Niszowe zapachy dla kobiet na lato (2016) | perfumy i opinie
  • Niszowe zapachy dla kobiet na lato (2016)



Lato coraz bliżej, więc postanowiłem zaprezentować kilka perfum niszowych z mojej perfumerii, które mogą okazać się idealnymi na tę porę roku.


1. Santi Burgas Lobitt (295 zł/50 mL)


O perfumach tej marki pisałem już wiele miesięcy temu. Na szczególną uwagę zasługuje właśnie Lobitt - to najbardziej szczera, lekko niedojrzała mandarynka, jaką spotkałem w perfumach. Kluczem jest w tym wypadku właśnie to, że owoc nie jest dojrzały. Dzięki temu mało w Lobitt jest cukru, a więcej iskier i cytrusowych ostrości. Potężna moc chłodząca!

Santi Burgas Lobitt

2. Ormonde Jayne Osmanthus (890 zł/120 mL)


W tym wypadku nazwa jest nieco myląca, bo Ormonde Jayne serwuje nam przede wszystkim pomelo (a więc cytrusa) położonego na lekko kwiatowej i ziołowej bazie. Kompozycja jest świeża, ale bardzo wielowymiarowa dzięki grze różnorodnych składników. Użycie absolutu osmantusa sprawiło, że udało się w niej zawrzeć cień nuty owocowej, który świetnie współgra z akcentami kwiatowymi. Osmanthus to jeden z najlepiej złożonych aromatów marki Ormonde Jayne. Warto jednak pamiętać, że to woń skierowana bardziej w stronę kobiet, choć teoretycznie to uniseks.

Ormonde Jayne Osmanthus


3. Rouge Bunny Rouge Incantation (395 zł/50 mL)


Soczysta zielona herbata połączona z figą, porzeczką i różą. Incantation pachnie obłędnie. Odnajdą się w nim fani Ogrodów Hermesa i innych wielowymiarowych, botanicznych świeżaków. Cudo!

Rouge Bunny Rouge Incantation

4. Nasomatto China White (495 zł/30 mL)


Piżmowa kompozycja, w której zatonęły ogrzane kwiaty. Trochę irysowego pudru i miękkiej wanilii zapewnia China White poczucie sterylności. I właśnie ta czystość sprawia, że zapach Nasomatto może być idealnym towarzyszem lata.

Nasomatto China White


36 komentarzy:

  1. Jutro spróbuję znaleźć i wypróbować Rouge Bunny Rouge Incantation.
    Brzmi bardzo obiecująco...

    Marcinie, Twój dzisiejszy wpis idealnie wkomponował się w moje teraźniejsze poszukiwania- dziękuję ! :)
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obok Incantation polecam też Allegrię. To genialne złożenie porzeczki z miętą. Soczyste, ale nieco bardziej słodkie od Incantation, bo bardziej wyczuwalna jest porzeczka.

      Usuń
    2. Incantation nie było w D. (Galeria Mokotów), ale właśnie testuję na sobie Allegrię i jest wspaniała... Chyba przywiążę sobie nadgarstki do nosa ;)

      Wstępnie przetestowałam RBR... nie pamiętam nazwy,na "T" - zbyt słodkie.


      Czy ktoś może wie, gdzie kupię próbki RBR, by porządnie przetestować ?

      Usuń
    3. Na "T" to pewnie Tenera - wanilia z rumem. Zdecydowanie zapach jesienno/zimowy. :)

      Jeśli chodzi o próbki, to z tego, co wiem, są dostępne tylko w Impressium.

      Usuń
    4. TAK ! :)

      Zaraz zajrzę do Impressium, bo właśnie czuję nadchodzące zakochanie w ALLEGRII, tak sądzę...
      A perfum na lato, właściwych, szukam bezskutecznie od kilku lat....
      Dzięki Marcinie !

      Usuń
    5. ps.
      Chciałabym jeszcze podzielić się pewną refleksją i być może jest ktoś, kto ma taki sam problem.

      Jeśli ktoś tak jak ja jest fanem zapachów gdzieś ze środka skali(ani nie 'świeżaków' ani 'gilotyn'), to trudno mu wybrać odpowiedni zapach na tę porę roku...
      Moje ulubione to Theorema, Dune, Bottega; zdecydowanie nie na tę temperaturę i zaduch.

      Nie wiem sama, czy moje nieudane od lat poszukiwania letniego zapachu to wynik zafiksowania, sentymentalizmu, niewiedzy czy przeciwnie- ukształtowanego gustu.

