Czym różni się zapach i trwałość podróbek od oryginalnych perfum? | perfumy i opinie
  • Czym różni się zapach i trwałość podróbek od oryginalnych perfum?


Niemal równo rok temu pisałem o tym, jak rozpoznać "podróbkę" perfum i nie dać się oszukać. Dziś chciałem przedstawić Wam problem z drugiej strony - samego zapachu


Ile na skórze utrzymują się podrabiane perfumy? Czy zapachy oryginału i podróbki są podobne? Jakie niebezpieczeństwa niesie używanie falsyfikatów? Mam nadzieję, że na te i inne pytanie znajdziecie odpowiedź w poniższym wpisie. Jednak zanim przejdę do szczegółów zachęcam Was naprawdę mocno do analizy poprzedniego artykułu, który podlinkowałem w nagłówku. Zwracam na niego uwagę nie bez powodu - martwi mnie zjawisko kupowania podróbek przez osoby "siedzące" w temacie. Już kilkukrotnie w przeciągu ostatnich miesięcy zauważyłem, że osoby takie znajdują jakąś "okazję", płacą za towar i później chwalą się nowymi nabytkami przekonując samych siebie, że to oryginał... To tyle tytułem przydługiego wstępu.

Chanel No. 5 Eau de Parfum - oryginał kontra podróbka


Na starcie dzisiejszego wpisu staje legenda - No. 5. Na potrzeby artykułu 100 mL wody perfumowanej Chanel No. 5 zakupiłem w perfumerii E-Glamour.pl a podróbka pochodzi z łódzkiego, bałuckiego targowiska.
Oprócz tego, że to perfumy kultowe, to również podrabiane na skalę tak wielką, że chyba tylko Coco Mademoiselle dotyka to zjawisko w większym stopniu. Porównując aromat oryginału i podróbki wybrałem Piątkę z innego jednak powodu. Perfumy te są bowiem pełne naturalnych, najdroższych składników występujących w warsztacie perfumiarza, a te z kolei nie są dostępne w garażowych rozlewniach podróbkowiczów. Różnice dostrzegalne przez nos będą zatem wyraźne i bezsprzeczne.

O charakterze No. 5 stanowią aldehydy, ale sercem kompozycji są naturalne absoluty: z jaśminu, z irysa oraz z neroli a poza nimi też olejek z róży majowej, kwiatu słodkiej pomarańczy i ylangu. W bazie odnajdziemy olejek wetiwerowy, z drewna sandałowego i absolut bobu tonka oraz wanilii. Chanel do produkcji swoich flagowych perfum wciąż używa tych składników, z których większość należy do najcenniejszych na świecie.

Czarne obramowanie pudełka (oryginał z lawej)

Różnice między zapachem podróbki a oryginałem...


1. Akord głowy


ORYGINAŁ

W No. 5 początek jest bardzo charakterystyczny, słodki, nieco pomarańczowy, ale od razu z nutą metalicznych aldehydów, które przypominają woń zatopionej w szampanie truskawki. Zapach jest słoneczny, lecz od pierwszych chwil niesie pewne niuanse orientu.

PODRÓBKA

Ta wersja pachnie buduarem. Duża ilość piżm i sporo owocowych syntetyków spychają zapach w objęcia akordów pomadek ze straganu. Nuty cytrusowe nie są w ogóle wyczuwalne. Zamiast orientu i elementów ciepłych pojawia się niskiej jakości olejek cynamonowy z liści (który pachnie jak goździki, a nie kora cynamonu). Dominuje jednak pomadka. Sprawia to, że "No. 5" jest mdły i tłusty.

2. Akord serca


ORYGINAŁ

To oczywiście jeden z najbardziej charakterystycznych akordów, jakie kiedykolwiek stworzył człowiek, chociaż ja sam za nim nie przepadam i nie jestem w stanie go należycie docenić. Próbowałem się przełamać, ale nie wyszło.

Jest na pewno zmienny, wielowątkowy. Wyraźnie wyczuwalne są akordy absolutu irysowego, który jednak pozbawiony jest słodyczy, a przy tym jest wyważony. Irys No. 5 jest dokładnie w pół drogi między marchewką a tonami pudru. Oprócz tego czuć iskrzącą różę i słoneczny, wcale nie zwierzęcy jaśmin. Akcenty orientalne zaczynają formować się w wyraźnie drzewne i słodkie smugi, choć nie są elementami pierwszego planu.

PODRÓBKA

Zapach jest mydlany. Wyraźnie czuć nuty różane i jaśminowe, ale są one tanie i plastikowe. W tle cały czas obecny mdlący eugenol, który wprowadza tony korzenne. Zakładam, że użyto go jako substytut absolutu wanilii i olejku sandałowego. Akord serca podróbki wykazuje znacznie mniejszą zmienność.

Chanel No. 5 Eau de Parfum 100 mL (oryginał z lewej)

3. Akord bazy


ORYGINAŁ

Drzewny, mydlany, ciepły i zmysłowy. Dopiero na tym etapie Chanel No. 5 zyskuje piżmową nutę, ale bez kurzu.

PODRÓBKA

W tym miejscu mógłbym przysiąc, że wącham podróbkę Kenzo Jungle Elephant, a nie Chanel No. 5, ponieważ baza jest już typowo korzenna i zakurzona jednocześnie.

4. Trwałość


W wypadku mojej podróbki trwałość była tylko o 20-30% niższa niż trwałość oryginału. Zaznaczam jednak, że te cecha NIE JEST żadną podstawą do określenia oryginalności perfum. Wielokrotnie wąchałem podróbki, których trwałość była kolosalna (przy okazji polecam "Ranking Najtrwalszych Perfum"), ale pachniały samym plastikiem i syntetycznymi utrwalaczami.

Wnioski


Podróbka podróbce nigdy nie jest równa, ale na tym przykładzie możemy zauważyć, że podrabiając Chanel No. 5 nigdy nie da się osiągnąć efektów oryginału. Zastosowany w falsyfikacie olejek cynamonowy z liści (lub blend eugenolu) jest ledwie cieniem doznań niesionych z synergii sandałowca, wanilii, jaśminu, tonki i irysa. W przypadku tych konkretnych perfum rozróżnienie na podstawie zapachu jest naprawdę bardzo, bardzo łatwe.

Trzy podstawowe różnice:
- brak iskrzącej, nieco pomarańczowej głowy
- brak irysowego serca
- prosta, korzenna baza imitująca wanilię, sandałowiec i tonkę

Zaskoczyło mnie jednak to, że podróbki dość przyzwoicie radzą sobie z odwzorowaniem nut różanych i jaśminowych, ale to wynika prawdopodobnie z dużej ilości dostępnych na rynku syntetyków mających imitować te dwa, najważniejsze kwiaty w perfumerii.

Zagrożenie dla zdrowia


Warto też przypomnieć, że podróbki nie podlegają żadnej kontroli. Mogą zawierać substancje groźne dla zdrowia nie tylko ze względu na alergie, ale również związki wycofane z użycia z innych powodów (np. rakotwórcze czy teratogenne). Trzeba mieć to na uwadze decydując się na zakup perfum z niewiadomego źródła.

Dzięki uprzejmości perfumerii E-Glamour.pl mogę Wam zaproponować również kod rabatowy na cały asortyment marki Chanel. Wystarczy wpisać "nezdeluxe16" i 5% rabatu zostanie naliczone. Kod działa do 3 października.

Chanel No. 5 Eau de Parfum (oryginał z lewej)

17 komentarzy:

  1. Przeczytałam z zaciekawieniem pański artykuł. Wiele kobiet powinno zwrócić uwage na "zagrożenie dla zrowia". Sama kilka lat temu połaszczyłam się na zakup "podróbek" Chanel Allure i Coco Mademoiselle. Po niespełna miesiącu wylądowałam w szpitalu z podejżeniem zatrucia środkami chemicznymi, wstyd było mi się przyznac do swojej głupoty. Spedziłam 2 tygodnie w szpitalu. Mam nauczkę do końca zycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, perfumy produkowane w piwnicach lub w nielegalnych rozlewniach w krajach typu Turcja, Chiny, nigdy nie będą zbadane i pewne. To ważny argument za kupowaniem oryginałów, chociaż przez wielu bywa niedoceniany

      Usuń
  2. Bardzo przydatny wpis, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwię się, że ktoś jeszcze kupuje podróbki w czasach gdy ciekawe, oryginalne perfumy można dostać poniżej 100 zł/100 ml. Trwałość podróbek potwierdzić może chyba każda ofiara ulicznych sprzedawców, która próbowała usunąć ze skóry smród pachnidła, którym została znienacka psiknięta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, takie są realia, i to nie tylko w Polsce, bo podróbki sprzedają się na całym świecie. Część ludzi jest świadoma, część nie. Kiedy rok temu kupowałem na potrzeby artykułu podróbkę Coco Mademoiselle, to sprzedawca zapewniał, że to kradziony, ale oryginalny na 100% produkt...

      Usuń
  4. Bardzo trafne. Ostatnio pojawiła się marka yodeyma która wprowadza zamienniki oryginałów niemal identyczne znajome używające oryginałów niewidza różnicy ale wg mnie inaczej sie rozwijają w ciagu dnia proszę o testy pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są u mnie w malutkim miescie w kwiaciarni Śmierdzi to jak nie wiem co

      Usuń
    2. Kiedyś w jakimś punkcie również natrafiłem na te perfumy. Wygląd mają całkiem ciekawy, ale jak doszedłem do informacji, że to podróbki, to już zainteresowanie wyparowało...

