Van Cleef & Arpels So First | perfumy i opinie
  • Van Cleef & Arpels So First

Perfumy marki Van Cleef & Arpels znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl


Van Cleef & Arpels So First

So First to kolejna już nowość marki Van Cleef & Arpels, która zawitała nad Wisłą (choć teraz chyba powinienem pisać "nad Nerem" ;))


Zapach jest nudny, prosty i rodem wyjęty z półki średniej, gdzie królują aromaty modelek, piosenkarek i aktorek. Nie ma w So First żadnego elementy zaskakującego, który przełamałby supremacje słodkich i kwiatowych akordów masowych.

Tak naprawdę konstrukcję So First można bardzo łatwo porównać do klasycznych perfum niskiej półki, gdzie wyczuwalny akord cytrusowy nadaje słodyczy i kwaśności kompozycji, a jednocześnie jest wstępem do słodkiego serca, w którym nutą główną są kwiaty i/lub owoce. W przypadku perfum Van Cleef & Arpels owoców nie ma, ale kwiaty mają ulepowaty, zasłodzony i syntetyczny charakter. I to wystarczy do kreacji takiego postrzegania produktu.

Van Cleef & Arpels So First

Zwieńczeniem całości jest baza. Tak samo jak w najpodlejszych perfumach niskiej półki, tak również w So First mamy akord wanilii i drewna sandałowego, oczywiście syntetyczny. W tym jednak przypadku nabiera on nieco bardziej kremowego i maślanego wydźwięku. Mogłoby to być ciekawe zwieńczenie, gdyby nie fakt, że syntetyczne i plastikowe jest okropnie.

Opinia końcowa o Van Cleef & Arpels So First


Tak na pewno nie powinny pachnieć luksusowe perfumy. Wydźwięk So First jest tani i masowy do tego stopnia, że zupełnie nie pasuje do wizerunku tak zacnej marki biżuteryjnej.


Nuty: bergamotka, frezja, magnolia, jaśmin, frangipani, wanilia, drewno sandałowe
Rok premiery: 2016
Twórca: b.d.
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL
Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Perfumy podobne: Jimmy Choo Illicit

5 komentarzy:

  1. Marcinie . Kiedyś wspomniałeś coś o Liquid Karl Lagerfelda . Czy możesz coś więcej powiedzieć o tym zapachu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wspominałem, że go nie znam. Trudno mi więc się wypowiedzieć w tej sprawie.

      Usuń
  2. No proszę! Kolejna recenzja słabego zapachu. A gdzie te dobre? Gdzie perełki sztuki olfaktorycznej?
    Przy okazji gratuluję serdecznie sklepu.z pewnością zajrzę przy okazji bytności w Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie So first to nieudana kopia Flowerbomb, ale to tylko po pobieznym teście

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).