      Dajmy na to Limon Verde- ok, zaakceptuję od biedy ;)
      Co z tego, skoro one jak i większość z letnich zapachów nie trzymają się mojej skóry ?

      Byłabym bardzo ciekawa opinii osób, które mają ten sam problem; może jest ktoś, kto znalazł rozwiązanie?....

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    6. Ja na lato odkryłam Musk Oriental Goldskin R. Molvizara. I zakochałam się. To wg mojej nomenklatury zapach świeży nieoczywiście, bo lekko poprószony pudrem i podlany nie mlekiem, lecz taka mleczną puchową pianką (to jaśmin), z której cały czas wynurza się delikatny zapach cytrusów, których niby w składzie nie ma, ale są :). Lekkiej goryczki dodaje imbir, ale w szczypcie. Sam w sobie jest niewyczuwalny. Zakochałam się w nim do szaleństwa, a to szaleństwo to niestety cena :(.

      Usuń
    7. Muszę to koniecznie sprawdzić. Twój opis brzmi kusząco :)

      Usuń
    8. Hej, Feminine :)
      Ja akurat uważam, że Dune jest na każdą pogodę, ale jestem wielbicielką killerów (Addict na przykład), więc może to dlatego. W każdym razie na upały na bank nadaje się Herba Fresca (sto razy wymieniana), ale ja osobiście wolę Chanel nr 19. Cudne. Nie wiem tylko, jak z trwałością u Ciebie - u mnie żadna, co mnie i tak nie zniechęca :) :)
      Pozdrawiam, Marta

      Usuń
    9. Marto,
      Chanel'19 także na mnie nie grzeszą trwałością mimo, że do świeżaków trudno je zaliczyć :)
      Herba Fresca powiadasz?... Muszę odświeżyć pamięć, dziękuję :)
      Dune, tak. Bywa, że kapituluję i używam w upały na zasadzie 'niech mi ktoś spróbuje zabronić'
      ;) ale ja jestem beznadziejnie sentymentalna, może dlatego.
      Iwona

      Usuń
  2. Rouge Bunny Rouge od razu mnie zaciekawił - marka zawsze kojarzyła mi się tak kolorowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z moich ulubionych marek. Od samego początku wiedziałem, że będzie w mojej perfumerii. Oni nie mają żadnych złych lub słabych zapachów.

      Usuń
  3. Z RBR znam i miałam tylko Lilt. Obłędny świeży zapach ale nie na upały (zaczyna niemiło pachnieć :/)
    Myślisz Marcinie, że Incantation może zaoszczędzić takich niespodzianek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilt to perfumy na ciepłe dni, ale faktycznie w upale mogą zmęczyć. To pewnie przez te mleczno-owocowe nuty.
      Incantation to zupełnie inny typ perfum. Są kwaskowe i zielone. Bliżej im właśnie pod tym względem do Ogrodów Hermesa.

      Usuń
  4. Marcinie a ja ostatnio w perfumerii Galilu natknęłam się na bardzo ciekawy zapach Diptyque Eau Moheli. Akurat testuję go w te upały i bardzo mi się podoba ze względu na nuty kwiatu ylang. Czy znasz ten zapach? Co o nim sądzisz? A.W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem okazję poznać, ale ta seria Diptyque jest akurat moją mniej lubianą. i Eau Moheli mnie jakoś nie urzekło.

      Bardzo lubię ich 3 pierwsze zapachy z tej linii- zwłaszcza Tarocco.

      Usuń
  5. Z RBR oprócz wspomnianych Incantation ( faktycznie baarrrdzo zbliżonego do Ogródka Śródziemnomorskiego od Hermesa), Allegria ( na mnie to przede wszystkim marakuja i gorzka pomarancza) polecam figowy Lilt i Chatoyant cudownie kobiecy :) Za to zupełnie nie przypadł mi do gustu Muse. Pozdrawiam Lucyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Muse uwielbiam. To taka zimna, delikatna frezja. Bardzo kobiecy zapach, ale trzeba lubić frezję. Zresztą z RBR lubię i polecam wszystko bez wyjątku. I tak jest od wielu, wielu lat.

      Usuń
  6. Incantation pewnie niewiele ma wspólnego z Embers, które uwielbiam :)
    Które z zaprezentowanych tu perfum są najtrwalsze?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie. Embers i Incantation to dwie zupełnie różne bajki. Łączy je tylko ten sam, ultrawysoki, poziom.

