16 maja 2016

Michael Kors Extreme Blue

Perfumy marki Michael Kors znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Michael Kors Extreme Blue

Extreme Blue wcale nie pachnie morsko, syntetycznie i tragicznie. Michael Kors pokazuje nam dość udaną wariację na temat ziół i przypraw, która jednakże nie nasuwa żadnych skojarzeń z tytułową barwą niebieską. 

Extreme Blue to zieleń i brąz. Gromy się na mnie posypią zaraz, ale naprawdę można te perfumy uważać za bardziej masową i popową wersję wielkiego dzieła Frederica Malla – French Lover. To nie byle jaki komplement, bo Francuski Kochanek to zapach uważany przez wielu za genialny. Obie kompozycje łączy klimat, ale przede wszystkim chodzi o nutę arcydzięgla, która wyznacza ich ramy.

Reklama perfum Michael Kors Extreme Blue

Michael Kors nie przenosi nas nad morze, ani nawet do morza, ale pozostaje w zielonym lesie, w którym pod nogami skrzypią gałązki na wpół zasuszonego jałowca, igliwie i wpół obumarły mech. Czasami mignie kardamonowa słodycz, innym razem pojawi się akcent bardziej drewniany. Zapach żyje i się zmienia.

Byłoby to naprawdę idealne pachnidło gdyby nie jedna wada. Chodzi o mocno zaakcentowaną nutą sportowych piżm, które nijak nie pasują do leśnych i drzewnych wątków Extreme Blue. I o ile na początku nie jest to jakoś wyraźnie uciążliwe, o tyle w bazie cała kompozycja wchodzi w obszary zapachowej tragedii. Efekt piżm jest tak niszczący, że po 5-6 godzinach nie zostaje z bardzo ciekawego początku nic, co warte byłoby uwagi. Zapach staje się niemożliwy do odróżnienia od innych typowych, męskich premier.

Linia kosmetyków Michael Kors Extreme Blue

Opinia końcowa o Michael Kors Extreme Blue

Niezły, bardzo ponadprzeciętny początek, interesujące serce i średnia wczesna baza. Im dalej w las, tym bardziej niemrawo. Zachęcam jednak do testów w celach edukacyjnych, ponieważ nuta arcydzięgla bardzo rzadko występuje tak wyraźnie w perfumach XXI wieku.

Nuty: arcydzięgiel, jałowiec, kardamon, szałwia, bergamotka, cyprys, drewno kaszmirowe, akord ambrowy, akord piżmowy
Rok premiery: 2015 (w Polsce 2016)
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 40, 70 i 120 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

14 października 2026

Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)

Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]

Dołącz do dyskusji

guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów