i ujmowanie mi godności tylko dlatego, że mam inne, odrębne zdanie i nie ujawniam swoich danych osobowych, jest prostackim przykładem chamskiego snobizmu. Nie przystoi to Panu nawet, jeżeli rozmówca nie ma racji bądź ma Pan lepsze informacje, kulturalny człowiek którego Pan próbuje udawać doskonale zdawałby sobie z tego sprawę.

      Nie pozdrawiam i nie czytam więcej.

      Usuń
    6. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

      Usuń
  11. O rety, co za śmieszny zazdrośniczek z tego Anonimowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak pomyślałam ;)

      Usuń
    2. Zazdroszczę Annick Goutal - Sables. ;)

      Usuń
  12. odnośnie eau savage znalezłem ost. fragment wywiadu z Geoffreyem Neymanem i Martine Micallef, gdzie wspominają o tym własnie zapachu:
    MM (do Geoffreya): Tak, ale większość czasu nosisz swój sygnaturowy zapach. Jesteś też wierny jednemu lub dwóm zapachom, które lubisz mieć jak… Eau Sauvage…

    GN: Tak, jestem wielkim fanem Eau Sauvage w wersji klasycznej eau de toilette. To niewiarygodna formuła. Bardzo dobre perfumy stworzone lata temu. Dwa czy trzy składniki je budujące są produkowane wyłącznie dla Diora.

    MM: Tak, mają na nie wyłączność.

    GN: Estragon, bazylia – są produkowane specjalnie dla nich.
    Myślę, że to powinno rozwiać przynajmniej częśc wątpliwości w tym temacie.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).