      Najtrwalsze są China White, ale z perfumach na lato nie trwałość jest ważna.

      Usuń
  7. A ja Marcinie ostatnio w perfumerii Galilu natknęłam się na zapach Diptyque Eau Moheli. Testowałm go w te upały i bardzo mi się podobał ze względu na kwiat ylang. Czy znasz ten zapach? Co o nim sądzisz? A. W.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za odpowiedź / a pytałam nieopatrznie aż 2 razy/. Chcę jeszcze zapytać czy w twojej perfumerii już są ponownIe zapachy RBR?. Mnie się bardzo podobała Tundra. W Douglasie te zapachy są mocno schowane i przez to myślę mniej znane. Tak jest np w Arkadii.A.W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rouge Bunny Rouge było od samego początku w Impressium. Na początku były tylko drobne kłopoty w butiku internetowym, ale już jest wszystko ok. Niebawem na stronie pojawi się również ich czarna linia (na Piotrkowskiej już jest).

      Usuń
  9. Z RBR mam Muse (uwielbiam zimniejszą porą, a czuję w nich... moją ulubioną lilię :-)) i Vespers, na który muszę mieć jednak dzień. Z Incantation i Allegrią mam ten kłopot, że na mojej skórze już na początku pojawia się zapach ogórków kiszonych ;-D. Mam wrażenie, że jest to spowodowane nieświeżością testerów w D. (mało przecież używanych, bo marka prawie niszowa), których nawet kolor, często żółtawy, na to wskazuje. Tylko, czy to dobry trop, czy może jednak kapryśna figa, choć ją lubię, robi takie numery? Pozdrawiam, Ita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre testery marki są od nowości nieco żółtawe, a np. Tenera jest wręcz ciemna. To wina samych składników i tego, że oficjalne packshoty są "wybielane".

      Usuń
  10. Incantation to jeden z moich ulubionych zapachów (rzeczywiście jest podobny do ogródka Hermesa )i jest bardzo trwały teraz chciałabym kupić następny zapach tej marki tylko nie wiem jaki? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam testy Allegrii. To soczystość w naprawdę dobrym, niszowym wydaniu.

      Usuń
  11. Marcinie! Ależ jestem z siebie dumna:) Wyobraź sobie,że na kilka dni później odkąd odsłoniłeś nam Impressium, wrzuciłam do koszyka kilka próbek myslac o testach na lato. I dzis zagladam do Ciebie tutaj i patrzę, a Twoje zestawienie j.w. to dokładnie moje w koszyku sklepu Impressium. Zabrakło u mnie jedynie China White!:) Za to pojawiły się dodatkowo Chatoyant i Menthe Fraiche oraz Chypre 21. Ale ostatecznie je usunęłam z koszyka, dając sobie czas na zastanowienie się.
    I teraz moje pytanie do Ciebie: czy można te 3 perfumy traktować porą letnią czy lepiej zostawić na jesień?
    Dziekuje/ Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno,

      Chatoyant to zapach uniwersalny - świetny wybór, jeśli ktoś chce mieć signature scent na wszystkie okazje. Niestety, na największe upały może być nieco zbyt ciężki.

      Menthe Fraiche to strzał w 10-tkę. Miał być w tym zestawieniu, ale chciałem ograniczyć się do 4 propozycji. Na lato polecam też testy świetnej Verveine d'Eugene Heeleya - cudownie połączony rabarbar z werbeną. Wielka moc chłodu.

      Z Chypre 21 bym za to zrezygnował. To jednak nieco większy kaliber, ale jeśli lubisz szypry to czemu nie...

      Usuń
    2. I tak właśnie zrobię jak radzisz. Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam!:)/ Joanna

      Usuń
  12. Marcinie, a co byś polecił na lato wiernej miłośniczce Narciso Rodriguez Narciso edp ?
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleciłbym Carven L'Eau de Toilette.
      No chyba, że koniecznie musi być coś niszowego.

      Usuń
  13. Niekoniecznie ;)
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  14. No to kupiłam w ciemno bo w moim mieście nie ma gdzie przetestować i czekam z niecierpliwością :)
    Edyta

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja Muse uwielbiam! Czy dla fanki tego zapachu polecisz Allegrie czy może na upalne dni lepsze bedą Incantation? Pozdrawiam, Agata

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzie można kupić próbki tych zapachów?

    Limandynka

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).