      Usuń
  5. Życie jest zbyt krótkie na używanie podróbek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest za krótki na półśrodki. Ja będąc studentem/uczniem zawsze wolałem zaoszczędzić i kupić coś porządnego niż jakieś badziewie

      Usuń
  6. nie wszyscy mają po 300 zł na malutki flakon chanel, w polsce jeszcze dlugo nie bedzie ludzi stać na takie luksusy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaki świat byłby "smutny" gdyby każdy pachniał perfumami Chanel :) Nie ma nic gorszego od kupowania podróbki, lepiej moim zdaniem kupić tańsze ale, oryginalne perfumy. Czasami prawdziwe perełki wcale nie kosztują fortuny. A jeżeli kogoś nie stać, warto przez kilka miesięcy odkładać na wymarzoną butelkę, nie trzeba od razu wpadać w frustrację i biegać po straganach w celu zakupienia Chanel :)
      Arek

      Usuń
    2. W 100% popieram Arka. Sam wielokrotnie publikowałem posty i udowadniałem, że można mieć dobre perfumy za naprawdę niewielkie pieniądze, często nawet mniejsze niż koszt podróbki

      Usuń
  7. No fajnie,a ja kupiłam kolejny raz w bardzo znanej i reklamowanej perfumerii internetowej, Jaguar classic Gold dla męża plus 4 próbki drogie jak cholera Mancery. Naczytałam się o nutkach, myslę, ten Jaguar będzie super. Expresowo przychodzi przesyłka, ściagam korek, a atomizer plastikowy spada na podłogę, nakładam na spryskiwacz - tę rurkę, ewidentnie za małe, luźne, spadające to. Żeby popryskać musiałam mocno przytrzymywać atomizer. W SF tester tego zapachu ma mocny metalowy i dobrze siedzący atomizer. Zapachy jakby te same, killery. O dziwo męzowi się podoba, ale jestem pewna,że to podróba !!! Jesus del pozo in black też miałam ze spadającym atomizerem. A próbki Mancery tak śmierdziały, że nie do opisania - jak stęchłe, zepsute perfumy, chemia, guma, paskudztwo ! Niestety wolę zabulić w perfumerii niż dac się naciagać. Mają tam i oryginały i nieoryginały i nowosci i starocie - ryzyk fizyk.
    Cena dumpingowa skądś się bierze.

    OdpowiedzUsuń
  8. aha przez to zaczęłam odkrywać też tanie marki, które mają kilka cudeniek w ofercie. A że kocham orientalne nuty, a nie chcę kupować arabskich to znalazłam perełki z włoch, Francji i szukam nadal. Tesori d'Oriente koszt. ok 21 zł !!! za 100 ml wody perfumowanej. Trwałość zależy od zapachu, moje ukochane pachną wiele godzin i bym je jadła - są aromatyczne, bogate, z klimatem, oraz też kwiatowe pachną Marian jakby luksusowo :) bez sztuczności i taniochy. Ze stronek importerów mozna próbki 5 ml za 2,5 zł kupić. Polecam: Wanilia i imbir, Ambra indiana, Mirra - o matko - sexy na maksa, Jasmin di giava - niesamowity zmysłowy. Revlona - charlie - max 50 zł - edycja dold, white, blue. Jeanne Arthes - ma sporo dobrych perfum za cenę średnio 35 zł/ 100 ml lub 50. Ponadto perfumy Cafe Cafe firmy francuskiej cofinluxe - około 50/60 zł/100 ml - zmysłowe, dobrze skomponowane perfumy. Mam kilka z wymienionych do kolekcji orientalnych i wpadną kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zobaczyła ten wpis z lekkim opóźnieniem, ale mam jedno pytanie. Skąd wiadomo, że perfumy z e-glamour czy innej perfumerii internetowej są prawdziwe? Przecież Chanel zabrania sprzedaży online. Na stronie Douglasa czy Sephory nie znajdziemy ich produktów, bo Chanel zwyczajnie na to nie pozwala.
    Perfumy z Douglasa i Sephory są z pierwszego źródła. Nie jest to komentarz uszczypliwy, jestem zwyczajnie ciekawa, bo ciężko jest znaleźć coś na tej stronie, jeśli chodzi o oryginalność. Jak wiemy "markowe" nie oznacza tego samego co "oryginalne". Być może mylę się co do jakości i jednak są oryginalne.
    Liczę na odpowiedź ;)

    Pozdrawiam serdecznie - wierna fanka.

    OdpowiedzUsuń

Pisząc komentarz nie zapomnij się podpisać - choćby imieniem (zwłaszcza, jeśli oczekujesz mojej odpowiedzi).